Pierwsza myśl: – Znalazł mnie! A potem kolejne napłynęły jak fala, niosąca chaos i zniszczenie i której nie można zatrzymać. – Krzyknąć? A może zaatakować z zaskoczenia? – Zanim zdążyłam podjąć decyzję i w międzyczasie zejść na zawał, do delikatnego skrobania dołączyło miauknięcie. – Chryste Panie! – Jęknięcie nie pozostało bez odpowiedzi. Kitek wszedł w […]

Czytaj więcej >

Zamrugałam powiekami kilka razy, ale nic się nie zmieniło. Idealnie pośrodku pomieszczenia siedział sobie, wpatrując się we mnie uporczywie, kot. Małe toto było, biało rude, trochę gapowate i przede wszystkim nieruchome. Skąd się tu wziął? Wyglądał na zadbanego i czystego. W dodatku taki śmieszny, bo pyszczek miał ciemniejszy – zupełnie jakby go w czymś umoczył. […]

Czytaj więcej >