Znowu wynajęłam ten sam domek przy plaży i tak samo jak w poprzednich latach na cały miesiąc znikałam ze świata.
Wyłączony telefon, brak dostępu do Internetu – tylko ja, stosy książek, dobra herbata i towarzystwo mew.

Nie chciałam nic więcej. I potrzebowałam tego jak nigdy wcześniej.

A miejsce było idealne!

Turyści kręcili się po drugiej stronie wyspy. Nikogo nie interesowały wydmy i plaże, po których szalał wiatr.

Sąsiadów znałam z widzenia – o ile tak można nazwać machanie do ledwo widocznych w oddali sylwetek. Zakupy zamawiane przez telefon, pojawiające się pod drzwiami następnego dnia – po prostu idealna regeneracja.

 

Na ostatni prom zdążyłam cudem.

Zadyszana, ale zadowolona patrzyłam na oddalający się brzeg kontynentu. Znowu zaczynałam moje ulubione wakacje.

Był sierpień.

Sierpień jak każdy inny

Niby podobny do poprzedniego, bo ocean pachniał tak samo, ale czułam, że coś jest inaczej.

 

Było ciepło, ale nagle przebiegł mnie dreszcz.

– Bzdury, przesądy i omamy! Po prostu jesteś przemęczona. Nie wariuj kobieto! – Mruknęłam do siebie i wróciłam do podziwiania widoków.

Nawet nie wiem, kiedy przybiliśmy do portu na wyspie. Zawsze mnie to zaskakiwało.
I po chwili jechałam dobrze znaną drogą do miejsca, które miało być schronieniem przez najbliższy miesiąc.
Sposób przekazywania kluczy nieodmiennie mnie rozbrajał. Duża kartka przyczepiona do drzwi z napisem „Klucze są pod donicą”.

Co jak co, ale włamywaczy to oni się nie bali. Rozbawiona wymacałam kawałek metalu, otworzyłam drzwi i głośne:

– Merde! – Wdarło się w szum oceanu.

Nie było prądu.

 

Wzruszyłam ramionami, bo jednocześnie kamień spadł mi z serca.

W czasie każdego wyjazdu musiałam zaliczyć jakąś wpadkę. W sumie była to jedyna rzecz, która zawsze psuła mi tu urlop – oczekiwanie na to, co zdarzy się tym razem.

Brak prądu na dzień dobry chyba zdejmował mi ten problem z głowy.

– Katastrofa w czasie urlopu zaliczona. – Roześmiałam się i bezmyślnie zamknęłam za sobą drzwi, pogrążając się tym samym w całkowitych ciemnościach.

Podziel się:
86 polubień
3106 Views

Poczytaj więcej

23 komentarze

  • sevensineCzerwiec 23, 2015 at 8:29 pm

    zaczyna się ciekawie!

    Odpowiedz
    • Anna ValettaCzerwiec 23, 2015 at 8:53 pm

      Dziękuję!
      Przyznaję się bez bicia, że to jest wynik ćwiczenia z warsztatów. Dostałam trzy zdania i miałam dopisać resztę. Trzy zdania zamiast na początek, trafiły w środek tekstu (ale kiedy ja coś zrobiłam tak jak mnie o to proszą).
      I nagle w głowie powstało mi opowiadanie! Zobaczyłam wyspę, bohaterkę, plażę i dom … a ponieważ trochę ostatnio przegrywam walkę z naturą postanowiłam wrzucić chociaż ten malutki fragmencik.

      Odpowiedz
  • mika kamakaCzerwiec 23, 2015 at 9:21 pm

    ROBIĘ TO ZA ANIĘ:
    „JEŚLI PODOBA CI SIĘ TA ZAPOWIEDŹ I CHCESZ WIĘCEJ (jak ja 😉 ) TO KLIKNIJ PROSZĘ W ŁAPKĘ POD TEKSTEM”

    Odpowiedz
  • BellaCzerwiec 23, 2015 at 10:00 pm

    Anno, cieszymy się że wróciłas 🙂
    Po wstępie myślę, że będzie kolejne ciekawe opowiadanie
    opowiadanie.
    Mam tylko takie jedno zastrzeżenie. To kolejne rozpoczęte opowiadanie, a masz kilka niedokończonych. Czy nie lepiej najpierw skończyć te zaczęte, a potem publikować nowe?

