I nagle uświadomiłam sobie, że teraz to ja już naprawdę tkwię po uszy w bagnie i to z własnej winy, próżności i głupoty. Kiedy przez głowę przelatywały mi wszystkie możliwe związane z tym konsekwencje, Tara ze spokojem obserwowała moją twarz. Widoczny cały szereg emocji, od konsternacji i zagubienia po zmieszanie tylko potwierdził to czego […]

Czytaj więcej >

  Kompletnie nie byłam przygotowana na to co się stało. Jaki piekący ból! Kiedy spadło pierwsze uderzenie poczułam, jakby ktoś przeciął moją skórę. Za pierwszym razem krzyknęłam, ale natychmiast zacisnęłam mocno zęby i usta. Ta cholerna kanalia nie usłyszy mojego wołania. Mimo to wydobywały się ze mnie stłumione jęki za każdym razem, gdy ręka Diabła […]

Czytaj więcej >

W niecałe dwadzieścia minut pokonali trasę, która zajęła im wcześniej ponad godzinę. W prawie całkowitej ciszy, przerywanej jedynie kolejnymi przychodzącymi telefonami. Raoul był oszczędny w słowach. – Tak. Nie. Wszyscy. Zostawić dla mnie. Ramon był coraz bardziej zaintrygowany o co mogło tu chodzić. Kiedy prawie dojeżdżali do rezydencji, ostatni telefon naprowadził go na właściwy trop. […]

Czytaj więcej >

  Oparłam się bezwładnie o umywalkę cały czas patrząc na koszulę. Teraz już kompletnie nic nie rozumiałam i nie ogarniałam tego co się dzieje. Zupełnie mechanicznie weszłam pod prysznic, wykąpałam się i zawędrowałam do garderoby. Ale w głowie cały czas miała jedno wielkie kłębowisko myśli, których nie mogłam złapać. Po co on mnie ze sobą […]

Czytaj więcej >

… kiedy będziecie przy fragmencie w bibliotece, posłuchajcie tego kawałka Chopin Fryderyk – Etiuda Rewolucyjna (Shebanova)     Gdy zbliżałam się do rezydencji, na tarasie nie było już nikogo. Dopiero wtedy zwróciłam uwagę na większą niż zwykle ilość ochroniarzy – i to takich, których wcześniej nie widziałam. Kropką nad i był helikopter. To mnie trochę […]

Czytaj więcej >

Obudził mnie aromat świeżo zaparzonej kawy. Otworzyłam oczy i westchnęłam widząc nad sobą baldachim. Niestety to nie był sen. Poderwałam się na nogi i na stoliczku pod oknem zobaczyłam tacę z filiżanką i kawiarką, z której wydobywał się ten upojny zapach. Kilka łyków napoju bogów i byłam w stanie zacząć myśleć. Dzisiaj już nic nie […]

Czytaj więcej >

Nie wiem jak długo byłam nieprzytomna. Do rzeczywistości powracałam w typowy dla siebie sposób – powoli i niechętnie. Na pewno było mi ciepło, wygodnie. I otaczała mnie cisza… chociaż nie do końca. Ciszy towarzyszył przytłumiony szum morza. Morza? Jakiego morza?! Otworzyłam gwałtownie oczy, ale wcale nie miałam wrażenia, że się obudziłam. Wręcz przeciwnie – to […]

Czytaj więcej >