WSZELKIE PODOBIEŃSTWO DO PRAWDZIWYCH POSTACI I ZDARZEŃ JEST PRZYPADKOWE   Maks stał nieruchomo, a ja przestałam na chwilę oddychać. I znowu przez moją głowę przewalił się tabun myśli. Wyjdzie! Albo mnie wyciągnie ze sobą! Siłą? Gdy już żałowałam, że się odezwałam, Maks się poruszył. Drgnęłam i wręcz zachłysnęłam się powietrzem, gdy jego dłoń zawędrowała pod […]

Czytaj więcej >