Chciałam zatrzasnąć drzwi, ale Jacek był szybszy. Zdążył wcisnąć stopę i nocną ciszę przerwał ryk. – Kurwa! – Drzwi było solidne, ja machnęłam nimi uczciwie i w efekcie przywaliłam mojemu byłemu z całej siły. Chyba po raz pierwszy w życiu kryzys wieku średniego na coś się przydał. Jacek ostatnio chodził w Martensach i tylko dzięki […]

Czytaj więcej >

Cecha, za którą tak wcześniej doceniałam dr Nowaka, doprowadzała mnie teraz do szału. Jeśli miał coś trzymać w tajemnicy, to prędzej dałby się obedrzeć ze skóry niż cokolwiek zdradził. Tak było i w tym przypadku. Nie pisnął nic więcej. Szlag mnie trafiał, ale nie pomogły żadne delikatne podchody, pytania i próby wydobycia przynajmniej strzępka informacji, […]

Czytaj więcej >

  Zakręciło mi się w głowie i poczułam się jak pijana. Mocny, zdecydowany dotyk. Jego zapach. Muśnięcia ust na karku. To było czyste szaleństwo. Nie myślałam nic. Po prostu chłonęłam te doznania całą sobą. Nie wiem jak daleko bym się posunęła, gdyby nie Paweł. Obejmujące mnie dłonie nie spoczywały nieruchomo, tylko pieściły każdy dostępny fragment […]

Czytaj więcej >

  – Będę na korytarzu – odparłam i sił starczyło mi na tyle, że doszłam do okna. Oparłam się o parapet i czekałam na to, co nastąpi jak na ścięcie. Paweł wyszedł razem z pielęgniarką.Kobieta była nim wyraźnie zauroczona. Niewymuszona uprzejmość Pana Doskonałego mnie wkurzyła. Patrząc na nich pochmurnie, pomyślałam, że jeszcze brakuje by mu […]

Czytaj więcej >

  – O Jezu! – Wyjęczałam i przykryłam dłońmi tył koszuli, jakby to mogło w czymś pomóc. Zaczynałam czuć nieznośne gorąco na twarzy. Nie miałam wątpliwości, że zaczynam się rumienić i jest to coraz bardziej widoczne. Zerknęłam szybko w dół i zobaczyłam, że Paweł nadal stał na schodach. W sumie nic dziwnego, skoro blokowałam przejście. […]

Czytaj więcej >

Staliśmy w holu mając niczym nieskrępowany widok na salon. Walające się wszędzie stosy przemieszanych ze sobą ubrań, butów i torebek. Było tego bardzo dużo, a wszystko leżało bez ładu i składu. O ile wcześniej – gdy znosiłam rzeczy w czasie porządków – starałam się je układać w miarę logicznie, to wszystko zostało przemieszane w czasie […]

Czytaj więcej >

- Nie. – Wyszeptałam. Był zbyt blisko, przytłaczał mnie. Był obcy. Czym innym było myślenie o nim, a czym innym tak intensywna fizyczna obecność. Mój protest odnosił się właśnie do tej bliskości. Nie chciałam czegoś takiego! Kompletnie nie pomyślałam, że on może to odebrać, jako odpowiedź na swoje pytanie. W olbrzymiej naiwności liczyłam, że słysząc […]

Czytaj więcej >

- O Jezu! – Wyszeptałam, wpatrując się w prześladującą mnie twarz. Pan Doskonały spojrzał w naszą stronę, obdarzył uśmiechem z rodzaju „jestem dobrze wychowany, nie znam Was jeszcze, dałyście już plamę spóźniając się na to spotkanie, ale macie drugą szansę”, po czym odwrócił się do siedzącego po jego drugiej stronie Szymcia. Patrzyłam na niego oniemiała, […]

Czytaj więcej >

Przytomnie jeszcze w trakcie jazdy zaczęłam szukać pieniędzy w torbie. Chociaż tak naprawdę to usiłowałam je wymacać, bo kompletnie nic nie widziałam. Przy okazji cudem trafiłam na klucze od domu. Trzymałam je mocno w garści, razem z 50 złotowym banknotem wiedząc, że jeśli którekolwiek z nich wrzucę z powrotem do torby to umarł, przepadł, do […]

Czytaj więcej >