Zakręciło mi się w głowie i poczułam się jak pijana. Mocny, zdecydowany dotyk. Jego zapach. Muśnięcia ust na karku. To było czyste szaleństwo. Nie myślałam nic. Po prostu chłonęłam te doznania całą sobą. Nie wiem jak daleko bym się posunęła, gdyby nie Paweł. Obejmujące mnie dłonie nie spoczywały nieruchomo, tylko pieściły każdy dostępny fragment […]

Czytaj więcej >

To, że zachowałam kamienną twarz nie oznaczało, że w środku się nie zagotowałam. Jaki wyskok w Cannes? Mój?! No dobra. Może rzeczywiście z czymś przesadziłam. Ale, który z moich wyskoków miał według Maksa konsekwencje? Zauważenie, gdy się włamywał? Obserwowanie go, gdy rżnął się ze swoją flamą? Moja metamorfoza? Oblanie kretyna w barze? Chociaż o tym […]

Czytaj więcej >