Byłam głodna, ale konsekwentnie ignorowałam to uczucie – do przerwy. Pacjent wyszedł, a ja czułam coraz większe ssanie w żołądku. I byłam rozdarta – z jednej strony przez rosnący głód, a z drugiej chęć odwleczenia maksymalnie konfrontacji z Pawłem. Tego, że nie mogłam jej uniknąć byłam pewna, ale wcale mi się do niej nie spieszyło. […]

Czytaj więcej >

  Spodziewałabym się wszystkiego, tylko nie Pawła. Sekunda – tyle trwało moje zmieszanie spowodowane jego obecnością. Rzut oka na czerwonego ze złości Jacka, z powrotem na zrelaksowanego i cholernie pewnego siebie Pawła i furia osiągnęła 8 w 10-stopniowej skali.   – Czego? – Warknęłam. Jeśli liczyłam, że to go wyprowadzi z równowagi srodze się zawiodłam. […]

Czytaj więcej >

  Uśmiechnęłam się niejako w powietrze pomiędzy moim szefem i sprawcą mojego kretyńskiego zachowania. Również w przestrzeń rzuciłam informację, że to nic takiego – w końcu koledzy z pracy muszą sobie pomagać i używając czekających na mnie pacjentów, jako wymówki, zmyłam się błyskawicznie. Nie byłam gotowa, by spojrzeć mu w oczy i odezwać się do […]

Czytaj więcej >

Chciałam zatrzasnąć drzwi, ale Jacek był szybszy. Zdążył wcisnąć stopę i nocną ciszę przerwał ryk. – Kurwa! – Drzwi było solidne, ja machnęłam nimi uczciwie i w efekcie przywaliłam mojemu byłemu z całej siły. Chyba po raz pierwszy w życiu kryzys wieku średniego na coś się przydał. Jacek ostatnio chodził w Martensach i tylko dzięki […]

Czytaj więcej >

Cecha, za którą tak wcześniej doceniałam dr Nowaka, doprowadzała mnie teraz do szału. Jeśli miał coś trzymać w tajemnicy, to prędzej dałby się obedrzeć ze skóry niż cokolwiek zdradził. Tak było i w tym przypadku. Nie pisnął nic więcej. Szlag mnie trafiał, ale nie pomogły żadne delikatne podchody, pytania i próby wydobycia przynajmniej strzępka informacji, […]

Czytaj więcej >

  Wakacje miały być egzotyczne, oryginalne i przede wszystkim miały mi pozwolić podładować baterie. Gdy weszłam do biura podróży planowałam polecieć na Maltę. Obsługująca mnie kobieta była naprawdę dobra. Ja z kolej mogłam, ale nie musiałam kupić nowy laptop. Po pięciu minutach rozmowy przeszłyśmy na ty. Po dziesięciu – gdy zaczęłam wypytywać się o szczegóły, […]

Czytaj więcej >

- Pomyliłaś łóżka! – Zachrypnięty głos zakłócił ciszę. Był wściekły. Z ledwie tłumionej furii drżał nie tylko jego głos, ale i ciało. Wbił we mnie palce tak mocno, że aż bolało. – Myślałaś, że zafundujesz sobie noc przedślubną? Zanim Maks cię przeleci sprawdzisz jak to jest ze mną? – Byłam w stanie tylko zaprzeczyć głową. […]

Czytaj więcej >

To, że zachowałam kamienną twarz nie oznaczało, że w środku się nie zagotowałam. Jaki wyskok w Cannes? Mój?! No dobra. Może rzeczywiście z czymś przesadziłam. Ale, który z moich wyskoków miał według Maksa konsekwencje? Zauważenie, gdy się włamywał? Obserwowanie go, gdy rżnął się ze swoją flamą? Moja metamorfoza? Oblanie kretyna w barze? Chociaż o tym […]

Czytaj więcej >