– Możesz mnie przytulić? Tylko przytulić. – Zamarł z kartonem mleka w dłoni i w tej samej chwili pożałowałam, że pozwoliłam sobie na tę chwilę słabości.
To, że w mojej głowie szalało trzy tysiące myśli na sekundę nie było jego zmartwieniem.

To ja miałam problem z tym, że nie mogłam dojść do ładu i zapanować nad pragnieniem, którego nie powinno być.
Nie w stosunku do obcego człowieka, którego tak na dobrą sprawę nie znałam. Ale to on sprawiał, że zapominałam o wszystkim co się działo wcześniej.
Gdy był blisko nic się nie liczyło – wspomnienia blakły i stawały się tak odległe, że przestawały mieć znaczenie.

Nie umiałam wytłumaczyć tego co się ze mną działo, gdy Joshua był tuż obok. I chyba nie chciałam.
Wiedziałam, że moja przeszłość dopadnie mnie ze zdwojoną mocą – gdy wyjdzie, a ja znowu zostanę sama.
W tym wszystkim najgorsze było to, że gdy Mallroy znikał, wracał ból i samotność.
Ta noc, gdy nie zapanowałam nad swoim głodem, przywołała przeszłość. Dotyk i uśmiech innego mężczyzny.
Ale jego już nie było i nigdy nie będzie, a ja chciałam chociaż na chwilę móc po prostu go nie pamiętać.

Nie chciałam pocałunków czy pieszczot. Pragnęłam poczuć obok siebie tylko ciepło, pewność i spokój Mallroy’a.
W tym wszystkim najgorsza była świadomość, że gdy Joshua wyjdzie to ból wróci.
To co zrobiłam ruszyło dawno uśpioną strunę, która nie chciała już się wyciszyć.

To wahanie trwało tylko chwilę, ale gdy odwrócił się by schować karton do lodówki, zrezygnowana zrobiłam to samo.
W sumie miał rację ignorując moją prośbę. To do niczego nie prowadziło i nie miało najmniejszego sensu.
Nawet nie w obecnej sytuacji – gdy nie mieliśmy jeszcze pewności, że szalona noc nie miała żadnych konsekwencji, ale w ogóle.

Podskoczyłam, gdy poczułam dotyk na plecach.
– Odwróć się. – Dwa słowa, ale wystarczyły by wywołać gęsią skórkę.
No tak, teraz czekał mnie umoralniający wykład o konieczności panowania nad emocjami i chucią.
W sumie było mi już wszystko jedno.

Obejmujące mnie ramiona były ostatnią rzeczą jakiej się spodziewałam. Po prostu mnie przytulił i tak trzymał. Żadnego głaskania, żadnych dodatkowych słów, żadnych pocałunków.
Był on i tylko on.
Nie wytrzymałam. Myślałam, że taki napad płaczu jaki miałam kilka godzin wcześniej mam już za sobą, ale się myliłam. Nie próbował mnie powstrzymać ani wyciszyć. Po prostu trzymał mnie w ramionach.
Wszystko się kiedyś kończy, łzy też.

– Wiem, że teraz nie jest najlepszy moment, ale musimy porozmawiać. – Owszem, nie było sensu niczego odwlekać. Nie chciałam tego równie mocno jak wiedziałam, że musimy w końcu pewne rzeczy sobie szczerze wyjaśnić.
Wydawało mi się, że jestem przygotowana na wszystko, ale okazało się, że jednak nie.

W jednej chwili wszystko się zmieniło i mój świat znowu stanął na głowie.
Gdy Mallroy zaczął mówić, najpierw myślałam, że źle słyszę.

– Chyba sobie jaja robisz! – Nawet nie było mi wstyd. To co powiedział było tak abstrakcyjne, że była to jedyna słuszna reakcja.
Westchnął ciężko i kontynuował:
– Niestety nie. Nie możemy wszcząć alarmu, ale to nie są nieuzasadnione obawy.

Spojrzałam na niego i ręce mi opadły. Był zbyt poważny. Nie żartował by zająć czymś moje myśli. On mówił bardzo poważnie i był konkretnie zmartwiony!
– Dexter ma dużo pieniędzy i przyciąga takich wariatów. Najwidoczniej ktoś doszedł do wniosku, że jednak ty też masz dużo pieniędzy. Tą akcją na balu przyciągnęliście uwagę. Posiadłość DJ’a jest mocno chroniona, poza tym ma wprawę w radzeniu sobie z takimi desperatami. – Wolałam się nie dopytywać skąd o tym wie i jak takie radzenie wyglądało w praktyce. – Ty jesteś łatwiejszym kąskiem i to nas martwi.

– Nas? – Nie wytrzymałam. Mallroy westchnął ponownie i teraz zaczęłam się martwić nie na żarty. – Na razie mnie i Dexter’a. To może być głupi żart, ale nie lekceważ tego.

Informacje, że zauważyli dziwne ślady na posiadłości, jasno wskazujące że ktoś robił rekonesans sprawiły, że zrobiło mi się słabo.
Uważają, że ktoś tu chodził i obserwował dom.
Przecież ten ktoś mógł robić to teraz!
Te ogromne okna, tak piękne i wpuszczające tyle światła, były teraz przekleństwem.

Co z tego, że nic nie mam . Co mi ukradną? Suknię od de la Renty? Futro?
Parsknęłam w duchu. Fakt, biedak nie ma kreacji od Oscara, ale to były tylko resztki dawnego życia. Powinnam się tego pozbyć dawno, tak jak wszystkich innych przedmiotów, które wzięłam, a które przypominały mi o przeszłości.
Nie umiałam i jak widać to był błąd.

– To może być fałszywy alarm i przede wszystkim nie mogę na razie nic zrobić jako policjant. – Spojrzałam na niego przerażona, bo zdążyłam się już porządnie nakręcić.
Pewnie gdybym była spokojna, nie rozkleiła się tak wcześniej, to może myślałabym inaczej.
Ale nie myślałam.

Kolejne elementy dziwnej układanki zaczynały się układać i to była lawina. Zanim porządnie się rozpędziła, na szczęście Mallroy dodał:
– Ale mogę zrobić coś innego. Nie powinnaś tu być sama. Nie mogę tu zostać, ale też nie mogę nikogo przysłać. W mieście będziesz bezpieczna. Wiem jak głupio to teraz brzmi, ale mam duże mieszkanie i na razie zamieszkasz u mnie. W pokoju gościnnym. Zyskamy trochę czasu i na spokojnie sprawdzimy wszystko. To co ci już powiedziałem, to najprawdopodobniej fałszywy alarm, ale nie chcę ryzykować.

Już się nie pytałam kto to jest „my”. To wiedziałam.
Chłodny i rzeczowy ton mężczyzny robił swoje.
I tak jak szybko wskoczyłam w tryb „panika”, tak się uspokoiłam.
Nie całkowicie, ale włączyłam logiczne myślenie.

Może rzeczywiście dzieje się coś dziwnego, ale skoro nie ma tu połowy posterunku to widocznie szeryf zakłada, że to może być albo głupi żart albo przypadek. Jakiś idiota przeszedł przez mój teren licząc, że nikt nie zauważy?
A z kolej, biorąc pod uwagę moje wcześniejsze wystąpienia, Mallroy woli mieć na mnie oko.
W sumie mu się nie dziwiłam. I jeszcze to podkreślenie, pokój gościnny.

– Kiedy? – Nie zrozumiał. – No dobrze, to kiedy się do ciebie przeprowadzam?

Odpowiedź, że teraz nie była do końca tym czego oczekiwałam, ale nie miałam ani siły ani ochoty się sprzeciwiać.
Poza tym czasowa przeprowadzka do szeryfa mogła mieć też plusy.
Nie przyjdą do mnie obudzone demony.

Stanowczo odmówiłam pomocy w pakowaniu. Na samą myśl, że będzie dotykał moich ubrań czy bielizny, robiło mi się dziwnie.
Paradoksalnie, im więcej czasu upływało od zakomunikowania tej dziwnej teorii spiskowej, tym bardziej dochodziłam do wniosku, że to nieporozumienie.

