I w tym momencie zobaczyłam stojącego na korytarzu Maksa. Nie wyglądał na zadowolonego. Gorzej, wyglądał na wściekłego. Zesztywniałam, z obawą czekając na reakcję drugiego mężczyzny. Josh tylko zerknął w stronę przyjaciela i zbliżając się do niego rzucił. – Skręciła nogę, przeze mnie. Niosę Annę do jej pokoi, przyjdź z lodem, maścią i bandażami. Może […]

Czytaj więcej >