Podszedł i stanął tuż obok łóżka. Gdy dotknął dłonią mojego policzka, szarpnęłam głowę odruchowo do tyłu. Jego jedyną reakcją było pełne ironii parsknięcie. Nic dziwnego. Nie miałam szans, żadnych – a w tej sytuacji jakakolwiek próba przeciwstawienia się czy oporu była po prostu śmieszna. Jego dłoń przeniosła się niżej. Koniuszkami palców gładził skórę, ledwie […]

Czytaj więcej >

Zamarłam. Może na sekundę, ale dla mnie trwało to wieczność. Jeszcze dzień wcześniej rozpaczliwie płakałam tęskniąc do tego mężczyzny całą sobą, a teraz stał w progu. Znalazł mnie. Sekunda była aż nadto by zobaczyć dodatkowe siwe włosy na głowie i brodzie. Cienie pod oczami. Wąsko zaciśnięte usta. A potem spojrzałam mu w oczy. Tak jak […]

Czytaj więcej >

    Nie mam pojęcia, jakim cudem zapanowałam nad chęcią jak najszybszego odejścia. W myślach jak mantrę powtarzałam wciąż te same słowa. – Żadnych gwałtownych ruchów. Żadnego szybkiego marszu. On może cię zauważyć. Nie panikuj do cholery. Schowaj się. Ze spokojem odwróciłam się w stronę witryny, po czym weszłam do sklepu. – Nie, dziękuję. Sama […]

Czytaj więcej >

Dopiero gdy znalazłam się na peronie, dotarło do mnie, ze na czas podróży muszę rozstać się z torbą – a konkretniej wpakować ją na półkę nad siedzeniem. – Uspokój się. – Powiedziałam do siebie w myślach. – Tylko ty wiesz, co tam masz. Mój problem rozwiązał się szybciej niż przypuszczałam, bo przedział drugiej klasy świecił […]

Czytaj więcej >

Spokojnym ruchem odłożyłam słuchawkę. Wsiadłam do samochodu. Odpaliłam silnik i wolno ruszyłam. Po chwili jazdy wyłączyłam klimatyzację i uchyliłam okno – zaczynało mi brakować tlenu. Niecały kilometr zatrzymałam się, zdążyłam tylko odpiąć pasy, uchylić drzwi i zwymiotowałam. Litościwie w panikę wpadłam dopiero na totalnym zadupiu i nikt mnie w czasie tej chwili słabości nie mijał. […]

Czytaj więcej >

30 października, godzina 17:20. Jeszcze kilka drobiazgów i będę wychodzić z biura. Powiadomienie o przychodzącej rozmowie zauważyłam czystym przypadkiem. Telefon jak zwykle ustawiony na milczy leżał odłogiem, wśród tony papierów i drobiazgów. Mignęło światło, nie patrząc nawet kto, dzwoni wetknęłam słuchawkę w ucho i odebrałam. – Proszę? – Niech to szlag! Gdybym była spojrzała! Ale […]

Czytaj więcej >

    Josh przeciągnął się spoglądając na swoją najnowszą zdobycz. Nie zamierzał żyć jak mnich, a po ostatnich wydarzeniach tylko utwierdził się w postanowieniu, że w trójkącie Anna, Maks i on, to właśnie on jest tym trzecim, który powinien się ulotnić. Już miał przysunąć się do kochanki, ale zrezygnował. Maks i Anna – samo wspomnienie […]

Czytaj więcej >

Znowu wynajęłam ten sam domek przy plaży i tak samo jak w poprzednich latach na cały miesiąc znikałam ze świata. Wyłączony telefon, brak dostępu do Internetu – tylko ja, stosy książek, dobra herbata i towarzystwo mew. Nie chciałam nic więcej. I potrzebowałam tego jak nigdy wcześniej. A miejsce było idealne! Turyści kręcili się po drugiej […]

Czytaj więcej >

  – Będę na korytarzu – odparłam i sił starczyło mi na tyle, że doszłam do okna. Oparłam się o parapet i czekałam na to, co nastąpi jak na ścięcie. Paweł wyszedł razem z pielęgniarką.Kobieta była nim wyraźnie zauroczona. Niewymuszona uprzejmość Pana Doskonałego mnie wkurzyła. Patrząc na nich pochmurnie, pomyślałam, że jeszcze brakuje by mu […]

Czytaj więcej >