Leżał z zamkniętymi oczami, ale sen nie nadchodził. Był zmęczony, ale to nie miało znaczenia.
Za dużo pytań i za mało odpowiedzi, albo ich całkowity brak.
I to niepokojące uczucie, że dzieje się coś na co powinien zwrócić uwagę.

A przecież wszystko układało się tak jak powinno. Nawet więcej – obaj mieli wrażenie, że los wyjątkowo im sprzyja.
Tak jak przypuszczał,  Rodrigo odczekał tylko chwilę i zwrócił się do Ramona, z propozycją współpracy.
Tym razem przemyślanej i oficjalnie mającej na celu tylko częściowe zastąpienia tragicznie zmarłego partnera biznesowego.

Meksykanin nie był naiwny, ale to wbrew pozorom tylko im pomogło. Mógł dużo i co prawda z wysiłkiem i sporym kosztem, ale w końcu dotarł zarówno do raportów koronera, jak i wyników prowadzonego śledztwa. I bardzo dobrze. Co innego jak ci coś mówią, ale jak sam wykopiesz trudno dostępne informacje, to zaczynasz uznawać to co widzisz za prawdę.
Mieli wszystko dokładnie rozplanowane – od zachowania Ramona po jego kolejne fazy, poczynając od odmowy przez wahanie na badaniu gruntu kończąc.
To wszystko dawało mu zasłonę dymną, jakże potrzebną by mógł wprowadzić w życie swoją część planu.

Musiał na plan dalszy odstawić chęć spektakularnej rzezi, na rzecz metodycznego polowania. To miało wyglądać na robotę zawodowca, wynajętego przez konkurencję.
Na spektakularną rzeź będzie czas na samym końcu i człowiekiem, który miał tego doświadczyć był nikt inny tylko ten meksykański pomiot.
Tymczasem lista osób do zwykłej egzekucji była dobrze przemyślana. Aczkolwiek słowo “zwykłej” mogło być dużym niedopowiedzeniem. Część z nich stanowiły jego faktyczne cele, a pozostali byli kluczowymi graczami w walce o wpływu karteli, ale kompletnie bez znaczenia dla niego i Ramona. Mieli stanowić kolejną zasłonę dymną. A gdy Rodrigo będzie wystarczająco zdezorientowany i przerażony wtedy odsłonią wszystkie karty i przyjdzie czas na prawdziwą zabawę.

Wszystko szło zgodnie z planem.
Kilka dni temu odwiedził kilka osób z fabryki Forda w Hermosillo. Teraz już świętej pamięci.
Niby nic, ale po pierwsze byli ważnymi elementami w łańcuchu dostaw na rynek amerykański. Po drugie przypadkiem nie można by nazwać takiego zgonu całej czwórki. To, że zniknęli jednocześnie można by pewnie wytłumaczyć, ale już nie fakt ich jednoczesnego odnalezienia. Albo raczej ich fragmentów.
Miejscowa policja, przy aktywnej i nad wyraz gorliwej pomocy samych zainteresowanych szybko dotarła do kogo należą odnalezione w czekających na eksport samochodach ciała. A raczej dłonie.

Ta egzekucja była dobra również z innego powodu.
Gdyby jakimś cudem Rodrigo cokolwiek podejrzewał. albo uważał że to Ramon próbuje mu szkodzić, to ostatnie zdarzenie zapewniało mu idealne alibi. Było tak trudne do wykonania, tak szalone  i tak nieuzasadnione, że musiała to zrobić konkurencja.
Tracili bowiem nie tylko cennych pracowników, ale nie dało się tego wyciszyć i wszystkie oczy były zwrócone na jeden z ich głównych punktów przerzutowych narkotyków do Stanów.
W dodatku przez to Rodrigo chwilowo odpuścił zacieśnianie więzów i uzgadnianie warunków współpracy, bo wychodziło na to, że konkurencja korzystając z tego, że jest zajęty rozszerzaniem działalności, robi mu bardzo ostro koło pióra.

Nie mógł sobie wyobrazić lepszego obrotu spraw.

I wszystko powinno być dobrze, ale nadal coś nie dawało mu spokoju.
Nawet rozmowa z Ramonem nie pomogła, aczkolwiek to co usłyszał nie było dobrą nowiną.

