Pozwólcie by Joanna Bator dostała „Kurę” w swoje ręce

Rozpoczęło się głosowanie SMS-owe w konkursie Tekst Roku i coraz bardziej pragnę mieć obrobiony tyłek przez profesjonalistkę i trafić w ręce Joanny Bator.

A konkretniej nie ja, tylko „Kura bojowa„.

Jeśli uważacie, że warto dać jej szansę, zachęcam do głosowania. I dziękuję za wszystkie sms’y.

Dalsze dzieje „Kury” są dosłownie w Waszych dłoniach.

SMS należy wysłać na numer 7122

Wpisując w treści tekst:  T11877

Szczegóły głosowania dostępne są na stronie: http://www.blogroku.pl/

 

 

 

 

Polubienia 2
Wyświetlenia 1403

Podobne wpisy:

  • Wysłałam :D

  • imas

    poszło :)

  • Dziękuję za głosy :D

  • Wiktor

    Witaj!!!. Mój sms wysłany Jedynie tak Mice i Tobie mogę odwdzięczyć się za wasze pisanie. Pozdrawiam Wiktor

  • Zawiedziona

    Nie chce byc nie dobra, ale czy nie wydaje sie wam, ze dodano patadoks tylko po to, zebysmy wyslali smsy?. A teraz znow sie ma nas gdzies??

    • Basia S

      Cześć. Prawdę powiedziawszy, to właśnie tak wyglądało. Rozumiem, że każdy chce coś osiągnąć, więc bierze udział w konkursach i prosi o głosy, ale wygrana się z czymś wiąże. Nie dość, że przychodzą tu nowi, to chcą nowych rzeczy. Co z tego, że mogą wrócić do poprzednich? Ja stale wracam, czekając na coś nowego. A skoro starzy czytelnicy muszą czekać, bo przecież możemy stąd iść (tylko kto na tym więcej straci?), to czekamy, bo nam zależy. Nie widzę tylko sensu brania udziału w konkursach, kiedy panowanie nad jakimś harmonogramem na blogu leży i woła o pomoc. Wszędzie potrzeba jakiejś organizacji. W życiu codziennym, w pracy i tu też. Niestety. A konkursy otwierają nowe możliwości, które według mnie rządzą się swoimi prawami. Ludzie przyjdą i znikną tak szybko, jak się pojawili, bo nie znajdą tego, czego oczekują. To moja opinia, więc subiektywna, jednak nie ma na celu urażenia nikogo. ;)
      Pozdrawiam.

        • Basia S

          No dobrze. To, że teraz harmonogram jest, nie oznacza, że był wcześniej, bo była dość długa przerwa. ;) Chodziło mi właśnie o brak systematyczności przez różne sprawy po drodze, o których też wspomniałam. Teraz każdy może sobie zerknąć w ten nowy harmonogram i śledzić, czy dzieje się tak, jak zaplanowano.
          Także droga Zawiedziona, jak widzisz nasza autorka jednak nie ma nas gdzieś. ;)

          • Nie Basiu. Nie masz racji. Nie mam gdzieś, gdybym miała to bym blog zlikwidowała.
            Nie mogę i nie chcę tłumaczyć wszem i wobec co się dzieje.

            Przykro mi, że niektóre osoby tak to odbierają, ale Wasz wybór.

          • Basia S

            Napisałam, że nie masz, Anno. ;) Nigdy nie napisałam nigdzie, że jest inaczej. Zgadzam się jedynie połowicznie z komentującym. Rzecz jasna tymi, którzy robią to w sposób kulturalny. Nie przejmuj się. Zawsze tak jest.