    Pozdrawiam,
    Bella

    Odpowiedz
    • Anna ValettaCzerwiec 23, 2015 at 10:25 pm

      Witaj Bella
      Możliwe, że masz rację, ale to jest taka mała, malutka zapowiedź 🙂
      Nie mogłam się powstrzymać.
      Pozdrawiam
      AV

      Odpowiedz
  • Anna ValettaCzerwiec 23, 2015 at 10:26 pm

    Dziękuję …i stęskniłam się już za Wami wszystkimi

    Odpowiedz
  • GosiaCzerwiec 24, 2015 at 2:10 pm

    Ciekawy początek. I to miejsce,.. ech… znaleźć się w takim.

    Odpowiedz
  • magdamCzerwiec 24, 2015 at 6:26 pm

    Och Anno, cieszę się że coś dodałaś, jednak smucę się że tak mało, że to nie Paradoks, że to nie Pechowa. 🙁 No cóż, czekam wiernie jak piesek!

    Odpowiedz
    • Anna ValettaCzerwiec 24, 2015 at 6:53 pm

      Witaj. Pisałam już, że powyższy fragment to ni mniej ni więcej tylko jedno z ćwiczeń w czasie warsztatów. Ale nagle powstało mi w głowie opowiadanie.
      I tak zupełnie spontanicznie postanowiłam się nim z Wami podzielić

      Odpowiedz
      • magdamCzerwiec 24, 2015 at 6:55 pm

        Cieszy mnie to bardzo. masz „łeb” 🙂

        Odpowiedz
  • Ewelina KalinowskaCzerwiec 26, 2015 at 11:22 am

    Jestem tu pierwszy raz i muszę powiedzieć, że mega tu fajnie, a codo tekstu zaczyna się ciekawie 😀

    Odpowiedz
    • Anna ValettaCzerwiec 26, 2015 at 8:15 pm

      Dziękuję.
      Jeśli mogę się spytać – jak tu trafiłaś?

      Odpowiedz
      • Ewelina KalinowskaCzerwiec 28, 2015 at 1:14 pm

        Trafiłam tutaj dzięki komentarzowi, który zostawiłaś na grupie na facebooku 🙂

        Odpowiedz
        • Anna ValettaCzerwiec 28, 2015 at 8:27 pm

          jeśli chodzi o ten dokładnie wpis to już wiem, która grupa. Dziękuję!

          Odpowiedz
  • CamilleCzerwiec 28, 2015 at 5:50 pm

    Pojawi się tutaj coś, czy nie ma sensu wchodzić na tego bloga w przeciągu najbliższych miesięcy? Bo pusto tutaj i aż przykro, że żadne opowiadanie nie jest skończone.

    Odpowiedz
  • Anna ValettaCzerwiec 28, 2015 at 7:21 pm

    Dzisiaj wrzucam Paradoks – znając życie pewnie koło północy 🙂

    Odpowiedz
  • Anna ValettaCzerwiec 28, 2015 at 7:56 pm

    Ups.. wybacz Camille. Ale eksperymenty przy disqusie kończą się czasem i tak.
    Przerwa spowodowana siłą wyższą – kolejne teksty wlecą wkrótce.

    Pozdrawiam 🙂

    Odpowiedz
    • CamilleCzerwiec 29, 2015 at 1:53 am

      Jak mus to mus. Tęsknię za twoimi bohaterami:)
      Również pozdrawiam 🙂

      Odpowiedz
  • WiktorCzerwiec 28, 2015 at 8:16 pm

    Witaj!!!. Aniu ja także czekam na tę zapowiedź. Oczywiście i na pozostałe Twoje opowiadania. Fajnie, że znowu piszesz. Pozdrawiam Wiktor

    Odpowiedz
    • Anna ValettaCzerwiec 28, 2015 at 8:25 pm

      Dziękuję!
      W sierpniu mam tydzień urlopu (oj – aż 9 dni) i wtedy to skończę. teraz Paradoks – późno w nocy wrzucę dzisiaj kolejną część.
      W sumie to piszę teraz na akord, bo już niecały tydzień do #‎blogconferencepoznan !! i znowu przerwa z tej okazji.

      Odpowiedz
      • WiktorCzerwiec 28, 2015 at 8:31 pm

        To super, że w sierpniu. Też będę na urlopie. Jakby jeszcze początek sierpnia to już by było baja. Mógłbym czytać do woli. Na paradoks postaram sie poczekać.

        Odpowiedz
        • Anna ValettaCzerwiec 28, 2015 at 9:05 pm

          Drugi tydzień sierpnia. Zamierzam w końcu się „napisać” – bez żadnych ograniczeń obowiązkowo-czasowych.

          Odpowiedz

Zostaw komentarz

Please enter your name. Please enter an valid email address. Please enter message.