Nieznajomy nie był uderzająco podobny do Josha Calvadosa. To był Josh Calvados. Znany z wielu ról filmowych i telewizyjnych, ale mający też na swoim koncie kilka epizodów teatralnych. Przynajmniej takie oblicze znał świat. Ten sam Josh Calvados od kilkunastu lat był również jednym z szefów niesamowicie zorganizowanej grupy, zajmującej się zdobywaniem i sprzedażą dzieł […]

Czytaj więcej >

I mała niespodzianka na otarcie łez, że Diabeł dzisiaj taki krótki. Czyli zapowiedź kolejnego opowiadania.   Denise mnie nie zawiodła. Z typowym dla Amerykanki optymizmem kontynuowała. – Trochę tego za dużo na raz, co? Odebraniem z lotniska się nie przejmuj. Ja tak czy inaczej bym Tobie pomogła a poza tym to, że pośredniczyłam w zakupie […]

Czytaj więcej >

  Babka naprawdę miała zadziwiające wyczucie czasu, ale głównie koszmarnego pecha. Jeśli chciała złowić Raoula to chyba jej to nie wychodziło. Byłam tak wykończona wcześniejszymi wydarzeniami, że nawet się nie odwróciłam by na nią spojrzeć. Poza tym bałam się wykonać jakikolwiek ruch. To, że Diabeł mnie uspokajał deklarując, że mi nie zrobi krzywdy to jedno. […]

Czytaj więcej >

  Zdążyłam tylko pomyśleć ‘Cholera, znowu to samo’ i zanim zareagowałam w jakikolwiek sposób, Raoul dotknął swoimi ustami moich warg. Dokładnie tak, nie pocałował tylko dotknął i zatrzymał się. Cały czas oparty na rękach, nie zbliżył się do mnie nawet na milimetr. Tylko że każdy jego oddech nie tylko muskał moją skórę, ale wchodził we […]

Czytaj więcej >

  Po chwili Diabeł, Ramon i Angela przestali się liczyć. Niestety Raoul nie prowadził zbyt delikatnie, więc podskoki i gwałtowne zmiany prędkości dały mi szybko w kość. A dokładniej mojemu żołądkowi. Poczułam to charakterystyczne ściskanie w gardle i nasilające się skurcze. Było mi już wszystko jedno jak blisko siedzi Ramon, czy mnie dotyka i jak […]

Czytaj więcej >

Cóż, obejrzałam z nim o jeden film za dużo, a w czasie poszukiwań różnych ciekawostek trafiłam na to miejsce. Potem wybrałam dobre wino, wypiłam kieliszek, zamknęłam oczy i tak rozpoczął się „Paradoks”.   Czterdziestka zbliżała się wielkimi krokami. Był styczeń i urodziny co prawda mam w listopadzie, ale biorąc pod uwagę jak ten czas mija, […]

Czytaj więcej >

Było już ciemno kiedy nagle się ocknęłam. Obudziły mnie głosy dobiegające spoza sypialni. – Missa. Ona dzisiaj jeszcze tak cierpiała. Jeszcze nie jest dobrze. Musi mieć spokój. – Raoul zdecydowanie nie był w dobrym nastroju. – Czy Ty się nie zapominasz? Skończyliśmy już rozmowę.- Jego spokojny, pozbawiony jakichkolwiek emocji głos przypomniał mi znowu stajnię i […]

Czytaj więcej >

  I nagle uświadomiłam sobie, że teraz to ja już naprawdę tkwię po uszy w bagnie i to z własnej winy, próżności i głupoty. Kiedy przez głowę przelatywały mi wszystkie możliwe związane z tym konsekwencje, Tara ze spokojem obserwowała moją twarz. Widoczny cały szereg emocji, od konsternacji i zagubienia po zmieszanie tylko potwierdził to czego […]

Czytaj więcej >