Rytmiczne ruchy, sprawiające lekki ból. Palce masujące znowu wnętrze. Rozrywający mnie orgazm. Przez moje ciało przetaczały się fale, gdy Maks wysunął palce i wyszeptał. – Teraz będzie łatwiej. Te słowa ścisnęły mi gardło. Nie miałam już złudzeń, co ma być łatwiej. Widziałam go wcześniej. Ale tak samo wcześniej widziałam co robił z inną kobietą. […]

Czytaj więcej >

Spięłam się w sobie, ale zanim zrobiłam cokolwiek Paweł postawił mnie na ziemię, klepnął dosyć mocno w pośladek i wyszedł. Stałam nieruchomo, wpatrując się z niedowierzaniem w ponownie zamknięte drzwi. Ten prostak nie dość, że sięgnął po mnie jak po swoją własność, to w dodatku potraktował jak … jak  …. – aż się zapowietrzyłam. No […]

Czytaj więcej >

Byłam głodna, ale konsekwentnie ignorowałam to uczucie – do przerwy. Pacjent wyszedł, a ja czułam coraz większe ssanie w żołądku. I byłam rozdarta – z jednej strony przez rosnący głód, a z drugiej chęć odwleczenia maksymalnie konfrontacji z Pawłem. Tego, że nie mogłam jej uniknąć byłam pewna, ale wcale mi się do niej nie spieszyło. […]

Czytaj więcej >

  Spodziewałabym się wszystkiego, tylko nie Pawła. Sekunda – tyle trwało moje zmieszanie spowodowane jego obecnością. Rzut oka na czerwonego ze złości Jacka, z powrotem na zrelaksowanego i cholernie pewnego siebie Pawła i furia osiągnęła 8 w 10-stopniowej skali.   – Czego? – Warknęłam. Jeśli liczyłam, że to go wyprowadzi z równowagi srodze się zawiodłam. […]

Czytaj więcej >

  Uśmiechnęłam się niejako w powietrze pomiędzy moim szefem i sprawcą mojego kretyńskiego zachowania. Również w przestrzeń rzuciłam informację, że to nic takiego – w końcu koledzy z pracy muszą sobie pomagać i używając czekających na mnie pacjentów, jako wymówki, zmyłam się błyskawicznie. Nie byłam gotowa, by spojrzeć mu w oczy i odezwać się do […]

Czytaj więcej >

Chciałam zatrzasnąć drzwi, ale Jacek był szybszy. Zdążył wcisnąć stopę i nocną ciszę przerwał ryk. – Kurwa! – Drzwi było solidne, ja machnęłam nimi uczciwie i w efekcie przywaliłam mojemu byłemu z całej siły. Chyba po raz pierwszy w życiu kryzys wieku średniego na coś się przydał. Jacek ostatnio chodził w Martensach i tylko dzięki […]

Czytaj więcej >

Cecha, za którą tak wcześniej doceniałam dr Nowaka, doprowadzała mnie teraz do szału. Jeśli miał coś trzymać w tajemnicy, to prędzej dałby się obedrzeć ze skóry niż cokolwiek zdradził. Tak było i w tym przypadku. Nie pisnął nic więcej. Szlag mnie trafiał, ale nie pomogły żadne delikatne podchody, pytania i próby wydobycia przynajmniej strzępka informacji, […]

Czytaj więcej >

  Zakręciło mi się w głowie i poczułam się jak pijana. Mocny, zdecydowany dotyk. Jego zapach. Muśnięcia ust na karku. To było czyste szaleństwo. Nie myślałam nic. Po prostu chłonęłam te doznania całą sobą. Nie wiem jak daleko bym się posunęła, gdyby nie Paweł. Obejmujące mnie dłonie nie spoczywały nieruchomo, tylko pieściły każdy dostępny fragment […]

Czytaj więcej >