Zamurowało mnie. Najzwyczajniej w świecie zamarłam z szeroko otwartymi oczami. Nie ma co ukrywać, że od wypadku tkwił w mojej głowie, ale absolutnie nie liczyłam na to, że go jeszcze zobaczę. Teraz wziął mnie niejako z zaskoczenia. Na chwilę wszystko wokół przestało istnieć. Poczekalnia, ludzie, awantura. Wszystko znalazło się daleko, poza mną. Istnieliśmy tylko on […]

Czytaj więcej >

Od samego początku wiedziałam, że dzień będzie należał do tych ‘udanych’. Robiąc sobie poranną kawę stłukłam ukochany kubek. Potem był telefon od eks-męża, który pomimo iż nie był już moim mężem nadal uważał, że może wydzwaniać do mnie z każdym problemem dentystycznym. Kretyn! W sumie to ja wykazywałam się większym zidioceniem. Gdy byłam zakochaną żoną, […]

Czytaj więcej >

  Nawet się meduza nie zająknęła, kiedy słodkim głosem oznajmiła: – Anno, musimy porozmawiać. – Spojrzałam na nią wzrokiem harpii i lekko przymrużyłam oczy. Nienawidzę, pełnej wersji mojego imienia. Mała dygresja – kiedy ktokolwiek zwraca się do mnie per „Anno” od razu oczyma wyobraźni widzę siebie tuż przed spoczęciem w grobie. W roli zwłok. Razem […]

Czytaj więcej >

Oparłam się pokusie żeby załadować kota do pralki – trafiły tam za to moje rzeczy. El Diablo w czasie przenoszenia w inne miejsce stawiła czynny opór i nie zaniechała działań. Skutki były opłakane. Moja koszulka nocna, szlafrok, dywan, drzwi – wszystko było zarzygane. Po godzinie zarówno dom i ja wróciliśmy do względnego stanu równowagi. Dom […]

Czytaj więcej >

Czy zostaliście brutalnie zaskoczeni przez życie – gdy rzeczywistość potrząsnęła Wami mocno, wyrywając Was z obłoków nieświadomości i pobożnych życzeń? Ja tak. Potrząsanie trochę trwało, ale ostateczne szarpnięcie nastąpiło dzisiaj. Od kiedy pamiętam, zawsze chciałam być żoną i matką. Mieć kochającego męża i dwójkę dzieci – koniecznie chłopca i dziewczynkę. Być w domu, gotować obiadki […]

Czytaj więcej >