Uśmiechnęłam się niejako w powietrze pomiędzy moim szefem i sprawcą mojego kretyńskiego zachowania. Również w przestrzeń rzuciłam informację, że to nic takiego – w końcu koledzy z pracy muszą sobie pomagać i używając czekających na mnie pacjentów, jako wymówki, zmyłam się błyskawicznie. Nie byłam gotowa, by spojrzeć mu w oczy i odezwać się do […]

Czytaj więcej >

  Zupełnie jakbym wirowała w powietrzu kołysana podmuchami wiatru. Moje ciało lewitowało. W te łagodne ruchy coraz intensywniej wdzierały się gorączkowe pocałunki, dotyk dłoni i obezwładniający ciężar męskiego ciała. Chrapliwy szept ostatecznie ściągnął mnie z powrotem. – Dziecinko, wróć do mnie. Posłuchałam go. Otworzyłam oczy i spojrzałam na będącego na mnie i cały czas we […]

Czytaj więcej >

  I w tym momencie zobaczyłam stojącego na korytarzu Maksa. Nie wyglądał na zadowolonego. Gorzej, wyglądał na wściekłego. Zesztywniałam, z obawą czekając na reakcję drugiego mężczyzny. Josh tylko zerknął w stronę przyjaciela i zbliżając się do niego rzucił. – Skręciła nogę, przeze mnie. Niosę Annę do jej pokoi, przyjdź z lodem, maścią i bandażami. Może […]

Czytaj więcej >

  Dopiero po chwili oprzytomniał i pomógł jej wstać. Od razu tego pożałował, bo gdy tylko złapał ją w objęcia, tylko ostatkiem woli powstrzymał się od tego by jej nie pocałować.  To miękkie, kusząco zaokrąglone ciało aż krzyczało, żeby go zakosztował. Miał nadzieję, że się nie zorientowała jak na niego działa. Rzeczywiście musiała biegać i […]

Czytaj więcej >

  Ze zwichrzonymi włosami, nagi i podchodzący do mnie coraz bliżej. I nagle jakby wszystko zwolniło, a ja zaczęłam dostrzegać to czego nie zauważałam wcześniej. Mięśni drgających tuż pod skórą, unoszącego się gwałtownie w rytm oddechu torsu, oczu błądzących po mojej twarzy, blizny przecinającej kącik jego ust, potężnych dłoni. Ta wizja zawładnęła mną tak bardzo, […]

Czytaj więcej >