Teraz zrozumiałam jak czuje się królik zahipnotyzowany przez węża. Nie jest w stanie się poruszyć, nawet nie piszczy. Może tylko obserwować. To było koszmarne – nie mogłam się ruszyć, ale szalejące myśli rekompensowały bezruch ciała. Bombardowanie, gdzie wszystko szalało i się mieszało. Dlaczego? Kim on jest? Te porwania do burdeli, o których czytałam to prawda. […]

Czytaj więcej >

Pustka. Tak mogę nazwać to co się działo w mojej głowie. Nie miałam kompletnie pojęcia jak się zachować, co odpowiedzieć. Zadziałał odruch dodatkowo napędzany dziwnym uczuciem niepokoju i tym sposobem zrobiłam coś, czego nie spodziewał się nikt, ze mną włącznie. Dygnęłam. Po pensjonarsku, tak jak się dygało przed babcią – przynajmniej moją. Albo przy powitaniu […]

Czytaj więcej >

Obrzydliwie bogaci, albo nieprzyzwoicie piękni. Byli też tacy, którzy łączyli te dwie cechy. I bardzo dobrze czujący się w swoim towarzystwie. Widocznie większość z nich nie po raz pierwszy bawiła się wspólnie w takim gronie. Nic dziwnego biorąc pod uwagę z jaką intensywnością elita Emiratów przyciągała takie osobowości. Nie chodziło tu o pieniądze, bo tych […]

Czytaj więcej >

Zamurowało mnie konkretnie. W sumie chyba dobrze, bo dzięki temu nie zrobiłam nic co mogłoby jeszcze bardziej skomplikować tę i tak już abstrakcyjną sytuację. Pozwoliłam się zaprowadzić do jadalni, poczekałam aż obsługa dostarczy kolację, a potem się zdziwiłam. Byłam przekonana, że miałam posiłek spożyć sama, a ilością dostarczonego jedzenia śmiało mogłam nakarmić kilkuosobową rodzinę. Okazało […]

Czytaj więcej >

– Seks nie jest najważniejszą rzeczą w małżeństwie! – Chyba to powiedziała Kaśka, wpychając w siebie kolejny kawałek rolady. Spojrzałam na trzymany w ręku kieliszek i już wiedziałam, że na tym jednym się nie skończy. Musiałam mieć w sobie trochę więcej procentów, by nie tylko wytrzymać do końca spotkania, ale przede wszystkim żeby się głupio […]

Czytaj więcej >

Znowu obudziło go chrapnięcie. Ale wcale nie spieszno mu było do otwarcia oczu zwłaszcza, że było mu nadzwyczaj dobrze i wcale nie zamierzał tego zaburzać. Dawno nie czuł się tak odprężony i zrelaksowany, a ostatnio żył w takim napięciu. że zdążył zapomnieć jakie to uczucie. Kolejne chrapnięcie. Tym razem otworzył oczy i wszystko wróciło. Szaleńcza […]

Czytaj więcej >

    Niektórzy z Was pamiętają jak ponad 3 lata temu zaczął po mnie chodzić Lucyfer. Zaskutkowało to webinarem wszechczasów, gdzie Piekielny (w czystej postaci, bez żadnych przenośni czy skojarzeń z „Diabłem” vel R. Lazcanso) grał pierwsze skrzypce. „Lucyfer” wydarzył się w maju 2017 roku (mała retrospekcja jest dostępna tutaj) Oj dostało się nam. Zwłaszcza […]

Czytaj więcej >

Otworzyłam usta, ale nie wydobył się z nich żaden dźwięk. Mogłam tylko patrzeć to na moją babcię, to na przybysza. Bunia, najpewniej zniecierpliwiona brakiem jakiejkolwiek reakcji z mojej strony, podeszła do gościa. – Piotrusiu, nareszcie. Już zaczynałam się martwić.  – Nie rozumiałam co się dzieje. Obcy wyściskał babcię, a potem wszyscy uczestniczyli w spektaklu pod […]

Czytaj więcej >

To było jak uderzenie młotem. – Twoja kobieta … – Mallroy oniemiał. Jego kobieta?! I wtedy zrozumiał, że tak. Anna była jego kobietą, tylko jeszcze o tym nie wiedziała. To, że zdenerwowany ruszył spod posterunku byłoby dużym niedopowiedzeniem. Szalejące w jego głowie myśli przeplatały się z usłyszanymi przed chwilą zdaniami. – Nic nie wiedziała. Prawie […]

Czytaj więcej >