– Będę na korytarzu – odparłam i sił starczyło mi na tyle, że doszłam do okna. Oparłam się o parapet i czekałam na to, co nastąpi jak na ścięcie. Paweł wyszedł razem z pielęgniarką.Kobieta była nim wyraźnie zauroczona. Niewymuszona uprzejmość Pana Doskonałego mnie wkurzyła. Patrząc na nich pochmurnie, pomyślałam, że jeszcze brakuje by mu […]

Czytaj więcej >

  – O Jezu! – Wyjęczałam i przykryłam dłońmi tył koszuli, jakby to mogło w czymś pomóc. Zaczynałam czuć nieznośne gorąco na twarzy. Nie miałam wątpliwości, że zaczynam się rumienić i jest to coraz bardziej widoczne. Zerknęłam szybko w dół i zobaczyłam, że Paweł nadal stał na schodach. W sumie nic dziwnego, skoro blokowałam przejście. […]

Czytaj więcej >