Stres, lęk, absurdalność tego co się właśnie działo? Nie wiem co tak naprawdę było powodem, ale zapadłam w nicość. Mój umysł zbuntował się i wyparł to co się stało wcześniej i działo teraz. Nie zostałam odizolowana na całkowitym pustkowiu. Nie znalazłam się tu z najbardziej nienawidzącym mnie człowiekiem w Bozeman. On nie leży na mnie. […]

Czytaj więcej >

Wkurzona? Wkurzona?! Byłam tak wściekła, że znajdowałam się o krok od podpalenia tego kurnika. I może z dymem bym tej chatki nie puściła, ale na pewno zrobiłabym coś równie głupiego. Winiłam wszystko i wszystkich. Miał być spokój, miała być anonimowość i bezpieczna przystań na resztą moich dni. 
A wszystko robiło się na odwrót! Wparowałam zła […]

Czytaj więcej >

- Dobra, nie mamy czasu. Dalej. Idziemy. – Nie wiem co chciał osiągnąć, ale było tego wszystkiego za dużo. Przynajmniej dla mnie. Lekarstwo, pomijam surrealistyczny wieczór i on. Zabójcza mieszanka – równie koszmarna co skuteczna. Słyszałam co mówi i na tym koniec. Kompletne zawieszenie procesów myślowych i reakcji, stało się u mnie faktem. Ani drgnęłam. […]

Czytaj więcej >