Spodziewałabym się wszystkiego, tylko nie Pawła. Sekunda – tyle trwało moje zmieszanie spowodowane jego obecnością. Rzut oka na czerwonego ze złości Jacka, z powrotem na zrelaksowanego i cholernie pewnego siebie Pawła i furia osiągnęła 8 w 10-stopniowej skali.   – Czego? – Warknęłam. Jeśli liczyłam, że to go wyprowadzi z równowagi srodze się zawiodłam. […]

Czytaj więcej >

  Uśmiechnęłam się niejako w powietrze pomiędzy moim szefem i sprawcą mojego kretyńskiego zachowania. Również w przestrzeń rzuciłam informację, że to nic takiego – w końcu koledzy z pracy muszą sobie pomagać i używając czekających na mnie pacjentów, jako wymówki, zmyłam się błyskawicznie. Nie byłam gotowa, by spojrzeć mu w oczy i odezwać się do […]

Czytaj więcej >

Cecha, za którą tak wcześniej doceniałam dr Nowaka, doprowadzała mnie teraz do szału. Jeśli miał coś trzymać w tajemnicy, to prędzej dałby się obedrzeć ze skóry niż cokolwiek zdradził. Tak było i w tym przypadku. Nie pisnął nic więcej. Szlag mnie trafiał, ale nie pomogły żadne delikatne podchody, pytania i próby wydobycia przynajmniej strzępka informacji, […]

Czytaj więcej >

Przytomnie jeszcze w trakcie jazdy zaczęłam szukać pieniędzy w torbie. Chociaż tak naprawdę to usiłowałam je wymacać, bo kompletnie nic nie widziałam. Przy okazji cudem trafiłam na klucze od domu. Trzymałam je mocno w garści, razem z 50 złotowym banknotem wiedząc, że jeśli którekolwiek z nich wrzucę z powrotem do torby to umarł, przepadł, do […]

Czytaj więcej >

  Gdyby wzrok mógł zabijać padłby trupem. Okazało się, że to nie koniec. Angela nagle klasnęła w dłonie i zapiszczała. – Ojej. A dlaczego nie teraz skorzystać z okazji. Ksiądz jest, goście już są. Pobierzecie się dzisiaj! Patrzyłam na nią i byłam pewna, że się przesłyszałam. W głowie miałam tylko jedno. Nie brać takiej ilości […]

Czytaj więcej >

  Mało brakowało, a wstałabym i tupnęła nogą ze złości. – Ze mną się nikt nie rozwiedzie. Rozumiesz, powiesz tak i koniec na wieki wieków panie doskonały. Sapnęłam oburzona i zwątpiłam. Jeśli myślałam, że Josha po tej przemowie zniechęcę to się myliłam. Śmiały się nawet jego oczy i bynajmniej nie wyglądał na niezadowolonego. Szczerzył zęby […]

Czytaj więcej >

  Tkwiłam ogłupiała na środku łóżka. Tylko dlatego, że obok nadal stał fotel wiedziałam, że to mi się nie śniło. On przyjechał i był obok mnie, pewnie przez całą noc. W pytaniach i wątpliwościach mogłam przebierać do woli. Położyłam się z powrotem i leżąc na wznak z zamkniętymi oczami usiłowałam zapanować nad tym szaleństwem kłębiącym […]

Czytaj więcej >

  Spodziewałam się wszystkiego tylko nie tego, że się uśmiechnie. Spojrzałam na niego podejrzliwie, ale Josh tylko wyciągnął rękę i powiedział. – Chodź ze mną. Coś bardzo się nie zgadzało. Stałam przez chwilę w bezruchu, ale w końcu zrobiło mi się wszystko jedno. Złapałam go za dłoń i podążyłam za nim. Kierowaliśmy się z powrotem […]

Czytaj więcej >