      • Wiktor

        Witajcie!!!. Witaj Anno!!!. Jak wiesz nie udzielałem się nigdy u Ciebie. Obserwuje to wszystko i krew mnie zalewa. Każdy chciałby tylko brać! A co daliście w zamian?. Gdy Annie trzeba było pomóc i wysłać sms, to wysłała tylko garstka, a czyta wielu.Chyba normalne, że ktoś prowadzi bloga bo chce cos z tego mieć. Jak nie finansowo to przynajmniej zostać dostrzeżonym czy w jakimś konkursie, lub gdzieś indziej. To są teksty Anny, przez nią wymyślone, włożyła w to jakiś trud i robi to kosztem czegoś. Może zaniedbuje swoje obowiązki przez pisanie. A wy tylko jedno( tak długo niema nowej części, za krótkie, że w nocy dodane a ja do pracy na rano). A co Wy dajecie od siebie innym?. Zaznaczam od razu za darmo!. Chyba jednak nic!. Stary już jestem i się napatrzyłem jak ludzie dla kredytu zapisywali sie do partii, lub zsmp a później dla wygody do solidarności.I tak chodzą z lewa na prawo. Na tym kończę, chociaż pisać mogę długo tyle się u mnie żółci i jadu nazbierało przez tyle lat. Pozdrawiam Wiktor

        • dziękuję, że to napisałeś.

          • Wiktor

            Aniu mam nadzieję, że Cię nie uraziłem i nie obraziłem. Nie gniewasz się na mnie, ze trochę porządziłem się u Ciebie na blogu? Wściekają mnie po prostu ludzie bo oni chcą i im się należy

          • Nie obraziłeś, ani nie uraziłeś. Są rzeczy, na które nie mamy wpływu. Wcześniej się bardzo nimi przejmowałam i próbowałam prostować i wyjaśniać.Teraz już tak bardzo nie, bo to i tak nic nie daje. Jest mi po prostu cholernie przykro, ale i tak nic z tym nie zrobię.
            Miło zobaczyć, że ktoś czasem zareaguje :).

            A co do „Kury..” ….Przystąpienie do konkursu było impulsem i zarówno powiedziała mi o tym, jak i namówiła Mika :). Posłuchałam się, zrobiłam, nie żałuję, na efekty nie liczyłam, ale i tak miło było widzieć, że chociaż kilka osób uznało, że warto zagłosować.

          • Wiktor

            A co do „Kury” to lubię to opowiadanie. Bo Tobie wychodzą takie lekkie, humorystyczne opowiadania. Widzisz i też robisz się obojętna. Za parę-naście lat będziesz taka jak ja. Chociaż lubię pomagać, ale tylko tym komu się należy pomoc i na to zasługuje. A „cwaniaków” to tępię. Wychodzę z założenia ( sory za słownictwo) „jak być kutasem to sztywnym, a nie miękkim” Na pewne rzeczy nie mamy wpływu. To jest wina systemu lub polityki, żeby podzielić ludzi i żeby nie było zgrania. Anna mnie jedynie cieszy to, że dzięki takim osobom jak ty ludzie czytają. Przez przypadek zetknąłem się z tekstami w internecie. Czekałem na pociąg(na syna ) i mi się nudziło i chciałem kupić jakąś książkę do czytania i tak trafiłem do netu i na blogi. Stykam się z różnymi ludźmi i wiesz, że większość (z pracy) nie czyta. W szkole żadnej lektury nie przeczytali tylko streszczenia i opracowania. Nawet nie potrafią czegoś znaleźć na necie- bo trzeba coś wpisać(jakieś hasło- zapytanie). Tylko oglądają YouTube i fejsa bo tam samo wyskakuje Popieram jak na blogach młode dziewczyny zaczynają pisać. Nabierają wprawy, mniej robią błędów i są pewniejsze swoich możliwości. Ale się rozpędziłem. Przepraszam

          • Wiktor

            Ja właśnie dzisiaj też po marudziłem. Przepraszam ale jeszcze taki dobry na necie to nie jestem i dopiero ten komentarz zobaczyłem. Wiesz wychowałem się bez kompa i neta. Chciałem Ci podziękować, że wracasz do pisania. Już dzisiaj nie będę więcej Ci głowy zawracał moimi wypocinami

