Obsługa była perfekcyjnie wyszkolona. Kieliszek został ponownie napełniony musującym alkoholem. Miałam zajęcie dla dłoni – i wymówkę by się nie odzywać, jeśli ktokolwiek by do mnie zagaił. Na szczęście nikomu nie wpadło to do głowy. Niezręczną ciszę przerwała Kimberly, dopytująca się matki, ile może przeznaczyć na licytację. I robiąca jednocześnie dziwnego zeza w moją stronę. […]

Czytaj więcej >

Obudziłam się. Może silnik zmienił obroty? A może po prostu ciało nie chciało pozwolić, by umysł tkwił dłużej w błogiej nieświadomości. Nie spojrzałam w stronę kierowcy. Nie było takiej potrzeby. Przyjrzałam się za to uważniej temu ci się działo za oknem. Nigdy tego nie robiłam, a już na pewno nie aż tak uważnie. Zawsze byłam […]

Czytaj więcej >

Z niedowierzaniem patrzyłam na siadającego naprzeciwko mnie szeryfa. Wiedziałam, że tu będzie ale w najgorszych scenariuszach nie przewidziałam, że tak blisko. Spojrzałam w kierunku Denise i wszystko było jasne. Ta cholerna baba bawiła się dalej w swatkę. A sądząc po jej minie uważała, że idzie to nadzwyczaj sprawnie. Joshua pewnie ochoczo przystał na propozycję przyłączenia […]

Czytaj więcej >

    – Mallroy. – Nie zraziło go, że zamiast powitania usłyszał swoje nazwisko. Nastroszyłam się w oczekiwaniu na najgorsze i dostałam czego chciałam. – Rozmawiałem z Denise. – Wiedziałam, że temat balu wypłynie prędzej czy później, ale nie spodziewałam się, że to będzie tak wyglądało. – Będziesz tam, prawda? No to posłuchaj dziewczynko. Jeśli […]

Czytaj więcej >

Kilka miesięcy temu postanowiłam napisać coś innego. Kompletnego. Pamiętajcie, że na całość składa się nie tylko światło, ale i ciemność. Podobnie jak dobro jest równoważone przez zło, miłość przez nienawiść, a śmierć nieodłącznie związana jest z życiem. Jedna sekunda i wiedziałam co. Nie wiedziałam tylko jak. I wtedy zaczęłam czytać – w końcu podstawą każdego […]

Czytaj więcej >

Inicjator i główny pomysłodawca intrygi w końcu stwierdził, że dosyć oryginalną wizytę czas zakończyć.  I tak zostałam sama – z doprowadzonym do ładu domem, rozwiązaniem problemu podanym na tacy, morzem alkoholu i toną naczyń do zmywania. Powinno być normalnie, prawda? A nie było. Nie umiałam tylko doprecyzować o co tak naprawdę chodzi i co jest […]

Czytaj więcej >

Powinnam była się przestraszyć, może zarumienić … jednym słowem w jakiś normalny sposób zareagować na zbyt poufałe zachowanie Callahana. W ostatnim czasie zbyt dużo się jednak zdarzyło – cały cyrk z szeryfem, Denise, słomiana bezdomność i niestety zrobiłam to co zrobiłam. Zachichotałam. W ten durny, pensjonarsko-wstydliwy sposób, który każdego normalnego faceta doprowadziłby do jęku rozpaczy. […]

Czytaj więcej >

    – Chryste Panie. – szepnęłam, cicho zamykając drzwi.  Jeszcze tego mi brakowało. Nie wątpiłam, że Denise jest pełna dobrych zamiarów i tak naprawdę to chce dla wszystkich jak najlepiej, ale takimi chęciami to piekło jest wybrukowane. – Tylko spokojnie. Oddychaj i pomyśl logicznie. Przecież to, że komuś coś się ubzdurało nie znaczy, że […]

Czytaj więcej >