Musiałam spać dłużej niż trochę, bo kiedy Diabeł mnie obudził dzień zdecydowanie zmierzał ku końcowi. Do świata wróciłam z nerwowym drgnięciem. W jednej chwili wróciło do mnie to co się działo wcześniej. Sytuacji bynajmniej nie polepszył sam Diabeł, który pochylony nade mną intensywnie wpatrywał się moje oczy. Zanim zdążyłam cokolwiek powiedzieć czy zareagować, odezwał […]

Czytaj więcej >

Oparłam się pokusie żeby załadować kota do pralki – trafiły tam za to moje rzeczy. El Diablo w czasie przenoszenia w inne miejsce stawiła czynny opór i nie zaniechała działań. Skutki były opłakane. Moja koszulka nocna, szlafrok, dywan, drzwi – wszystko było zarzygane. Po godzinie zarówno dom i ja wróciliśmy do względnego stanu równowagi. Dom […]

Czytaj więcej >