… kiedy będziecie przy fragmencie w bibliotece, posłuchajcie tego kawałka Chopin Fryderyk – Etiuda Rewolucyjna (Shebanova)     Gdy zbliżałam się do rezydencji, na tarasie nie było już nikogo. Dopiero wtedy zwróciłam uwagę na większą niż zwykle ilość ochroniarzy – i to takich, których wcześniej nie widziałam. Kropką nad i był helikopter. To mnie trochę […]

Czytaj więcej >

Obudził mnie aromat świeżo zaparzonej kawy. Otworzyłam oczy i westchnęłam widząc nad sobą baldachim. Niestety to nie był sen. Poderwałam się na nogi i na stoliczku pod oknem zobaczyłam tacę z filiżanką i kawiarką, z której wydobywał się ten upojny zapach. Kilka łyków napoju bogów i byłam w stanie zacząć myśleć. Dzisiaj już nic nie […]

Czytaj więcej >

Nie wiem jak długo byłam nieprzytomna. Do rzeczywistości powracałam w typowy dla siebie sposób – powoli i niechętnie. Na pewno było mi ciepło, wygodnie. I otaczała mnie cisza… chociaż nie do końca. Ciszy towarzyszył przytłumiony szum morza. Morza? Jakiego morza?! Otworzyłam gwałtownie oczy, ale wcale nie miałam wrażenia, że się obudziłam. Wręcz przeciwnie – to […]

Czytaj więcej >

Raoul wyprostował się. Widziałam jak jego szczęki zacisnęły się. Wściekł się. Zmierzył mnie w milczeniu wzrokiem. Dopiero po dłuższej chwili się odezwał, chociaż przyrównałabym to bardziej do syku: – Nie musisz aż tak się wzdrygać. Nie dotknę już Ciebie więcej, skoro się Tobie to tak nie podoba. Odwrócił się do mnie plecami i poszedł w […]

Czytaj więcej >

Obudził mnie krzyk i  dziwne zamieszanie w klasie ekonomicznej. Nagle do naszej części samolotu wpadło dwóch facetów, ciągnąc ze sobą stewardessę. – Cisza! – krzyknął jeden z nich. Po angielsku, ale ze strasznie dziwnym akcentem – Niech nikt nie wstaje i nie próbuje być bohaterem bo go zastrzelimy. Jeden z napastników został z naszą trójką, […]

Czytaj więcej >

Odetchnęłam głębiej kilka razy. Czekałam na wejście do samolotu i powoli docierało do mnie co zrobiłam. Wszystko zaczęło się od tego idiotycznego dnia w marcu, kilkanaście dni wcześniej. Byłam zdołowana zarówno monotonią życia jak i brakiem sensownego faceta przy boku. 39 latka, poznanianka, pracująca w korporacji i żyjąca z dnia na dzień. We wtorek rano, […]

Czytaj więcej >