- Cholera! – Dopiero, gdy zmarszczył brwi zrozumiałam, że powiedziałam to na głos. Ostatnie wydarzenia. Mój wczorajszy blamaż na posterunku. Incydent. Jego i moje podniecenie. Tego było za dużo. Szarpnęłam ostro. Chciałam się odsunąć. Odepchnąć go. Uciec. Zrobić cokolwiek byleby stracić kontakt z jego ciałem. Nie pozwolił. Silna dłoń zacisnęła się na szyi prawie odbierając […]

Czytaj więcej >

Następnego dnia wszyscy na komendzie chodzili wokół niego na palcach. Dosłownie. I dobrze. Na niewinnych nie trafiło. Doskonale zdawał sobie sprawę, że jest to zasługa jego wczorajszego zachowania, ale nic nie mówił. Raz na jakiś czas przyda się wszystkim pokazowa lekcja i mała demonstracja, kto tu jest samcem alfa i dlaczego. Po odprawie rzucił tylko. […]

Czytaj więcej >

        Po raz pierwszy od bardzo, bardzo dawna, słynący z opanowania Joshua Mallroy zamarł. Najzwyczajniej w świecie odebrało mu oddech.   A zapowiadało się kolejne, nudne spotkanie. Wizyta u Denise była związana tak naprawdę ze zbliżającym się balem charytatywnym. Skłamałby gdyby tylko. Był przekonany, że uda mu się coś wydusić na temat […]

Czytaj więcej >

Ciszę zakłócał Vivaldi i dźwięk klawiatury przeplatający się z szelestem kartek. Jeszcze jedenaście pozycji i będę miała z głowy nanoszenie poprawek do katalogu. Nienawidziłam takiej papierkowej pracy, ale nie było możliwości bym tego uniknęła. Nie tym razem. Westchnęłam. Jeszcze dziesięć. Na szczęście ratowała mnie muzyka. I kawa. Ale przede wszystkim fakt, że siedziałam już w […]

Czytaj więcej >

    Ruszyliśmy. George skupił się na prowadzeniu mojego potwora, a ja z kolej usiłowałam zapanować nad targającymi mną emocjami.   Mój umysł dokonał dużego przeskoku i wzmocniony sporą ilością piwa doszedł do wniosku, że wszystkiemu winien był szeryf. Im byliśmy bliżej posterunku tym bardziej się w tym upewniałam.   W końcu to jedno wielkie […]

Czytaj więcej >

        Produkt prawie gotowy, a ja teraz ankietę robię. Jak zwykle działam inaczej i jak zwykle po swojemu …. ale to cała ja. Chciałabym dać Wam coś więcej. Coś, co będzie miała tylko grupa wybranych. Coś bardzo mojego i bardzo osobistego. Długo myślałam „jak”. Potem jeszcze dłużej „czy”. Tak, dobrze się domyślasz […]

Czytaj więcej >

  Powtórzyłam sobie w myślach: – Spokojnie. Oddychaj. To twój urlop. Masz wypocząć. Masz się zrelaksować. I nie pakuj się więcej w żadne komplikacje. Z mocnym postanowieniem, że posłucham przynajmniej tego ostatniego, ruszyłam w kierunku wyjścia i po chwili wspinałam się do mojej powietrznej taksówki. Pierwsze koty za płoty. Swoim zwyczajem zawsze musiałam coś namieszać. […]

Czytaj więcej >

- Wystarczy! – Wierzgnęłam ostro, o mało co nie trafiając go stopą w twarz. Rzeczywiście miałam dość. Wszystkiego! Cokolwiek było z moją nogą miałam to już w głębokim poważaniu. Najwyraźniej jej nie złamałam, więc nic się nie dzieje. Poboli i przestanie. Wielkie mi co. Natomiast wkurzał mnie DJ. Wkurzał mnie mój własny pech. Wnerwiał mnie […]

Czytaj więcej >