– Ktoś zaczął wykopywać trupa. – Samo w sobie to nie było niepokojące. Nawet Rodrigo mógł wpaść na ten pomysł, by powtórnie to sprawdzić. Tak na wszelki wypadek. Ale o tym, że to ten tłuścioch coś kombinuje Ramon by wiedział.
– Śmierdzi, ale nie mogę sprawdzić kto za tym stoi. Trochę za uparcie ktoś grzebie po raz kolejny w tym samym śmietniku. Jakby uważał, że tu jest drugie dno, tylko nie wie jak się do niego dostać. Musisz uważać.

– Podobnie jak ty. – Odbił piłeczkę. Nie potrzebował tego typu porad. Uważał od samego początku. Wiedział, że zbytnia pewność siebie i wywołana zmęczeniem nieostrożność, zwykle stoją za wpadkami. A na to żaden z nich nie mógł sobie pozwolić.
– Nic nie rób. To może być fałszywy alarm. – Najprawdopodobniej miał rację. Wielokrotnie obserwowali takie bezsilne kręcenie się w kółko. Ich pochopna reakcja mogła wywołać niepotrzebną lawinę.
To mogło być to. Zawsze czuł zbliżające się problemy i mimo, iż nie miał prawa o tym wiedzieć, to szósty zmysł zadziałał bezbłędnie i w tym przypadku.
Tylko, że ten szósty zmysł nadal mu szeptał, że jest coś jeszcze.

Nie działo się jednak nic poza tym co powinno się dziać.
To co zaniepokoiło Ramona przycichło. Lista malała, nieuchronnie przybliżając go do celu.
Wszystko szło zgodnie z planem do chwili, gdy nie odebrał wiadomości od Ramona.
Przychodzącej o wiele za wcześnie niż to sobie ustalili.
Wyjątek od zasad był jeden – sytuacja alarmowa.

Jeśli nie mogli rozmawiać, to wszystko przychodziło jako zaszyfrowana wiadomość. Zawsze, ale to zawsze zakładali, że ktoś może ich przez przypadek podsłuchać, albo przechwycić dane.
Chwilę trwało przełożenie cyfr na obraz.
A potem świat się zatrzymał.

Patrzył na zdjęcie umieszczone w lokalnym serwisie informacyjnym.
Bal charytatywny w zapadłej dziurze – aukcja na rzecz sprzętu dla szpitala i jego uśmiechnięta żona w objęciach jakiegoś mężczyzny.
A to wszystko z pięknym podpisem “Rekordowa aukcja kawalerów. Szalona licytacja”.

To była sekunda.
Przestał myśleć i kompletnie zignorował coś, co powinno być oczywiste. Skoro Ramon nie dzwonił to znaczy, że nie mógł.
– Co to kurwa jest?!

Rozmowa trwała krótko, ale mylił się licząc, że coś wyjaśni.
Kobieta, którą wymazał ze swojego życia pojawiła się w nim ponownie i to z wielkim hukiem. Cokolwiek myślała, o ile myślała, to nie miało nic wspólnego ze zdrowym rozsądkiem.
Zwrócili na nią uwagę wszyscy. Media, FBI oraz Rodrigo.

– Przecież ta kretynka najprawdopodobniej wydała na niego resztę pieniędzy. – Wycedził, bo nie był w stanie normalnie rozmawiać.

– Pewnie masz rację.- Ramon pozornie zachowywał spokój, ale z oddali dobiegało uporczywe stukanie. Zupełnie jakby uderzał twardym przedmiotem o blat biurka. Też nie panował nad emocjami, a to znaczyło że jest bardzo źle.
– Kupiła ogromne ranczo, teraz ta licytacja za kilkaset tysięcy dolarów. Nikt kto normalnie myśli … – Nie skończył. I nie musiał. Raoul pomyślał dokładnie to samo.
Zachowanie Anny stało w zupełnej sprzeczności z faktami.
Nikt normalny nie zachowywałby się ten sposób.
Każdy na jej miejscu oszczędzałby każdego centa, a jej rozmach wyraźnie wskazywał, że ma o wiele więcej pieniędzy niż powinna mieć.
Tylko on wiedział, że jest nieobliczalna i uparta jak osioł, co nieraz sprowadzało na nią potężne kłopoty.
Ale o tym wiedział on.
Dla Rodrigo była w tej chwili celem. Skazana na banicję i wydalona z raju wdowa, posiadająca tylko nędzne resztki z fortuny męża nie mogła się tak zachowywać.
Chyba, że ma więcej niż wszystkim się wydaje. A może też wie więcej niż się wszystkim wydaje.