Droga przebiegła w ciszy.
Joshua się nie odzywał, a ja nie czułam jakoś potrzeby rozpoczynania konwersacji. W milczeniu obserwowałam zmieniający się za oknem krajobraz.
Droga prowadząca przez pustkowie, pojawiające się coraz gęściej domy, jasno sygnalizujące, że zbliżamy się do Bozeman, mijające nas samochody, Copper.
– Jesteśmy. – Dopiero po chwili załapałam, że to iż zaparkował samochód przy głównej ulicy nie jest przypadkowe.
– Tu mieszkasz? – Boże, co za inteligentne pytanie. Na szczęście go nie usłyszał, albo je zignorował.
Nie przejęłam się bo miałam w tej chwili poważniejszy problem na głowie.
Wysiedliśmy bowiem z radiowozu, Mallroy wziął moją torbę, ruszyliśmy w stronę wejścia do budynku po czym „eee… jak się macie” powiedział do nas George.
Mnie zablokowało, ale Mallroy tylko odburknął:
– W porządku, do jutra. – Po czym pociągnął mnie za sobą i zamknął drzwi, zanim naczelną tubę Bozeman odblokowało.

Zerknęłam na Josha i zacisnęłam zęby. Nie miał zadowolonej miny.
I nic dziwnego. Też bym się wściekła. Najpóźniej do jutra całe Bozeman będzie huczało. Będą mieli ciekawy materiał omawiania: licytację, mój wyjazd z Dexterem, jego obitą twarz, kilkudniową nieobecność szeryfa, moje zniknięcie, a teraz to. Mallroy wchodzący ze mną do swojego mieszkania.
Dla świętego spokoju ściągnął mnie do siebie i ostatnie czego potrzebował to tego typu plotki.

– Ja … – Chciałam profilaktycznie go przeprosić, chociaż tak na dobrą sprawę nie miałam za co. Tym razem nic nie zrobiłam, to był głupi przypadek. Fakt, że wcześniej narozrabiałam konkretnie, ale nie tym razem.
– Zostaw. – Mallroy nie był w nastroju nawet na przeprosiny.

Nie był nawet w nastroju na rozmowę.

– To twoje, tam masz pościel, możesz korzystać z tej łazienki. – Po czym zostawił mnie samą i zniknął za drzwiami na końcu korytarza.
– Nic mnie już nie zaskoczy. – Pomyślałam, rozglądając się po moim tymczasowym schronieniu. Wbrew obawom nie było tak źle. Myślałam, że pokój będzie przypominał schowek na szczotkę, a okazało się, że jest duży i co tu mówić, piękny. Ogromne okna wychodzące na podwórze, ceglana ściana, obrazy, komody i to co interesowało mnie teraz najbardziej. Ogromne łóżko!

Dopiero na jego widok dotarło do mnie jak jestem zmęczona. Machnęłam ręką na pościel, byłam tak wyczerpana, że poszłam na kompromis i zadowoliłam się kocem. Prysznic też chwilowo mnie nie interesował.
– Pomyślę o wszystkim jutro. – Po czym zasnęłam.

Obudziłam się wyspana, w wyśmienitym nastroju i głodna.
Szybki prysznic i byłam gotowa na stawienie czoła światu, z szeryfem włącznie.

Okazało się, że Mallroy był innego zdania. Mieszkanie było puste.
Prawie.
Na blacie w kuchni leżała kartka.
– Musiałem wyjechać. Siedź tu!

Przez chwilę obracałam papier w palcach, po czym wzruszyłam ramionami.
Nie obiecał, że się przykuje do mnie kajdankami. Miał swoje sprawy, może nawet sprawdzał coś związanego ze mną.
Nie mam prawa się czepiać.
Żołądek miał.

Głośne burczenie dało mi znać, że jedzenie jest tym czego potrzebuję teraz najbardziej.
Otworzyłam lodówkę.
Spojrzałam.
Zamknęłam.
Otworzyłam ponownie, bo to był ten moment kiedy patrzyło się na puste półki, ale tkwiła w człowieku jakaś nadzieja, że może coś przeoczył i tam jednak coś jest.
Nie było.

– Co za bezsens! – Mruknęłam. Dwa kroki stąd jest sklep. Przecież co mi się może stać? Jestem w centrum miasta. Poza tym kto mi niby zagraża.
Wzruszyłam ramionami. Nie udzieliła mi się psychoza, która opanowała Josh’a.

Nie zostawił mi kluczy, ale to nie był problem. Kawałek papieru i zablokowałam zamek. Była marna szansa, że w tym czasie ktoś się włamie mu do mieszkania.
To trwało dosłownie kilka minut.

Sklep był tuż obok. Złapałam opakowanie pieczywa, jakieś sery i już wracałam.

Otwierałam drzwi do budynku, gdy coś za mną szurnęło. A potem jakaś płachta spadła mi na głowę.

Chciałam krzyknąć, ale nie mogłam złapać tchu. Sparaliżowało mnie.
To była chwila.
Nagle ktoś mnie uniósł. wrzucił na coś miękkiego. Usłyszałam hałas zatrzaskiwanych drzwi i nagle ruszyliśmy.
Zaczęłam się szarpać, ale ktoś mocno mnie przytrzymał i nie puszczał.

Najpierw chciałam się uwolnić, ale po chwili walczyłam zupełnie o coś innego.
Zaczynałam się dusić.
Kręciło mi się w głowie.
Samochód musiał gdzieś zboczyć, bo spokojna jazda przerodziła się w podskakiwanie na wybojach.
Było mi coraz bardziej niedobrze.
To już nie była kwestia czy, ale kiedy moja kretyńska przypadłość da o sobie znać.

Nagle się zatrzymaliśmy i zostałam bezceremonialnie wystawiona na zewnątrz.

Na pewno było ich dwóch.

Jeden człowiek stał trzymając mnie mocno, tak że nie mogłam się ruszyć.
A drugi podwinął płachtę na tyle, że odsłonił usta.
Mogłam w końcu oddychać!

Gwałtowny wdech i wydech.
Wszystko byleby nie zwymiotować. Opanować zawroty głowy!
Nie w głowie miałam jakiekolwiek krzyki, czy próby wyrwania się.

I wtedy usłyszałam słowa:
– Uprzedzał, ale nie myślałem że to prawda.

Sparaliżowało mnie.
Zrozumiałam co mówił.
W końcu znałam hiszpański.

** ** ** ** ** ** ** **
Montana – część XXXIX
Montana – część XLI (ostatnia)

„Montana” Soundtrack

Podziel się:
25 polubień
2887 Views

Poczytaj więcej

124 komentarze

  • DianaKwiecień 7, 2020 at 10:09 pm

    Muszę aż zapalić papierosa zanim przeczytam ❤❤❤ co za nerwy!

    Odpowiedz
    • Anna ValettaKwiecień 8, 2020 at 4:00 am

      Boże … papieros … i kawa. Ile by, za to dała 🙂

      Odpowiedz
  • JagnaKwiecień 7, 2020 at 10:25 pm

    Czytałam z zapartym tchem…!!! Boże, co za emocje!!! Wiem że jestem straszna ale chce kolejną część 😊

    Odpowiedz
    • Anna ValettaKwiecień 8, 2020 at 3:59 am

      Nic nie szkodzi – nie jesteś straszna. Samą by mnie przekręciło.
      Ale jedno mnie zadziwia – jakim cudem pod koniec zrobiło mi się niedobrze? Poważnie mnie zemdliło na samą myśl o jeździe samochodem. A w dodatku zasłonięta twarz …. co za koszmar.
      Uff…

      Odpowiedz
      • JagnaKwiecień 8, 2020 at 10:56 am

        Kobieto!! Katujesz!!
        Ogólnie rzecz biorąc jestem typem człowieka co uwielbia książki, kiedy trafiłam na opowiadanie o Diable, o zgrozo 😮 przepadłam… Czekając teraz na kolejną część przebieram nogami z ekscytacji 😊 wczoraj mąż patrzał na mnie jak na wariatke 🤷‍♀️ czekam z niecierpliwością co nam przedstawisz!

        Odpowiedz
        • Anna ValettaKwiecień 8, 2020 at 1:13 pm

          Kobieto! No przepraszam! 😀 😀
          Bardzo dobrze, że przepadłaś. To największy komplement dla tego tekstu i historii!
          Męża pozdrów proszę i do przeczytania 🙂

          Odpowiedz
      • PatrycjaKwiecień 19, 2020 at 7:20 am

        A ja kibicuje jej mężowi. Od 1 części. Mam nadzieję że zostawi szeryfa i pogodzi się z mężem jeśli on żyje

        Odpowiedz
        • Anna ValettaKwiecień 19, 2020 at 7:32 pm

          Nic nie mówię, nie wiem, nie znam się – ja tu tylko piszę.
          Ale chyba ogłoszę wszem i wobec, że od 30 kwietnia do 4 maja nie czytam i nie odpowiadam na żadne komentarze 😀

          Odpowiedz
  • DianaKwiecień 7, 2020 at 10:26 pm

    O jejkuuuuuuuuuuuuu!!! Teraz znów czekanie 🤦🏻‍♀️🤦🏻‍♀️🤦🏻‍♀️🤦🏻‍♀️ to wspaniałeeeeeeeeeee opowiadanie!

