Burbon smakował już mniej obrzydliwie. Ba, śmiałam twierdzić, że był nawet dobry. Kompletnie nie byłam świadoma, że oznaczało to po prostu, że zaczął działać. Siedzący na podłodze mężczyzna jasno i dobitnie oznajmił, że jestem wyrachowaną suką. Co miałam mu powiedzieć? Że tak na dobrą sprawę sama mam ochotę ukręcić mu łeb i jestem świadoma, że […]

Czytaj więcej >

- Nie jeden anioł stróż, a cała armia. – Mruknęłam pod nosem, obserwując oddalający się samochód szeryfa z nim samym i poczciwym Georgem w środku. Chociaż teraz miałam inne zdanie na jego temat. George’a oczywiście. Poczciwy i jakby się zdawało ofermowaty dotychczas mąć Denise postanowił pokazać swoje inne oblicze. Ostrożnie zamknęłam drzwi. Co to do […]

Czytaj więcej >