Początkowo miał to być jeden z elementów newslettera, ale ten ruszy dopiero na początku przyszłego roku. Pomysł wydawał mi się zbyt pozytywny, by z niego zrezygnować i przede wszystkim się nie podzielić.   Dlatego … w każdy ostatni weekend miesiąca będzie można pobrać tapetę na kolejny miesiąc.     Do pobrania: Tapeta na […]

Czytaj więcej >

        Produkt prawie gotowy, a ja teraz ankietę robię. Jak zwykle działam inaczej i jak zwykle po swojemu …. ale to cała ja. Chciałabym dać Wam coś więcej. Coś, co będzie miała tylko grupa wybranych. Coś bardzo mojego i bardzo osobistego. Długo myślałam “jak”. Potem jeszcze dłużej “czy”. Tak, dobrze się domyślasz […]

Czytaj więcej >

  Powtórzyłam sobie w myślach: – Spokojnie. Oddychaj. To twój urlop. Masz wypocząć. Masz się zrelaksować. I nie pakuj się więcej w żadne komplikacje. Z mocnym postanowieniem, że posłucham przynajmniej tego ostatniego, ruszyłam w kierunku wyjścia i po chwili wspinałam się do mojej powietrznej taksówki. Pierwsze koty za płoty. Swoim zwyczajem zawsze musiałam coś namieszać. […]

Czytaj więcej >

    Moi Kochani   Tak sobie pomyślałam, że może chcielibyście mieć udział w jednym z opowiadań. Zresztą z tego co pamiętam, to pokusiłam się o coś podobnego rok temu. A teraz kilka słów wyjaśnienia.   Mam zawsze mały zgryz z opowiadaniami. A dokładniej z imionami bohaterów. Inspirują mnie prawdziwi ludzie, ale co innego pisanie […]

Czytaj więcej >

Znowu wynajęłam ten sam domek przy plaży i tak samo jak w poprzednich latach na cały miesiąc znikałam ze świata. Wyłączony telefon, brak dostępu do Internetu – tylko ja, stosy książek, dobra herbata i towarzystwo mew. Nie chciałam nic więcej. I potrzebowałam tego jak nigdy wcześniej. A miejsce było idealne! Turyści kręcili się po drugiej […]

Czytaj więcej >

Spięłam się w sobie, ale zanim zrobiłam cokolwiek Paweł postawił mnie na ziemię, klepnął dosyć mocno w pośladek i wyszedł. Stałam nieruchomo, wpatrując się z niedowierzaniem w ponownie zamknięte drzwi. Ten prostak nie dość, że sięgnął po mnie jak po swoją własność, to w dodatku potraktował jak … jak  …. – aż się zapowietrzyłam. No […]

Czytaj więcej >