    Aniu zdradz chociaż kiedy się doczekam 😍😍😍

    Odpowiedz
    • Anna ValettaKwiecień 8, 2020 at 3:57 am

      Cześć Diana,
      problem jest jeden. Żeby móc puścić ostatnią część Montany, muszę mieć skończoną nie tylko pierwszą część III tomu, ale i wybrany dla niego tytuł. Jest ich tyle (bo te podsunięte przez Was wymiatają), że mam problem 😀

      Odpowiedz
      • DianaKwiecień 8, 2020 at 8:05 am

        Hej Aniu!
        Rozumiem i zdaje sobie sprawę, że pisanie wcale nie jest takie łatwe. Dla nas to 5-10minut czytania, Ty jednak musisz temu poświęcić dużo więcej czasu… Twoja opowieść jest niesamowita 🙂 z zapartym tchem czekam na kolejne rozdziały, tomy.
        Jestem w tej chwili zawieszona z winy ostatniego rozdziału, mam nadzieję że Raoul nie stanie się zły. W sensie, tak był dla niej bardzo zły, ale nie chce by był znowu… mam nadzieję, ze tak się nie stanie. Cokolwiek postanowisz, ja czekam na to z zapartym tchem!

        Odpowiedz
  • MichalinaKwiecień 7, 2020 at 10:52 pm

    Tak się nie robi. Wzbudza ciekawość i zostawia na lodzie. Umrę do następnej części z ciekawości.

    Odpowiedz
    • Anna ValettaKwiecień 8, 2020 at 3:56 am

      Przepraszam? 😀
      Nie umieraj, jeszcze dużo tekstów przed Tobą i mną 🙂

      Odpowiedz
  • AriccaKwiecień 8, 2020 at 1:57 am

    OMG ❤️❤️🔥🔥🔥❤️❤️ co za emocje,
    Co za przerwa na reklamy 😂 i czekaj tu człowieku na ciąg dalszy

    Odpowiedz
    • Anna ValettaKwiecień 8, 2020 at 3:53 am

      Hahahahaha … rozłożyłaś mnie na łopatki. Polsat zapłaciłby mi miliony 😀
      Dziękuję!

      Odpowiedz
  • MonikKwiecień 8, 2020 at 2:43 am

    Kochana zlituj się 🙏 czy zdajesz sobie sprawę z jakim utęsknieniem czeka się na twoje wpisy👀 a ty rzucisz nam trochę… i to ma nas usatysfakcjonować 😮 przecież ty jesteś jak narkotyk i to najlepszej jakości 😁 dość że robisz ze mnie zombi bo zawalam nocki przez Ciebie😁 to jeszcze każesz czekac na następną działkę 😁 nie masz serca 😥 twoja wielbicielka i narkomania twoich tekstów 😘
    PS. Nie każ długo czekać kochana 😁😘

    Odpowiedz
    • Anna ValettaKwiecień 8, 2020 at 4:50 am

      Strasznie przepraszam! Z jednej strony pławię się teraz w Twoich komplementach, bo nawet nie wiesz co to dla mnie znaczy. Z drugiej strony trochę rozumiem, jakiej wielkości prosiaka podkładam.
      Ze gorszych wieści – to trochę potrwa ( nie miesiąc, ale też nie kilka dni). Ale wskakuj na „Złą decyzję”. Ta będzie następna w kolejce.
      Podejdź do tego jak do oglądania kilku seriali jednocześnie (dobra, głupie porównanie, ale trafne) 🙂

      Pozdrawiam!!!!!!!!
      PS. chodź spać normalnie. NIe ma nic gorszego niż brak snu!

      Odpowiedz
      • MonikKwiecień 8, 2020 at 7:55 pm

        Kochana po I. nie masz serca kazać czekać tak długo 🙄 po II. poleć mi proszę które opowiadanie masz już od początku do końca napisane, oczywiście te tu na blogu, a nie te w szufladzie 😁 bo kilka już zaczęłam i 😲 jestem na głodzie 😋 a po III. można ci trochę wybaczyć bo w tym co robisz jesteś ZAJEBISTA i choć multum książek przeczytałam, żaden autor mnie tak nie wciągnął w nałóg jak ty 😁😘 twoja uzależniona 😂

        Odpowiedz
        • Anna ValettaKwiecień 8, 2020 at 8:20 pm

          Dziękuję
          Ad 1 – wcale nie długo. Raptem kilkanaście… no może plus jeszcze kilka dni
          Ad 2 – Diabeł 😀 ( nie okładaj). Paradoks jest skończony. I polecam „Złą decyzję” – teraz będzie wskakiwać i polecę ( z przerwami oczywiście na inne teksty tak, by każdy znalazł coś dla siebie) do końca z nią.
          Ad 3 – mów mi to jeszcze, powtarzaj! A na poważnie to się cieszę i dziękuję w imieniu tekstów. Nie ma nic przyjemniejszego niż wiedza, że uwodzą, uzależniają i mieszają w głowie.

          DZIĘKUJĘ!

          Odpowiedz
          • MonikKwiecień 9, 2020 at 11:14 pm

            Kochana 😊Diabła i Paradoks już przelecialam😁w,, Złej decyzji ” jestem na grze wstępnej 😂 bo utknełam 😁zabrakło mi tekstu😂 tekst,, by każdy znalazł coś dla siebie!!??? 😳Kochana każdy twój tekst powala!!! Co nie zacznę czytać 😍 jest boskie tylko kuźwa brak końca 🙄 i znowu na głodzie 😂😂😂 Uzależniasz kochana i to bardzo!!! Lecę do Ciebie jak ćma do ognia 😁a nuż będzie coś nowego, 🧐 i co….. ile można czekać 🙄😉ale na ciebie wieczność 😁😘twoja uzależniona 😁

          • Anna ValettaKwiecień 10, 2020 at 4:13 am

            Wiem, ale czas jest tym ograniczeniem. Plus możliwości fizyczne i nie tylko, ale nie narzekam – znowu mogę pisać i tego się trzymamy 🙂
            Spójrz na to z tej strony – przecież teraz co chwilę będzie coś wpadać. Będę – tak jak zawsze – wrzucać teksty na zmianę ( by każdy miał coś dla siebie, albo mógł czytać kilka historii jednocześnie). To jak w TV (tylko nie Netflix!) – masz swój ulubiony serial i co tydzień możesz oglądać kolejny odcinek 😀
            Fajne to jest! 😉
            Szlag trafia, ale masz na co czekać!

            Czytaj jeszcze raz 😀
            Myślisz, że ja Paradoks raz po napisaniu przeczytałam? I tak czytam z zapartym tchem i w głowie widzę znowu obrazy zabierające oddech i wywołujące gęsią skórkę.

  • jolaKwiecień 8, 2020 at 3:46 am

    super opowiadanie trzyma w napięciu do samego końca 😉 z niecierpliwością czekam na dalszą część 🙂

    Odpowiedz
    • Anna ValettaKwiecień 8, 2020 at 3:55 am

      Dziękuję! Teraz koniec musi być taki, że z jednej strony zamknie historię, a z drugiej zrobi dobry wstęp dla III tomu. Mam nadzieję, że podołam.

