Ukryłam twarz w dłoniach. Musiałam chociaż na chwilę odizolować się od tego co mnie otaczało i zebrać myśli. Gdyby to powiedział ktokolwiek inny, albo chociaż gdyby Mallroy doprawił to szczyptą swojej zwykłej złośliwości. Ale nie. On był śmiertelnie poważny. Nagle dotarło do mnie, że to co się dzieje wcale nie jest jeszcze najbardziej pokręconym scenariuszem. […]

Czytaj więcej >

Jechałam samochodem. Powoli, nie zbliżając się nawet do obowiązującego ograniczenia prędkości. Może dlatego nie zaniepokoił mnie majaczący w oddali patrol policji. Założyłam, że zatrzymują tylko szalejących za kółkiem wariatów. 
Okazało się, że jednak nie. Stojąca wcześniej na poboczu policjantka nie tylko machnęła dłonią, ale jeszcze wyszła na drogę. Nie mogłam mieć wątpliwości, że chodzi o […]

Czytaj więcej >

Minimalnie podniesiona brew była dla Margaret wyraźnym sygnałem, że ma wyznać wszystko co wie. Zaczęła mówić, ale z każdą upływającą sekundą miał coraz większe wątpliwości czy na pewno chciał się tego dowiedzieć i właśnie to usłyszeć. Na protesty było już jednak za późno. Podwładna – chcąc najwyraźniej mieć to już za sobą na zasadzie „niech […]

Czytaj więcej >