– Będę na korytarzu – odparłam i sił starczyło mi na tyle, że doszłam do okna. Oparłam się o parapet i czekałam na to, co nastąpi jak na ścięcie. Paweł wyszedł razem z pielęgniarką.Kobieta była nim wyraźnie zauroczona. Niewymuszona uprzejmość Pana Doskonałego mnie wkurzyła. Patrząc na nich pochmurnie, pomyślałam, że jeszcze brakuje by mu […]

Czytaj więcej >

  – O Jezu! – Wyjęczałam i przykryłam dłońmi tył koszuli, jakby to mogło w czymś pomóc. Zaczynałam czuć nieznośne gorąco na twarzy. Nie miałam wątpliwości, że zaczynam się rumienić i jest to coraz bardziej widoczne. Zerknęłam szybko w dół i zobaczyłam, że Paweł nadal stał na schodach. W sumie nic dziwnego, skoro blokowałam przejście. […]

Czytaj więcej >

– Nie. – Wyszeptałam. Był zbyt blisko, przytłaczał mnie. Był obcy. Czym innym było myślenie o nim, a czym innym tak intensywna fizyczna obecność. Mój protest odnosił się właśnie do tej bliskości. Nie chciałam czegoś takiego! Kompletnie nie pomyślałam, że on może to odebrać, jako odpowiedź na swoje pytanie. W olbrzymiej naiwności liczyłam, że słysząc […]

Czytaj więcej >

Przytomnie jeszcze w trakcie jazdy zaczęłam szukać pieniędzy w torbie. Chociaż tak naprawdę to usiłowałam je wymacać, bo kompletnie nic nie widziałam. Przy okazji cudem trafiłam na klucze od domu. Trzymałam je mocno w garści, razem z 50 złotowym banknotem wiedząc, że jeśli którekolwiek z nich wrzucę z powrotem do torby to umarł, przepadł, do […]

Czytaj więcej >

Zamurowało mnie. Najzwyczajniej w świecie zamarłam z szeroko otwartymi oczami. Nie ma co ukrywać, że od wypadku tkwił w mojej głowie, ale absolutnie nie liczyłam na to, że go jeszcze zobaczę. Teraz wziął mnie niejako z zaskoczenia. Na chwilę wszystko wokół przestało istnieć. Poczekalnia, ludzie, awantura. Wszystko znalazło się daleko, poza mną. Istnieliśmy tylko on […]

Czytaj więcej >

  Obudziło mnie szarpnięcie – samolot wpadł w turbulencje. Jeszcze trochę oszołomiona snem, spojrzałam na fotele znajdujące się w drugiej części małego pasażerskiego odrzutowca. A dokładniej spojrzałam na śpiącego w jednym z tych foteli Maksa. Wyglądał tak cholernie pociągająco, że pomimo wcześniejszych postanowień nie mogłam oderwać od niego wzroku. Ubrany w rzeczy, które pewnie kosztowały […]

Czytaj więcej >

  Jeśli chciał mi dogryźć to mu się udało. Odetchnęłam głębiej. Z jednej strony powinnam czuć ulgę. Czyste i jasne relacje zawodowe. Tego chciałam, prawda? Tylko nie wiedziałam dlaczego jest mi tak źle, bo jednocześnie coś ścisnęło mnie w gardle. Zdławiłam to szybko. Trudno, takie są konsekwencje mojego wyboru i decyzji. Jak widać Maks też […]

Czytaj więcej >