      Odpowiedz
      • jolaKwiecień 8, 2020 at 2:06 pm

        dasz radę jesteś świetna w tym co piszesz:):) A III tom to powinna być zemsta Anny za jej smutek i cierpienie:):)

        Odpowiedz
        • Anna ValettaKwiecień 8, 2020 at 3:50 pm

          Dziękuję Jolu! Wiem, że się powtarzam, ale po prostu to uwielbiam. Może dlatego tak dobrze wychodzi 🙂

          Odpowiedz
  • AnulkaKwiecień 8, 2020 at 5:56 am

    O matko. O Boziu. Rozbiłaś bank tą końcówką rozdziału. I już czuję ciarki na samą myśl o kolejnym. W tym oczekiwaniu to chyba pogryze kanapę 😂😂 Montana wymiata pod każdym względem 😈😈😈kochana, czekam z niecierpliwością na każdy twój wpis. Dziękuję za wszystkie cudowne perełeczki 😙😙😙😙

    Odpowiedz
    • Anna ValettaKwiecień 8, 2020 at 5:59 am

      Powiedzmy tak … głowa mnie boli na samą myśl o ostatnim odcinku Montany 😀
      Dziękuję! W imieniu perełeczek przede wszystkim 🙂

      Odpowiedz
  • BeataKwiecień 8, 2020 at 6:30 am

    Niesamowite,czytalam wczoraj w nocy a raczej z dzis i nie wiem czego sie spodziewac w ostatniej czesci.Nie moglam potem zasnac

    Odpowiedz
    • Anna ValettaKwiecień 8, 2020 at 6:42 am

      Wszystkiego Beata. Wszystkiego.
      Ogranicza mnie tylko moja wyobraźnia, a tu dzieje się wszystko i wszystko jest możliwe.

      PS. To ta pełnia 😛

      Odpowiedz
  • AaaaaKwiecień 8, 2020 at 6:47 am

    Aniuuuu!!!
    Co Ty robisz??
    Czytając Montana, przeżywam wszystko jeszcze raz dokładnie. A dolewając oliwy do ognia dodajesz tu nam Diabła.
    Jak tak można?
    Chcesz aby czytelnicy zwariowali.
    I jeszcze ma być to przed ostatnia część???
    To co zechcesz zaserwować nam w ostatniej części nie wystarczy mi.
    Musi być więcej I gdzie do cholery jest ten szeryf jak Anna to potrzebuje.
    Jest tyle niewiadomych że kolejną część na pewno nie może być ostatnia.

    Odpowiedz
    • Anna ValettaKwiecień 8, 2020 at 7:11 am

      Hahaha .. a widzisz. Trzeba śledzić komentarze. W sumie to mam nadzieję, że wszystkim daję radę odpowiedzieć bo trochę w tej ilości ginę – ale absolutnie nie narzekam! 🙂
      Będzie III tom – zaraz po publikacji ostatniego epizodu Montany, następnego dnia wchodzi pierwszy z III tomu

      Odpowiedz
  • IwonaKwiecień 8, 2020 at 6:50 am

    Modle się, żeby finalnie była z Diabelem jakos ten szeryf mnie wkurza… 😂 I nie sprawiedliwe by było, że z diablem nie zaszła w ciążę, a z tym by zaszła… Nie pasi mi to cholercia…

    Odpowiedz
    • Anna ValettaKwiecień 8, 2020 at 7:12 am

      Zabijesz mnie. Zakopiesz, potem wykopiesz, potem poćwiartujesz. Albo nie 😀
      PS. nie odpowiadaj czy #TeamRaoul czy #TeamJoshua, bo chyba się domyślam, ale mam pytanie – głosowałaś w ankiecie na facebooku? 😀

      Odpowiedz
      • DianaKwiecień 8, 2020 at 8:08 am

        Ja głosowałam! DIABEŁ JEST DLA NIEJ STWORZONY! NIE MOZE TERAZ ONA , ZLAĆ GO ZA JEGO NIEOBECNOŚĆ ? ( jest na niego zła, należy mu się)

        Odpowiedz
        • Anna ValettaKwiecień 8, 2020 at 9:10 am

          No nie mogę … zobaczyć jeszcze tej ankiety. Chciałam napisać, że felernej, ale ona nie jest felerna, tylko moje postanowienie idiotyczne.
          Sama nie wierzę w to, że się trzymam i nie spojrzałam na wyniki.
          Ale już tyle dni przecierpiałam, to jeszcze te dwa wytrzymam. Aczkolwiek liczba oddanych głosów trochę mnie poraża – taki liczyłam na kilkadziesiąt, w sumie gdyby było więcej niż 60 to szał. Ale nie prawie 250 😀

          Odpowiedz
  • KlaraKwiecień 8, 2020 at 8:35 am

    Trafiłam tu przez przypadek, 3 dni temu, wyświetliła mi się strona na Fb. Trzy noce zajęło mi wchłonięcie Diabła, Montany, Paradoksu.
    Dzień płynie całe szczęście szybko, w końcu wieczór, słuchawki na uszy, klimatyczna muzyka w tle i wracam tu. Tu zapominam o wszystkim. Uwielbiam to miejsce. Czekanie na kolejną część jest torturą…..

    Odpowiedz
    • Anna ValettaKwiecień 8, 2020 at 9:07 am

      Przypadki są jedną z najcudowniejszych rzeczy. Nie ma tortur – to po prostu oczekiwanie 🙂
      Ale cieszę się, że uwielbiasz to miejsce! Też je kocham 🙂

      PS> polecam „pobuszować” na Skrywanych. Tu jest dużo innych historii wartych poznania.
      PS2> i oczywiście polecam Soundtrack’i do Montany i Diabła. Są tworzone tzn teraz je uzupełniał, ale właśnie jakiś czas temu pomyślałam, że miło by Wam było, gdybym się podzieliła muzyką i piosenkami, które mi towarzyszyły w czasie pisania konkretnych scen i są mocno związane z konkretnymi tekstami.
      Będę tak robić z każdym tekstem, ale na razie upublicznione są te dwa 🙂

      Odpowiedz
      • KlaraKwiecień 8, 2020 at 10:34 am

        Oczekiwanie, jak na szpilkach 🙂
        Czekam do wieczora, żeby pobuszować, posłuchać.

        Odpowiedz
        • Anna ValettaKwiecień 8, 2020 at 1:11 pm

          Muzyka wymiata. Jak znajdę czas to wrzucę wszystkie utwory – zarówno na YouTube i Spotify.
          I to co najważniejsze – opiszę je (jaki rozdział i/ lub scena).

          Odpowiedz
      • AnulkaKwiecień 9, 2020 at 7:17 pm

        Jestem jak najbardziej za 😀 Ja także uwielbiam słuchać klimatyczną muzykę przy dobrej książce, więc jestem ciekawa twojego repertuaru 😀

        Odpowiedz
        • Anna ValettaKwiecień 9, 2020 at 7:34 pm

          Cóż mam powiedzieć .. wbijaj na YouTube i playlisty 🙂
          Jeszcze nie wszystko dodane, dojdzie Spotify (bo dlaczegóż by nie), ale na to potrzebuję chwili.

          Odpowiedz
  • AniaKwiecień 8, 2020 at 9:00 am

    A ja mam nadzieję, że jednak szeryf dostanie szansę na ♥️. Trzymam za niego kciuki.

    Odpowiedz
    • Anna ValettaKwiecień 8, 2020 at 9:06 am

      Nie mogę spojlerować, ale niezależnie od tego co się będzie działo, proszę czytaj do końca

      Odpowiedz
  • AgnieszkaKwiecień 8, 2020 at 9:45 am

    Matko Boska ja przy tobie na zawał chyna zejdę…. Jak mozna w takim momencie przerwać…😱😱😱😱
    Ppmimo iz nie pale od lat to chyba bym sobie zapaliła bo na kielicha jest stanowczo za wczesnie…. 😂😂😂

    Odpowiedz
    • Anna ValettaKwiecień 8, 2020 at 1:10 pm

      Nie zejdziesz – dbaj o siebie i przeczytaj całą resztę 🙂

      Odpowiedz
  • DorotaKwiecień 8, 2020 at 1:47 pm

    Już nie mogę się doczekać końca i następnej części.Jestem za Raulem, i mam nadzieję że jednak będzie z Anną.Pisalas że Ty też masz słabość do Diabła więc jest nadzieja…A szeryf niech znajdzie miłość Ale gdzie indziej.

    Odpowiedz
    • Anna ValettaKwiecień 8, 2020 at 3:52 pm

      Fakt, mam słabość do Diabła… gorzej, że do szeryfa też 🙂

      Odpowiedz
  • GosiaKwiecień 8, 2020 at 3:25 pm

    Już nie wiem sama czy Raul czy Szeryf. Jedno wiem nie mogę się doczekać reszty, czekam z niecierpliwością, a najgorszy jest brak tchu bo nie mogę jej dokończyć od razu–Montana

    Odpowiedz
    • Anna ValettaKwiecień 8, 2020 at 3:50 pm

      Wpadnie w kwietniu. Właśnie robię rozpiskę i chyba się wyrobię.

