Nawet się meduza nie zająknęła, kiedy słodkim głosem oznajmiła: – Anno, musimy porozmawiać. – Spojrzałam na nią wzrokiem harpii i lekko przymrużyłam oczy. Nienawidzę, pełnej wersji mojego imienia. Mała dygresja – kiedy ktokolwiek zwraca się do mnie per „Anno” od razu oczyma wyobraźni widzę siebie tuż przed spoczęciem w grobie. W roli zwłok. Razem […]

Czytaj więcej >