        • Basia S

          Wiktorze, po co te nerwy? Chyba jasno wyjaśniłam mechanizm, na którego zasadzie powinno to wszystko działać. ;) Wyobraź sobie, że jest tutaj wielu ludzi, którzy ją stale wspierają i wybaczają różne niedogodności. Nie każemy jej rzucić domu i pracy, żeby codziennie tu coś dodawać, ani nie piszemy, aby dała sobie spokój z blogiem, skoro sobie nie radzi z rozdziałem obowiązków. To nie tak. ;) Jest dorosła i chyba potrafi postawić się po drugiej stronie, nas – czytelników, a to, że co jakiś czas ktoś pisze, że mu się nie podoba taka martwa cisza, to już życie – bywa.
          Pozdrawiam.

          • Wiktor

            Witaj Basiu!!!. Wcale nie jestem zdenerwowany, bardziej bym powiedział zobojętniały. Za dużo ludzkiej pazerności w życiu widziałem. A z tymi esemesami to wiedziałem, że tak będzie. Młodzież dzisiaj straszne ilości sms wysyła. Np. do kolegi który siedzi w autobusie obok pisze przez 10-15 minut, ale żeby tę kase wydać na inny szczytny cel, to nie. Bo ktoś bedzie coś z tego miał. A pamietaj, że ta kasa nie szła na konto Anny tylko na dzieci. Wracamy kiedyś z roboty i był wypadek. Nie martwili się, że komuś coś się stało. Mówili, może radio jeszcze jest i można zajebać. I to jest nasza rzeczywistość. Chcesz czytać to czekaj. Teksty Anny czytam juz długo, ale nigdy nie pisałem żeby się pośpieszyła. Widzisz każdy za swoja prace dostaje jakaś zapłatę i Anna ja dostała w „ogromnej ilości sms”. I tak mogła na was liczyc.Jak coś jeszcze o podłości ludzkiej Ci opowiedziec to wal. Sory, że długo ale słabo pisze.

          • Basia S

            Oczywiście, rozumiem. ;) Odzew poszedł w stronę kobiety, która napisała, że Anna ma nas gdzieś. Raczej nie mam w zwyczaju pośpieszać blogerów/pisarzy/autorów, czy jak tam można ich nazwać. Wiem, że cel był charytatywny i to było naprawdę w porządku. Odzew smsowy był jaki był, ale przynajmniej nie zerowy.
            Na pewno żyję na świecie krócej, niż Ty, ale zapewniam Cię, że wiem, o czym piszesz.
            Pozdrawiam i życzę dobrej nocy.

          • Wiktor

            Także życzę dobrej nocy i pozdrawiam.

          • Basiu. Po prostu jest jak jest, a czasami trzeba odpuścić.
            Trzymaj sie ciepło. Pozdrawiam
            AV

          • Wiktorze, mądrze prawisz.
            Też mi dupę ścisnęło, gdy smsów nie słano, chociaż wcześniej namawiano do wzięcia udziału.
            Mądrze prawisz… niestety…

            Ania wyjaśniała w jednym z wpisów, że będzie przerwa i to było uczciwe.
            Gdy w sklepie robią remont, to też go zamykają i nikt nie dobija się do sklepu, kiedy on będzie wreszcie otwarty.

    • Nie. Tak nie jest. Natomiast nie mam wpływu na to co komu sie wydaje. Bez złośliwości , po prostu taki zwykły wniosek.

  • kasia

    a kura jest skończona ???

    • A widzisz, że jest? ???

      • kasia

        a tak normalnie się nie da odpisać ?

        • Da Kasiu, ale nie wtedy kiedy są trzy wykrzykniki na końcu :) Zmaż proszę u mnie dwa., dodaj na końcu wypowiedzi sympatyczny uśmiech … i od razu inaczej, prawda? :D