      Odpowiedz
  • PATKwiecień 8, 2020 at 4:35 pm

    No i ja to widzę tak : Raoul ją porwał (klasyka, nie mógł po prostu się pojawić i porozmawiać bo to trzeba na dzika rozegrać) w sumie… kazał swoim ludziom ją porwać bo on to się już pewnie w czarne interesy nie bawi 🤷‍♀️ worek na głowę dla ukochanej… soł romantik 🤔 idziemy dalej… Z pewnością czule się z nią przywita bo stęskniony chłop musiał patrzeć jak obok jego żonki czaił się inny samiec alfa…oj wiemy do czego on jest zdolny …Pewnie też utną sobie pogawędkę przy kawie na temat samodzielności Anny, bo jak to tak? Dom sobie kupiła?! Sama się ustawiła?! Jeszcze ten chłop?! Poklepie ją po plecach i z pewnoscią pogratuluje 🤔 ALE SPOKOJNIE! Jak tak będą sobie siedzieć i wspominać jakim to on nie był ch….m mężem a ona kiepską żoną, wtedy wpadnie ON…! Cały na czarno…z giwerą w łapie i poprawi po tym nieudaczniku, który dał ciała… także tak…

    Szczerze liczę na jakąś kryminalną scenę, w której udział wezmą dwie osoby … w sumie dwóch samców (albo jeden samiec alfa a drugi to taki pitu pitu) i chyba nie muszę pisać którego osobnika widzę w roli trupa na podłodze… ej! Lisa, czy jak jej tam, się ucieszy ! Będzie miała towarzystwo 🤷‍♀️🙋‍♀️

    Ps. Kupiłam już bilet do Stanów 🔥 Szeryf się ucieszy 😎🤘

    Odpowiedz
    • Anna ValettaKwiecień 8, 2020 at 5:08 pm

      Nie mogę przestać się śmiać 😀 Powiedzmy, że siedzisz na ławeczce przed właściwym kościołem i radośnie czekasz aż zaczną bić w dzwony na wesele.
      Na szczęście drzwi są jeszcze zamknięte i nie wiesz zarówno jak kościół jest udekorowany, jak i kto bierze ślub 😀

      Ale myślę, że powinnaś być zadowolona 😀
      Mogę odrobinę uchylić rąbka tajemnicy i potwierdzić, że owszem. Kryminalna scena będzie.

      Odpowiedz
  • RoksanaKwiecień 8, 2020 at 10:18 pm

    Więc powiem tak.. Ja również padlam ofiarą przypadku i znalazłam się tutaj: na tej przecudownej stronie, gdzie wyobraźnia jest ogromna, dzięki Twoim wpisom.Kiedy je czytam liczy się tylko Tu i Teraz, chłonę każde słowo, każdą scenę odtworzoną w mojej głowie jak gąbka. Oczywiście czytając obie części (Diabeł i Montana) zajęło mi jakieś 3 dni, zarywam nocki, żeby tylko dowiedzieć się, co ta Anka jeszcze tam wymyśliła 😁 To niesamowite jak czytanie działa na emocje człowieka.Historia jest niesamowita, taka niebanalna, nie okrojona, nie pominięty żaden szczegół,ktory potrafi wiele zmienić jak widać,chociażby szybkie wyjście Anny do sklepu.. Chcę Ci Aniu podziękować za Twój poświęcony czas, dla nas wszystkich tutaj na stronie. Tych, którzy czytają i chcą po prostu więcej i więcej i oderwać się nie mogą od tej historii.. I z całego serca proszę wrzuć kolejny rozdział jak najszybciej, bo umrę z ciekawości, mimo iż podejrzewam ile czasu może trwać napisanie choćby kolejnego wątku, ale błagam nie katuj nas długim oczekiwaniem haha 🙈Już czuje jaki RollerCoaster się szykuje 💪😈 Pozdrawiam cieplutko 😊

    Odpowiedz
    • Anna ValettaKwiecień 9, 2020 at 12:22 am

      Dobry wieczór ( w sumie to dobra noc),
      przypadki są niesamowite i za to je uwielbiam. Mam nadzieję, że tam samo bę∂zie z kolejnymi częściami i historiami. Też porwą i uwiodą.Dziękuję! Powtarzam się znowu, ale w imieniu swoim i tych historii dziękuję! Jest im dobrze, ale jeszcze lepiej jak ktoś je nie tylko czyta, ale i znajduje w nich chwilę wytchnienia.
      To nie jest tak, że katuję. Poważnie – ile bym dała, by móc tylko pisać. Ale życiem rządzą przypadki, więc kto wie. Teraz będzie kilka ciężkich fragmentów, gdzie czeka mnie jeszcze dużo pracy badawczej. Research to podstawa wiarygodnego tekstu.
      A z „Montaną” mam jeszcze ten dylemat, że obiecałam (co za głupia ja. Chyba nigdy się nie nauczę), gorzej – trąbiłam o tym jeszcze wszędzie gdzie mogłam, że zaraz następnego dnia po opublikowaniu ostatniego odcinka „Montany”, wyjdzie pierwszy odcinek III tomu.
      Oznacza to jedno – muszę mieć gotowe obie części.
      Postaram się ogarnąć to najszybciej jak mogę, bo wiem co znaczy na coś czekać, ale jednocześnie to co się ukaże musi być tym co chciałabym w tej historii widzieć i co mogę przekazać. A to chwilkę potrwa 🙂

      Dobrej nocy! Już dzisiaj nic nie „zarywaj” – zwłaszcza snu, ale potem przeszukaj sobie „skrywane”. Tam jest pochowanych wiele fajnych historii 🙂

      Pozdrawiam

      Odpowiedz
  • KasiaKwiecień 9, 2020 at 3:09 pm

    Czy juz jest dostępna ostatnia częśc, czy tylko ja mam problemy by w nią wejsc i przeczytać ???
    Z niecierpliwością czekam by przeczytac co się będzie działo dalej
    Naprawde jestem pełna podziwu dotyczącej Twoich umiejętności pisania. :*

    Odpowiedz
    • Anna ValettaKwiecień 9, 2020 at 5:52 pm

      Cześć Kasiu,
      nie masz problemów. Montana XL jest przedostatnim epizodem, a ostatni zostanie opublikowany do końca kwietnia.
      Wszystko w porządku.

      W razie czego zapraszam do harmonogramu (postaram się go trzymać) i przede wszystkim w inne miejsca 🙂

      Odpowiedz
  • MagdaKwiecień 9, 2020 at 4:07 pm

    Cześć no po prostu masakra tyle „ciekawych” historii ze nie moge sie oderwać od czytania.A teraz muszę czekać co dalej -po prostu katusze. Czekam niecierpliwie i polecam wszystkim na ten ciężki czas .

    Odpowiedz
    • Anna ValettaKwiecień 9, 2020 at 5:56 pm

      Magda,
      dzięki! Wiem, że masakra bo większość musi być skończona, ale powiedzmy, że będę to teraz robić sukcesywnie (oczywiście, że dokładając nowe rzeczy – inaczej nie potrafię).
      Uwielbiam pisać i naprawdę cieszę się, że innym te moje szaleństwa sprawiają radość.
      Dziękuję za polecanie! Wiem jakie to ważne, móc chociaż na chwilę podładować baterie. Czasem jest ciężko, ale jeśli zagłębienie się w ten świat i zapomnienie nawet na godzinę o wszystkim innym pomaga – tym większa moja radość.
      Sama tak robię – wiem, że to głupie przyznawać się, że lubię czytać swoje teksty, ale ja to nie tyle lubię, co uwielbiam.
      Czasem nawet zastanawiam się … „ja to napisałam?” 😀

      Miłego wieczoru i do przeczytania

      Odpowiedz
  • MarcelaKwiecień 9, 2020 at 7:34 pm

    witam!! Mam problem nie moge otworzyc ostatniej części montany😞 nie wiem czemu a przeciesz juz tyle przeczytałam a wciąż czuje niedosyt!!!

    Odpowiedz
    • Anna ValettaKwiecień 9, 2020 at 7:40 pm

      Marcela,
      jeśli to epizod Montana XLI to nie otworzysz. Ten odcinek (ostatni tak na marginesie) zostanie opublikowany do końca kwietnia.
      I zaraz następnego dnia, wskakuje pierwszy odcinek III tomu 🙂

      Bardzo dobrze, że czujesz niedosyt! O to w tych historiach chodzi.
      Rozgość się na Skrywanych i szalej z innymi powieściami 🙂

      Odpowiedz
    • MarcelaKwiecień 9, 2020 at 8:13 pm

      Oki Ann z niecierpliwością czekam na ostatni dział montanny!! czyli jeszcze nie zaczynać paradoksu prawda?😁

      Odpowiedz
      • Anna ValettaKwiecień 9, 2020 at 8:16 pm

        Ależ zaczynać 😀
        Jak nie, jak tak!
        Paradoks jest jednym z tych tekstów, które wywracają wszystko do góry nogami!

