Mało brakowało, a wstałabym i tupnęła nogą ze złości. – Ze mną się nikt nie rozwiedzie. Rozumiesz, powiesz tak i koniec na wieki wieków. Sapnęłam oburzona i zwątpiłam. Jeśli myślałam, że Josha po tej przemowie zniechęcę to się myliłam. Śmiały się nawet jego oczy i bynajmniej nie wyglądał na niezadowolonego. Szczerzył zęby jak jakiś […]

Czytaj więcej >

  Dopiero po chwili oprzytomniał i pomógł jej wstać. Od razu tego pożałował, bo gdy tylko złapał ją w objęcia, tylko ostatkiem woli powstrzymał się od tego by jej nie pocałować.  To miękkie, kusząco zaokrąglone ciało aż krzyczało, żeby go zakosztował. Miał nadzieję, że się nie zorientowała jak na niego działa. Rzeczywiście musiała biegać i […]

Czytaj więcej >

Taki maluteńki, tyci fragment zapowiadający kolejne opowiadanie….     Sobotni wieczór. Jest tuż przed północą. U mojego sąsiada jest impreza. Od pierwszej popołudniu. Najpierw byłam spokojna, potem zrobiłam się trochę nerwowa. Po 20-tej przypominałam rozszalałą harpię. Głośne śmiechy, dudniąca muzyka. Ja rozumiem, że jest lato, weekend, ludzie chcą się bawić, ale to już jest przegięcie. […]

Czytaj więcej >