Na miejscu każdego, nie mówiąc o Rodrigo, chciałby sam ją jak najszybciej dorwać. I wyciągnąć z niej wszystkie informacje w każdy możliwy sposób.
Musi dostać się do niej pierwszy!

I wtedy oprzytomniał.
Był na najlepszej drodze, by podłożyć się wszystkim jak na tacy.

Tym razem skontaktował się z Ramonem tak jak powinien.
Odpowiedź mogła być tylko jedna:
– Przyjąłem. Tydzień.

Miał tydzień na dotarcie do umówionego miejsca.
Tyle samo czasu zajmie to Ramonowi razem z ich ludźmi.

Potem będzie czas na wyjaśnienia.
I na odpowiedzenie sobie na pytanie nie tylko po co go właściwie interesuje los kobiety, którą wykreślił ze swojego życia, ale dlaczego do cholery o tym co się z nią dzieje wie Ramon.

 

 

 

 

** ** ** ** ** ** ** **
Bez przebaczenia – część IV
Bez przebaczenia – część VI (premiera wkrótce)

 

Skrywane Pragnienia „Rodzina Lazcanso” Tom III – Bez przebaczenia- Soundtrack

 

19 polubień
3843 Views

Poczytaj więcej

67 komentarzy

  • Anna Hyzicka21 maja, 2020 at 5:06 am

    ❤❤❤❤❤

    Odpowiedz
  • Anna Hyzicka21 maja, 2020 at 5:09 am

    😍❤😍❤😍 kolejny rozdział i kolejna rewelacja.

    Odpowiedz
  • AnNo21 maja, 2020 at 5:12 am

    Bo Anny nie da się wykreślić że swojego życia 😁

    Odpowiedz
    • Anna Valetta21 maja, 2020 at 9:43 am

      Można próbować, ale to jest ten typ kobiety, który nawet nieświadomie sieje zamęt i wprowadza chaos w życie mężczyzny. Nawet jeśli on tego nie chce.

      Odpowiedz
  • Perla21 maja, 2020 at 7:11 am

    Czyli nie do końca wrócił bo uświadomił sobie, że żyć bez niej nie może 🙁

    Odpowiedz
    • Anna Valetta21 maja, 2020 at 9:45 am

      W sumie to chyba nie do końca sam rozumie dlaczego po nią jedzie.
      W końcu gdyby Rodrigo ją dopadł i nawet torturował by wyznała co wie, to i tak nie stanowiła zagrożenia. Nic nie wie.

      Przecież jest przekonana, że jej mąż zginął. Sami wiecie jak to wyglądało z jej strony.
      Co go obchodzi co się z nią stanie? Przecież już się od niej odsunął.
      Prawda?

      Odpowiedz
  • Anulka21 maja, 2020 at 7:24 am

    Nasza Andzia zbyt głęboko zaszła mu za skórę by mógł tak szybko wymazać ją ze swojego życia. Może się okłamywać na wszystkie sposoby i usprawiedliwiać swoje zachowanie sprawami biznesowymi ale to na nic. No i zobaczenie ukochanej w ramionach innego… Z pewnością przyspieszyło pulsowanie żyłki 😀😀 😈😈 Dziękuje za kolejne rozdziały które sporo ukazują od strony diabła. Czekam na dalszą kontynuację 💖💖💖

    Odpowiedz
    • Anna Valetta21 maja, 2020 at 9:46 am

      O tym ukochanym w ramionach to on się dopiero dowie. Szczerze mówiąc już się cieszę na pokazanie Wam …ugh … znowu byłby spojler. W następnej części.
      Proszę bardzo! Sama jestem zaintrygowana tym co się dzieje 🙂

      Odpowiedz
  • Edyta21 maja, 2020 at 8:07 am

    Ale można szybko posadzić o coś czyli to nie miłość była bo zaufania do Anny to on nie miał

    Odpowiedz
    • Anna Valetta21 maja, 2020 at 9:48 am

      Raoul czy Ramon nie miał zaufania?
      W sumie Raoul jej ufał – gdyby jej nie ufał to by z nią nie był w ten sposób. Raczej nie ma zaufania do tego, że nie wpakuje się w kłopoty, z których nikt jej nie wyciągnie.
      Tylko znowu wraca pytanie – co go to obchodzi?