        Odpowiedz
        • MarcelaKwiecień 9, 2020 at 8:55 pm

          czyli mam czytać!? a nie pogubie sie bo już się gubię he jak patrzę na pierwszy rozdział paradoksu to o co kama?😋 jakis czas minol czy co?

          Odpowiedz
          • Anna ValettaKwiecień 10, 2020 at 4:21 am

            Nie jest tak źle. Ale jak masz za duży „kocioł” w głowie, to odetchnij!
            Paradoks to samodzielna powieść.
            Zaczyna się od wyjazdu naszej bohaterki (zbieżność imion przypadkowa. Właśnie sobie zdałam sprawę, że ja tę cholerną „Annę” tu też wcisnęłam. Ale to dlatego, że o ile z męskimi imionami nie mam problemu, to kobiece … ups… chyba nie powinnam tego pisać, prawda?).
            Imię to przypadek. To zupełnie inna kobieta.

            Wyjeżdża na wakacje do Irlandii. Najpierw kilka dni spędza w domu swojej przyjaciółki, ale później jedzie do wynajętej na pustkowiu kwatery. Okazuje się, że sama będzie mieszkać w średniowiecznej wieży (zmienionej na malutki hotel, a raczej apartament do wynajęcia).
            Historię widzimy z perspektywy kilku osób – na samym początku Anny i jej gościa. A potem dochodzi nam jeszcze jedna osoba.

            Nie przejmuj się jeśli masz już za dużo tych historii.
            Nie znikną!

            Czytaj we własnym tempie. O to w tym chodzi – by sprawić sobie przyjemność i dawkować ją w takiej ilości, na jaką mamy ochotę 🙂

          • MarcelaKwiecień 10, 2020 at 10:35 am

            oki biore sie za czytanie Paradoksu jak to inna historia he ale czekam z niecierpliwością na Montana dalszy ciag😊powieść super , boska chce więcej i więcej!!!:p

          • Anna ValettaKwiecień 10, 2020 at 11:34 am

            Świetnie! Będę pisać dalej. Publikacje będą się przeplatać – wiem, że macie różne preferencje, a zależy mi na tym, żeby każdy miał coś dla siebie 🙂

          • DorotaKwiecień 10, 2020 at 3:46 pm

            Uwielbiam Paradoks.Swietny film byłby na podstawie tego opowiadnia.Polecam

          • Anna ValettaKwiecień 10, 2020 at 6:19 pm

            Zgadzam się! Dobry kryminał erotyczny. Czy jest taki gatunek? Jeśli nie, to mamy właśnie pierwszą pozycję.
            „Gra” byłaby (a raczej będzie) druga 🙂

  • AriccaKwiecień 9, 2020 at 10:34 pm

    A tu się okaże ,że to jednak Ramon 😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂

    Odpowiedz
    • Anna ValettaKwiecień 10, 2020 at 4:14 am

      Nie wypada, żeby autor łapał się za głowę i próbował zakneblować czytelnika, prawda? 😀 😀 😀 😀

      Odpowiedz
      • SylwiaKwiecień 10, 2020 at 9:51 am

        Hehehe…też mi przyszło do głowy podobne rozwiązanie…:D:D

        Odpowiedz
        • Anna ValettaKwiecień 10, 2020 at 11:37 am

          Nie wiem, nie znam się, ja tu tylko piszę 😀 😀

          Odpowiedz
    • BasiaKwiecień 11, 2020 at 5:43 am

      W ramach nudy ponownie przeczytałam sobie Diabła (Uwielbiam 😍) i tez mi to przyszło dochodowy, ze może to być RAMON 🤭

      Odpowiedz
      • Anna ValettaKwiecień 11, 2020 at 12:04 pm

        Ale kombinujecie 😀 😀
        Nic nie mówię -już się boję 😛

        Odpowiedz
  • SylwiaKwiecień 10, 2020 at 9:47 am

    Moja Droga, po pierwsze: dlaczego tak krótko ? A po drugie : kiedy następna część ? 🙂 tak, wiem, powtarzam się za wszystkimi moimi przedmówczyniami 😀 Więc już nie będę dłużej marudzić 😉
    Dziś życzę Ci radosnych, zdrowych i pogodnych Świąt Wielkanocnych, wielu obfitych łask , a ponadto nieustającej weny i cierpliwości dla nas -jęczących z frustracji nad za krótkim kawałkiem tekstu- czytelniczek 😉 😛

    Odpowiedz
    • Anna ValettaKwiecień 10, 2020 at 11:36 am

      Booo … no jednak zmieniłam. Nie jest wcale tak krótko 🙂
      Możesz marudzić – takie marudzenie to czysta przyjemność. Wenę mam, Was! Czegóż mi więcej do szczęścia potrzeba.

      Dziękuję za życzenia! Zdrowych i pogodnych Świąt!!!!!!!!!

      Odpowiedz
  • DianaKwiecień 11, 2020 at 10:17 pm

    Dobry wieczór Aniu i Wam drogie Panie!
    Czy z okazji Wielkiej nocy, na prawdę będzie nowa Montana dziś? 😍

    Odpowiedz
    • Anna ValettaKwiecień 12, 2020 at 6:40 am

      Cześć Diana,
      dziękuję za życzenia! Montana będzie do końca kwietnia, a przez Święta mamy Złą decyzję

      Odpowiedz
  • JustynaKwiecień 13, 2020 at 10:38 am

    Kurcze nie rozumiem. Niech mi ktoś pomoże proszę. Ogarnęłam tyle że diabeł to 1 część, montana to druga część… Czy zla decyzja jest 3? A paradoks? Czy to są różne opowieści? A jeśli tak to skad mam wiedzieć co będzie 3 częścią diabła?

    Tak czy inaczej opooadanie jest G E N I A L N E!!!

    Odpowiedz
    • Anna ValettaKwiecień 13, 2020 at 10:48 am

      Hej Justyna,
      Trochę namieszane, ale zbieram dla mojego „Anioła technicznego” listę rzeczy do zmiany i poprawienia na stronie – wtedy też powinno być wszystko jasne.

      A na razie:

      –> „Paradoks”: to samodzielny tekst. Zakończony.
      –> „Zła decyzja”: to samodzielny tekst, publikacja w trakcie.

      Saga piekielna:
      –> Tom I „Diabeł” – zakończony
      –> Tom II „Montana” – publikacja w trakcie, do końca kwietnia wyjdzie ostatni odcinek
      –> Tom III „Bez przebaczenia” – premiera wkrótce.

      Dobrze, że wciągają 🙂 Chyba chaos i zamieszanie są ze mną trwale związane w każdym znaczeniu tego słowa

      Odpowiedz
      • DorotaKwiecień 14, 2020 at 4:01 pm

        Już nie mogę się doczekać trzeciej części.Tytul widzą że już jest.Mam nadzieję,że dotyczy Ramona.Mysle,że to on nieźle namieszal,A może więzi Diabła,że jeszcze się nie pojawił….

        Odpowiedz
        • Anna ValettaKwiecień 14, 2020 at 7:25 pm

          Jest tytuł. Gdy się nagle pojawił wiedziałam, że to jest to.
          Myślę, że ostatnia część Montany nie tyle co dużo wyjaśni, co raczej spowoduje, że znajdziemy się nagle w innym świecie.
          Będzie się działo.

