Gdyby wzrok mógł zabijać padłby trupem. Okazało się, że to nie koniec. Angela nagle klasnęła w dłonie i zapiszczała. – Ojej. A dlaczego nie teraz skorzystać z okazji. Ksiądz jest, goście już są. Pobierzecie się dzisiaj! Patrzyłam na nią i byłam pewna, że się przesłyszałam. W głowie miałam tylko jedno. Nie brać takiej ilości […]

Czytaj więcej >

  To służący zjawił się by poinformować, że wszystko jest przygotowane. O żesz, a ja naiwna myślałam, że na żartach się skończy. Okazało się, że nie. Wino osłabiło moją samokontrolę i widocznie niepewność malująca się na mojej twarzy była bardziej widoczna niż bym chciała, bo Angela z triumfującym uśmiechem powiedziała. – Czyżbyś się bała? Owszem. […]

Czytaj więcej >

W niecałe dwadzieścia minut pokonali trasę, która zajęła im wcześniej ponad godzinę. W prawie całkowitej ciszy, przerywanej jedynie kolejnymi przychodzącymi telefonami. Raoul był oszczędny w słowach. – Tak. Nie. Wszyscy. Zostawić dla mnie. Ramon był coraz bardziej zaintrygowany o co mogło tu chodzić. Kiedy prawie dojeżdżali do rezydencji, ostatni telefon naprowadził go na właściwy trop. […]

Czytaj więcej >