Taki maluteńki, tyci fragment zapowiadający kolejne opowiadanie….     Sobotni wieczór. Jest tuż przed północą. U mojego sąsiada jest impreza. Od pierwszej popołudniu. Najpierw byłam spokojna, potem zrobiłam się trochę nerwowa. Po 20-tej przypominałam rozszalałą harpię. Głośne śmiechy, dudniąca muzyka. Ja rozumiem, że jest lato, weekend, ludzie chcą się bawić, ale to już jest przegięcie. […]

Czytaj więcej >

Zaaplikowany środek miał mnie uśpić od razu, ale tym razem nie zadziałał tak szybko jak powinien. Tkwiłam w zawieszeniu, niby już śpiąc ale jednocześnie rejestrując to co się działo wokoło. Dotyk mężczyzny leżącego obok i trzymającego mnie mocno w ramionach. Odgłos pukania do drzwi sypialni i szorstką odpowiedź Raoula, gdy kazał wynosić się do wszystkich […]

Czytaj więcej >

… na osłodę daję fragment jednego z czekających na publikacje odpowiadań. Siedziałam już w swoim boksie, gdy nagle w innej części samolotu powstało małe zamieszanie. Nie zwróciłam na to zbytniej uwagi myśląc cały czas o tym, co mnie czeka w czasie tych wymarzonych wakacji i co takiego głupiego zrobię. Początek był fatalny, a znając moje […]

Czytaj więcej >