          Odpowiedz
  • IwonaKwiecień 13, 2020 at 5:37 pm

    Ja się zastanawiam czemu ja tej historii nie czytam w postaci książki…. Jest mega, spójną, z dozą pikanterii, z czarakterem, emocjami, z niepewnościa… Zajebista historią….. Czekam na dalszą część…. Jak ja cię cieszę że tu trafiłam…. Brawo kobitko…. Zrób użytek i twórz książki…. Jeszcze tyle ludzi może cię czytać…

    Odpowiedz
    • Anna ValettaKwiecień 13, 2020 at 6:11 pm

      Ach bo ja jestem uparta jak osioł. Poważnie. Mam jednak w sobie odrobinę pierwiastka ludzkiego i zdanie zmieniam. Popracujemy nad książką.
      Paradoksalnie sama wolę papier:)

      Dziękuję! Serio! To naprawdę ważne wiedzieć, że historie przemawiają i uwodzą.
      Mam głupią prośbę – jeśli się podoba i możesz, to polecaj i mów. O nich i o tym miejscu.
      Chciałam tu stworzyć miejsce, w którym można się schować, zanurzyć i na chwilę odetchnąć. Chyba się udało.
      Warto by inne osoby mogły chociaż na chwilę tu zagościć – by podładować baterie.
      Dziękuję 🙂

      Odpowiedz
  • MonikaKwiecień 14, 2020 at 4:11 pm

    Cześć Aniu trafiłam tu przez czysty przypadek 2 dni temu wyświetliła mi się strona z linkiem na Facebooku. I była to najlepsza rzecz jaka przytrafiła mi się ostatnio 😁😁😁.Poprostu uwiebiam. Diabeł wciągnięty w jedną noc skończyłam o 4 na 6 do pracy ale było warto 😘.Montana wciągnięta dziś tylko proszę kiedy ostatni rozdział? Czuję niedosyt😪😪😪kiedy reszta ?Proszę nie każ długo czekać 😥😥

    Odpowiedz
    • Anna ValettaKwiecień 14, 2020 at 7:30 pm

      Cześć Monika,
      facebook ostatnio mnie lubi i jestem mu za to wdzięczna.
      Jak dobrze, że piekielnik Cię skusił, ale jemu chyba niewiele kobiet jest w stanie się oprzeć.
      Ostatni odcinek Montany zostanie opublikowany do końca kwietnia i zaraz następnego dnia będzie miał premierę pierwszy odcinek Bez Przebaczenia – III tomu sagi.

      A cóż ja mogę? Mogę Cię zaprosić do pobuszowania na Skrywanych. Jest tu sporo innych tekstów, które tylko czekają by pokazać swój świat.
      Paradoks jest skończonym więc możesz sięgać do niego śmiało jeśli lubisz zaczynać książkę i kończyć ją od razu.

      Zła decyzja pokazuje teraz swoje oblicze.
      A chociażby na moim kanale na YouTube są dostępne playlisty (muszę je na marginesie w końcu uzupełnić, ale czas … czas) 🙂

      Odpowiedz
      • MonikaKwiecień 15, 2020 at 7:24 pm

        Paradoks już przeczytany poprostu rewelacja 40 latka prawie jak ja urodzona też w listopadzie tylko reszta inna niż moja🤣🤣.Ale i tak cudowna. Boże ile ja ich wyzywałam ale z niecierpliwością czytałam dalej.Cuuuudooo

        Odpowiedz
        • Anna ValettaKwiecień 15, 2020 at 7:37 pm

          Tez skorpion? 😀
          Skorpiony rządzą!!! 😀
          Dziękuję i miłej lektury tego i innych tekstów.

          Odpowiedz
          • MonikaKwiecień 16, 2020 at 6:10 pm

            A ósemka niesamowita. Bohaterka Monika jak ja ,były mąż Jacek jak mój tylko mój jest obecny A nie były 😉czy to znak by to zmienić 🤣🤣🤣🤣

          • Anna ValettaKwiecień 16, 2020 at 6:18 pm

            Nie! Absolutnie nie zmieniać!
            Każdy ma wady i dopóki je znamy i dajemy radę z nimi żyć, a w dodatku traktujemy jako specyficzne urozmaicenie, to … kochać i dać się kochać! Czasem można wznieść oczy ku niebu i wyszeptać:
            – Chryste, cierpliwości! – To pomaga! Teoretycznie 😀

  • ZanetaKwiecień 15, 2020 at 10:39 am

    Jej bardzo dobre opowiadaania 🙂 wczesniej przeczytalam diabla i mnie opwalil na kolana 🙂 teraz skonczyłam czytać montane i super sie czytalo . tylko pytanie czy bedzie nastepna czesc ? bo ostatnie to rozdział XL? prawda ?

    Odpowiedz
    • Anna ValettaKwiecień 15, 2020 at 5:33 pm

      Witaj Żaneta,
      dziękuję! Piekielny sieje zniszczenie zawsze i wszędzie 🙂
      Ostatni odcinek Montany zostanie opublikowany do końca kwietnia, ale zaraz następnego dnia wskoczy pierwszy odcinek Bez przebaczenia, III tomu sagi

      Odpowiedz
  • MartusKwiecień 17, 2020 at 8:13 pm

    Dziewczyny pomóżcie, w jakiej kolejności czytać opowiadania? Przeczytałam już Diabła i Montane (nie mogę się doczekać zakończenia), nie chce aby mnie coś ominęło.

    P.S. Super się czyta, świetnie napisane😍

    Odpowiedz
    • Anna ValettaKwiecień 17, 2020 at 10:25 pm

      Dziewczyny pewnie dadzą swoje typy, ale skoro jeszcze jestem na nogach, to dam kilka wskazówek.

      Saga piekielna:
      –> Tom I: Diabeł
      –> Tom II: Montana
      –> Tom III: Bez przebaczenia (wkrótce)

      –> Paradoks to kryminał (oczywiście, że dla dorosłych). Jeden tom i możesz śmiało czytać, bo zakończony.

      Komedie (oczywiście, że dla dorosłych) i w trakcie publikacji:
      –> Pechowa Ósemka
      –> Święta z piekła rodem
      –> Pogromca Wampirzycy

      –> Zła decyzja – jakikolwiek to jest gatunek to fajny tekst, w trakcie kontynuacji

      Paradoks bardzo polecam! Podobnie jak resztę, ale generalnie wszystkie teksty lubię 🙂

      Komedie:
      –>

      Odpowiedz
  • MarzenaKwiecień 18, 2020 at 8:18 am

    Właśnie skończyłam Montanę i brak mi tchu, bo nie ma zakończenia. Uwielbiam Twoje opowiadania, ale czuję taki niedosyt, bo brak mi zakończenia. Jak długo mamy czekać na zakończenie. Diabeł był fantastyczny, Paradoks również i te mogłam czytać bez tchu, ale tamte miały zakończenie, a tu muszę czekać. Proszę powiedz chociaż w przybliżeniu kiedy można spodziewać się zakończenia. Pozdrawiam

    Odpowiedz
    • Anna ValettaKwiecień 18, 2020 at 9:08 am

      Marzena,
      jeszcze trochę cierpliwości.
      Ostatni odcinek „Montany” zostanie opublikowany do końca kwietnia, a zaraz następnego dnia wyjdzie pierwszy odcinek „Bez przebaczenia” – III tomu sagi piekielnej.

      Czyli tylko kilka dni! 🙂

      Odpowiedz
  • AnnaKwiecień 19, 2020 at 9:57 am

    Paradoks, Diabeł, Montana wszystko pochłonięte jednym tchem, czekam teraz z utęsknieniem na dalsze losy Anny…. Dziękuję za te wszystkie opowiadania dzięki nim byłam w zupełnie innym świecie😊

    Odpowiedz
    • Anna ValettaKwiecień 19, 2020 at 7:34 pm

      Witaj Aniu!
      Proszę bardzo! O to chodzi w tych tekstach, by na chwilę przenieść się w ten szalony świat i przeżywać go na własny sposób.
      Cała przyjemność po stronie mojej i tych historii.
      Rozejrzyj się – te teksty, które tu są, ale jeszcze nie mają końca, są lub będą kontynuowane. A nowe się szykują 🙂

      Odpowiedz
  • Martyna MogaKwiecień 19, 2020 at 6:00 pm

    Ty tak serio?
    Z jednej strony mam ochotę Cię wyściskać i całować, że to nie ostatnia część 🤣 z drugiej mam też ochotę Cię udusić .
    Wiedziałam, że będziesz nas długo trzymać bez tego tekstu. No cóż taka robota. Za chwilę jednak mijają dwa tygodnie… Ja sama jestem chyba masochistka bo chce jeszcze poczekać. Niech krew wrze. Ale ja Cię tutaj oficjalnie błagam! Do środy najdalej. Potem będę zionać. Jeszcze nie zdecydowałam czym 😂
    Escribe mi Bella, escribe!

