Coś mnie obudziło.
Powinnam już była przywyknąć do tego, że w nocy nie było cicho, ale tym razem to było coś innego.
Chyba.

Nawoływania załogi, szmery rozmów i hałasy, których nie dawało się uniknąć przy takiej ilości ludzi na pokładzie były czymś oczywistym.
Możliwe, że teraz było to wszystko trochę szybsze i głośniejsze.

Spojrzałam w stronę posłania, na którym znajdowała się Małgorzata.
Pochrapywanie jednoznacznie wskazywało, że śpi snem sprawiedliwej. Gdyby rzeczywiście coś się stało, moja niania i opiekunka w jednym pierwsza zerwałaby się na nogi.

 

Westchnęłam.

Ja nie miałam aż tak czystego sumienia.
Może dlatego byłam aż tak niespokojna?

 

Byłam coraz bliżej ojca i coraz bardziej się bałam.
Tęskniłam za nim okrutnie, ale początkowe mgliste myśli zastąpiła pewność, że zamiast uśmiechu w jego oczach zobaczę gniew.
W dodatku słuszny.

Byłam jego krwią.
Byłam jego spadkobierczynią.
I doprowadzałam go do szału jak nikt inny.
Nic dziwnego – charakter też po nim odziedziczyłam.
Biorąc jednak pod uwagę wszystkie okoliczności i tak długo wytrzymałam.

Po otrzymaniu kolejnego listu informującego o ponownym przełożeniu mojej wizyty u niego, przelała się czara goryczy.
Pełna poirytowania i złości, postawiłam na swoim i ignorując wszelkie zakazy w tym dyspozycje pozostawione przez mojego ojca zdecydowałam, że wyruszam w podróż tak jak to obiecywał wcześniej. Tym statkiem, którym obiecał, że do niego przypłynę.

Służba bała mi się sprzeciwić, a ciotka – która jako jedyna mogła zatrzymać mnie i nie dopuścić do realizacji tego szalonego pomysłu, musiała pilnie wyjechać.
Kimże ja byłam by ignorować takie sygnały?
Wszystkie znaki wskazywały, że mam nie słuchać woli ojca wyrażonej w liście, tylko do niego dołączyć.

Krewni nie zdążyli zareagować.
Służba bojąc się bardziej mojego gniewu niż ewentualnych konsekwencji była posłuszna wszelkim moim poleceniom.
Kapitan został postawiony przed faktem dokonanym. O tym, że jednak będzie miał dodatkowych pasażerów przez długi rejs na pokładzie dowiedział się w chwili, gdy dwie kobiety w towarzystwie służby niosącej kufry podróżne wkroczyły na pokład.

Wtedy po raz pierwszy pomyślałam, że źle zrobiłam.
Widząc dziwnie zachłanne spojrzenia rzucane ukradkowo przez załogę prawie się zawahałam, ale reakcja kapitana przesądziła.
Mężczyzna przekonany, że ktoś popełnił błąd i coś źle zrozumiał – najpewniej on sam, gdy był zbyt pijany – usiłował za wszelką cenę jak najszybciej naprawić pierwsze złe wrażenie.
W rezultacie braku odpowiednio przygotowanej kajuty – oddał swoją własną.

Jeden błąd już popełnił prawie wypływając bez córki gubernatora, na drugi – oferując mi urągające mojej pozycji warunki – nie mógł sobie pozwolić.
Uśmiechnęłam się w myślach do siebie – oprócz obawy przed reakcją ojca, wszystko jak na razie układało się idealnie.

Huk i coraz to głośniejsze krzyki przerwały rozważania.

 

I nagle zmartwiałam słysząc szept Małgorzaty.

Niania już nie spała, ale skulona na łóżku i z przerażeniem wpatrywała się w drzwi kajuty.

Zanim zdążyłam się spytać, co się stało – dotarło do mnie to jedno słowo, które cały czas powtarzała.

 

– Piraci.

