Nawet się meduza nie zająknęła, kiedy słodkim głosem oznajmiła: – Anno, musimy porozmawiać. – Spojrzałam na nią wzrokiem harpii i lekko przymrużyłam oczy. Nienawidzę, pełnej wersji mojego imienia. Mała dygresja – kiedy ktokolwiek zwraca się do mnie per „Anno” od razu oczyma wyobraźni widzę siebie tuż przed spoczęciem w grobie. W roli zwłok. Razem […]

Czytaj więcej >

… kiedy będziecie przy fragmencie w bibliotece, posłuchajcie tego kawałka Chopin Fryderyk – Etiuda Rewolucyjna (Shebanova)     Gdy zbliżałam się do rezydencji, na tarasie nie było już nikogo. Dopiero wtedy zwróciłam uwagę na większą niż zwykle ilość ochroniarzy – i to takich, których wcześniej nie widziałam. Kropką nad i był helikopter. To mnie trochę […]

Czytaj więcej >

Obudził mnie aromat świeżo zaparzonej kawy. Otworzyłam oczy i westchnęłam widząc nad sobą baldachim. Niestety to nie był sen. Poderwałam się na nogi i na stoliczku pod oknem zobaczyłam tacę z filiżanką i kawiarką, z której wydobywał się ten upojny zapach. Kilka łyków napoju bogów i byłam w stanie zacząć myśleć. Dzisiaj już nic nie […]

Czytaj więcej >

Nie wiem jak długo byłam nieprzytomna. Do rzeczywistości powracałam w typowy dla siebie sposób – powoli i niechętnie. Na pewno było mi ciepło, wygodnie. I otaczała mnie cisza… chociaż nie do końca. Ciszy towarzyszył przytłumiony szum morza. Morza? Jakiego morza?! Otworzyłam gwałtownie oczy, ale wcale nie miałam wrażenia, że się obudziłam. Wręcz przeciwnie – to […]

Czytaj więcej >

Obudził mnie krzyk i  dziwne zamieszanie w klasie ekonomicznej. Nagle do naszej części samolotu wpadło dwóch facetów, ciągnąc ze sobą stewardessę. – Cisza! – krzyknął jeden z nich. Po angielsku, ale ze strasznie dziwnym akcentem – Niech nikt nie wstaje i nie próbuje być bohaterem bo go zastrzelimy. Jeden z napastników został z naszą trójką, […]

Czytaj więcej >

Czy zostaliście brutalnie zaskoczeni przez życie – gdy rzeczywistość potrząsnęła Wami mocno, wyrywając Was z obłoków nieświadomości i pobożnych życzeń? Ja tak. Potrząsanie trochę trwało, ale ostateczne szarpnięcie nastąpiło dzisiaj. Od kiedy pamiętam, zawsze chciałam być żoną i matką. Mieć kochającego męża i dwójkę dzieci – koniecznie chłopca i dziewczynkę. Być w domu, gotować obiadki […]

Czytaj więcej >