    Odpowiedz
    • Anna ValettaKwiecień 19, 2020 at 7:40 pm

      Na logikę nie udusisz mnie, bo nie dowiesz się co dalej.
      Owszem, możesz działać pod wpływem emocji – zwłaszcza jak przeczytasz ostatnią część Montany. Śmiem twierdzić, że będzie mnie czekało pospolite ruszenie. W grupy się skrzykniecie – część zacznie zbierać drewno na stos, a reszta na mnie zapoluje 😀
      Nie zioń ogniem. Poczekaj! 🙂
      I piszę, piszę 😀

      Odpowiedz
  • Martyna MogaKwiecień 19, 2020 at 8:46 pm

    Nigdy cierpliwością nie grzeszylam… więc tylko swoją zawziętością wytrzymam ten czas 😂
    I pamiętaj, że u mnie logika może pracować tak jak u Twoich bohaterek 🤣🤷‍♀️
    Nie chce strzelać ślepakami ale kilka opcji już wymyśliłam 🤭 teraz zobaczę czy będą spójne z Twoją wizja 🤔😄

    Odpowiedz
    • Anna ValettaKwiecień 19, 2020 at 9:08 pm

      możesz mi napisać w prywatnej wiadomości na facebooku, albo mailem co tam wymyśliłaś? 😀
      Ależ jestem ciekawa!
      Zakończenia i tak już nie zmienię i mam w razie czego dwóch świadków, którzy potwierdzą że Montana miała się tak skończyć, a nie inaczej 😀
      Proszę! 😀

      annavaletta@gmail.com

      Odpowiedz
      • Ania W.Kwiecień 20, 2020 at 6:35 pm

        Matko Święta!!! Zbieram szczękę z podłogi. Na diabła trafiłam przez przypadek na FB i się w nim zadużyłam. G-e-n-i-a-l-n-e opowiadanie. Teraz skończyłam Montana, też rewelacja, trzyma w napięciu cały czas, oderwać się nie mogłam. I aż podskoczyłam na krześle na zakończenie, z radości, nie mówiąc już o tym błysku w oczach na myśl że ON żyje!!! Chciałam krzyczeć z radości. Bo zakładam że diabeł żyje, teraz już nie ma innej opcji, ON musi żyć, bo się naprawdę w żałobie pogrążę. Wiem że bandyta, że morderca ale… i tak go uwielbiam.

        Odpowiedz
        • Anna ValettaKwiecień 21, 2020 at 7:38 am

          Cóż ja mogę powiedzieć. 30-kwietnia będzie wiadomo co się stało … albo dopiero wtedy dowiemy się, że nic co uważaliśmy za prawdę, tak właściwie nią nie jest.
          😀

          Odpowiedz
  • KarmenKwiecień 20, 2020 at 8:48 pm

    Kobieto. Miej litość… Daj zakończenie…. Czy ty wiesz, że uzależniłam się od czytania twoich tekstów. Wczoraj zaczęłam i zjadłam diabła, rano zaczęłam Montane i też zjadłam. Z pracy mnie wywala ja tak dalej będzie….

    Odpowiedz
  • DanutaKwiecień 21, 2020 at 8:20 pm

    Proszę tylko by to nie był wspólnik Diabła

    Odpowiedz
    • Anna ValettaKwiecień 21, 2020 at 9:31 pm

      Montana już napisana, teraz pozostały drobiazgi do zmian
      🙂

      Odpowiedz
  • kasiaKwiecień 22, 2020 at 12:38 pm

    będą kolejne części sagi? 🙂 kiedy? przeczytałam diabła i montane w jedną noc. genialne 🙂

    Odpowiedz
    • Anna ValettaKwiecień 22, 2020 at 8:25 pm

      Dziękuje Kasiu!
      Wciąga, prawda? Uwielbiam tę serię.
      Ostatni odcinek Montany zostanie opublikowany 30 kwietnia 🙂

      Plus zachęcam do zaglądania do „świętego” harmonogramu. Jak dam radę trzymać się go przez miesiąc to straci łatkę 😀

      Odpowiedz
  • MonikaKwiecień 29, 2020 at 8:05 am

    Aniu 🥰🥰🥰 jesteś niesamowita. Całkowitym przypadkiem trafiłam na Twoją stronę (i oby więcej takich przypadków w moim życiu 😄) Diabeł mnie pochłonął w całości. Stworzyłaś coś niesamowitego, nie potrafiłam się oderwać. Wczoraj dopadlam się do Montany i oczywiście również przepadłam w lekturze. Dzisiaj nie śpię od 4 rano i czytam, czytam, czytam 🙈 (to już chyba nie jest normalne z mojej strony i zaczynam się zastanawiać nad swoim zdrowiem psychicznym🤣) Poprostu opowiadanie jest fantastyczne i chcę więcej, więcej i więcej (nie mogę się doczekać ostatniej części i oczywiście nowego tomu i nie ukrywam że jednak wolę Diabła niż Szeryfa 😁) A Ty kochana nie rób nic innego tylko pisz i pisz, bo wychodzi Ci to niesamowicie. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za fantastyczne przeżycia podczas czytania 🥰🥰🥰 i czekam z niecierpliwością na XLI 😄

    Odpowiedz
    • Anna ValettaKwiecień 30, 2020 at 10:50 pm

      Przypadki są jedną z lepszych rzeczy, która nas spotyka. Dziękuję! Staram się, tak samo jak te historie. Chyba dobrze nam wychodzi to uwodzenie umysłów. Doskonale Cię rozumiem – sama gdy sięgam do nich tylko na chwilę, przepadam z kretesem 🙂

      Powtarzam się pewnie, ale podziel się informacją o tym miejscu – jeśli chcesz i możesz. I daj znać koleżance, przyjaciółce, znajomej 🙂
      Staram się stworzyć miejsce, gdzie kobiety będą się czuły jak w swojej sekretnej kryjówce, azylu który daje im to co ma najlepsze i zapewnia spokój, pozwalając na chwilę ukryć się w świecie własnej wyobraźni 🙂

      Odpowiedz
  • JBKwiecień 29, 2020 at 8:39 am

    Trafiłam tu przypadkiem i zaczęłam czytać Diabła. Wciagnelo mnie jak cholera, przeczytałam jednym duszkiem. Potem Montana, tekst urywa się w bardzo ciekawym momencie . Tekst intrygujący, momentami wzruszający, straszny a potem zabawny. Wydobywa całą gamę uczuć w człowieku, uzależnia, miesza w głowie. Wiem jedno, już od dawna nie czytałam czegoś tak dobrego. Mam nadzieję , że kiedyś będę mogła sięgnąć po wersję papierową.
    Czekam na ciąg dalszy.
    Pozdrawiam.

    Odpowiedz
    • Anna ValettaKwiecień 30, 2020 at 10:44 pm

      Bardzo dziękuję! Te historie żyją w mojej wyobraźni, a mi nie pozostaje nic innego niż przelać je na papier.
      Postaramy się coś zrobić z tym „papierem”.

      Pozdrawiam serdecznie

      Odpowiedz
  • MartirioKwiecień 30, 2020 at 7:48 am

    Jak można uzyskać hasło do zakończenia Montany?

    Odpowiedz
  • AsiaKwiecień 30, 2020 at 8:10 am

    Podpinam się pod prośbę o hasło do zakończenia Montany! 🙂

    Odpowiedz
  • JustynaKwiecień 30, 2020 at 8:40 am

    Witam. Jak można uzyskać hasło do zakończenia Montany? Pozdrawiam 😀

    Odpowiedz
  • Anna ValettaKwiecień 30, 2020 at 9:20 am

    Ostatni odcinek Montany zostanie opublikowany 30 kwietnia do końca dnia – wtedy będzie go można normalnie wyświetlić

    Dziękuję za cierpliwość

    Odpowiedz
  • PolaKwiecień 30, 2020 at 3:38 pm

    Witam
    Skąd mam wziąść hasło aby przeczytać ostatni rozdział Montana?
    Pozdrawiam Pola

    Odpowiedz
    • Anna ValettaKwiecień 30, 2020 at 10:26 pm

      Jest już udostępniona. Hasło nie jest potrzebne

      Odpowiedz
  • KarolinaKwiecień 30, 2020 at 8:52 pm

    Witam.. Nie trzymaj nas już dłużej w niepewności plisssss 🙏🙏🙏🙏 nie usnę jak nie przeczytam bo to jest petarda . Pozdrawiam

    Odpowiedz
    • Anna ValettaKwiecień 30, 2020 at 10:26 pm

      Chyba mam jakąś kumulację porażek technologicznych. To nie ja, to sprzęt … i internet. Facebook też dołożył swoje

      Odpowiedz

Zostaw komentarz

Please enter your name. Please enter an valid email address. Please enter message.