Zazwyczaj gadatliwy George był tym razem nadzwyczaj małomówny. Ograniczył się tylko do kilku pytań. – To gdzie cię podrzucić? – Na posterunek. – No tak. – Cisza trwała tylko przez chwilę. Kierowcę jednak coś męczyło. – A samochód ogarniesz? – Tak. – Mruknął i wygodniej umościł się w fotelu. – Na zmęczonego wyglądasz. To […]

Czytaj więcej >