 

 

 

Podziel się:
20 polubień
1781 Views

Poczytaj więcej

16 komentarzy

  • Anna ValettaStyczeń 10, 2016 at 9:19 pm

    Ostatnio siedzę z nosem w tematyce bukanierów ( w sumie nie tylko), ale ta zapowiedź tak mocno mi się pchała na świat, że musiałam ją umieścić.
    Wybaczycie?

    Odpowiedz
  • Anna ValettaStyczeń 10, 2016 at 9:59 pm

    A Paradoks się wykańcza.
    Hm … ja jego.
    No dobra – on mnie 😛

    Odpowiedz
    • GroszkukuStyczeń 10, 2016 at 10:25 pm

      Heh:) To nie daj się:) a ja dalej będę cierpliwie czekać 🙂 Bo szczerze się przyznam , że Paradoks to (zaraz po Diable) moje ulubione Twoje opowiadanie 😀

      Odpowiedz
  • kingdomStyczeń 10, 2016 at 10:04 pm

    Wszystko fajnie!!! Ale gdzie Paradoks?? Przedstawię sprawę jasno- jutro mam egzamin a nie położę się spać dopóki nie przeczytam kolejnej części. Nie chcę straszyć ale bedziesz mnie miała na sumieniu …. wiec proszęęęę, bardzo proszę o zapowiadaną część !!!!!

    Ps TWOJE OPOWIADANIA SĄ GENIALNE 😀 😀 😀

    Odpowiedz
    • Anna ValettaStyczeń 10, 2016 at 10:25 pm

      Tak się nie bawimy!
      Idziesz spać.
      Pójdziesz na egzamin wyspana.
      Paradoks sobie przeczytasz w drodze na egzamin (albo lepiej po – się jeszcze za bardzo rozkojarzysz).

      PS> Litości. Lecą Gwiezdne Wojny, a potem Pluton!!! ( ja jestem uzależniona od jednego i drugiego) I fakt, że się zrobiła 22:24 , ale mnie akurat taka pora zawsze zaskakuje – powinnam się już przyzwyczaić 😛

      Odpowiedz
      • kingdomStyczeń 10, 2016 at 11:25 pm

        Dobrze już dobrze… idę spać… ale nastawiam wcześniej budzik i pierwsze co robię rano to czytam i czytam i czytam 😀 😀 😀

        Odpowiedz
        • Anna ValettaStyczeń 10, 2016 at 11:33 pm

          eh .. zabijesz mnie, dośpisz i przeczytasz po egzaminie.
          przepraszam za zmianę

          Odpowiedz
          • kingdomStyczeń 12, 2016 at 5:58 pm

            Zdałam 😀 😀
            może mała nagroda 😀 Proszę 🙂 🙂 🙂

          • Anna ValettaStyczeń 12, 2016 at 9:23 pm

            GRATULUJĘ! Super!

            Siadam właśnie.
            Musiałam przełożyć o dwa dni wrzucenie Paradoksu – już dzisiaj nie mogę tego powtórzyć.

  • monaStyczeń 11, 2016 at 12:38 am

    Piraci z Karaibów! Mam nadzieję, że będzie dużo akcji, walki na szpady itp. Kocham wszystko co związane z piratami i filmem wyżej wymienionym, więc z chęcią przeczytam to opowiadanie. 😀
    Pozdrawiam.

    Odpowiedz
    • Anna ValettaStyczeń 12, 2016 at 9:31 pm

      W sumie … można też tak spojrzeć.
      Po prostu trochę za bardzo wciągnął mnie Port Royal … a potem to już poszło.

      Odpowiedz
  • kStyczeń 11, 2016 at 6:24 am

    Juz mi sie podoba.

    Odpowiedz
  • IwonaStyczeń 12, 2016 at 11:52 pm

    planowałaś może godzinę o której, wrzucisz opowiadanie? Czekać czy spać?

    Odpowiedz
      • IwonaStyczeń 13, 2016 at 12:10 am

        Się wie się robi szefowo 🙂
        Dobrej nocy .

        Odpowiedz

Zostaw komentarz

Please enter your name. Please enter an valid email address. Please enter message.