      Odpowiedz
  • Natalia21 maja, 2020 at 9:11 am

    Jedzie po Anię 😎 Dziękuję za przypomnienie balu charytatywnego, który był jednym z moich ulubionych fragmentów z „Montany” ❤️
    Co prawda Raoul jeszcze nie przyznał się głośno, że tęskni za żoną, ale poczuł silną potrzebę chronienia jej. Niby ją wymazał z pamięci, a tu jeden impuls i leci jak ćma do światła. Anna musiała mu „przypomnieć” o sobie, a teraz Diabeł na własne oczy zobaczy ją z szeryfem…… jest ogień 🔥🔥🔥🔥 Już nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału 🤗

    Odpowiedz
    • Anna Valetta21 maja, 2020 at 9:50 am

      Nie uwierzysz, ale żeby … oj dobra, zeby zrobić sobie przyjemność, to nawet “wyprodukowałam” plakat promujący tę aukcję charytatywną.
      Wrzucę go później na Pinterest i podam link.

      I masz rację – o dużej ilości rzeczy jeszcze nie wie.

      Odpowiedz
      • Natalia21 maja, 2020 at 10:33 am

        Jesteś niesamowita 😘😘😘 A jaką ogromną przyjemność zrobisz swoim wielbicielkom 🥰
        Tak jeszcze cichutko sobie marzę, żebyś pokazała inspirację do sukni Anny od Oscara de la Renty (o ile taka była).
        Rozdział petarda 💥 Mimo tego, że cześć niewiadomej wyjaśniła się, to pojawiły się nowe pytania. Pozdrawiam serdecznie ☺️

        Odpowiedz
        • Anna Valetta21 maja, 2020 at 5:38 pm

          Była i mam ją gdzieś zapisaną. O Widzisz!
          Będzie w newsletterze – albo raczej w magazynie “Skrywane Pragnienia”

          Odpowiedz
  • Jola21 maja, 2020 at 10:15 am

    Super❤ robi się ciekawie wiedziałam,że Diabeł nie bedzie mógł żyć bez swojej Diablicy,która nim zawładneła😍😍 co do jego przyjaciela ma słabość do Anny ….stąd to zainteresowanie….😊Boski rozdział 👏👏👏👏👏

    Odpowiedz
    • Anna Valetta21 maja, 2020 at 10:21 am

      Naprawdę ogromna i dzika przyjemność po mojej stronie 🙂
      Dziękuję!

      Odpowiedz
      • Jola21 maja, 2020 at 10:28 am

        Dlatego uwielbiam tą stronę i pani opowiadania😘😘😘nigdy niewiadomo jak się skończy rozdział….jest pełno niespodzianek ,które trzymaja 😄😄

        Odpowiedz
        • Anna Valetta21 maja, 2020 at 5:41 pm

          Te teksty są równie pokręcone jak ja.

          Przynajmniej z pisania jesteście zadowoleni, bo moi bliscy mają skaranie boskie. Śmiem twierdzić, że w poprzednim wcieleniu musieli zrobić coś strasznie złego, skoro w ramach pokuty na mnie trafili 😀

          Odpowiedz
          • Jola21 maja, 2020 at 7:08 pm

            No to byśmy się dogadały bo jestem taka sama😄a to nie jest pokuta tylka nagroda😉

  • Aga Her21 maja, 2020 at 11:04 am

    Jak zwykle za mało….Co odcinek obiecuje sobie,że przeczytam dopiero jak bedzie w całości i co odcinek wymiękam🤦‍♀️tak mnie zżera ciekawość a mowi się ,że ciekawość to pierwszy stopień do piekła …😈😈😈

    Odpowiedz
    • Anna Valetta21 maja, 2020 at 5:42 pm

      Ależ nie katuj się.
      To co powtarzałam – rozumiem, że chcesz przeczytać wszystko, ale czasem nie warto sobie odmawiać drobnych przyjemności 🙂

      Odpowiedz
  • Kasia21 maja, 2020 at 11:41 am

    O jasny gwint, w końcu zaczyna się rozkręcac i dowiemy się kochana Anna szykuje 🙂 Cholera jasna zaiast dać jej spokój by mogła robić co chce to idiota jednak tego nie zrobi. Sam chciał by odeszła a teraz raptownie łaskawie sobie o niej przypomniał bo głupi artukuł zobaczył. Idita myślał iz będzie żyła do końca swojego życia w celibacie i zrozpaczona ?? No bez przesady ….

    Odpowiedz
    • Natalia21 maja, 2020 at 12:00 pm

      Kasia myśle, że Raoul bardziej obawia się, iż Rodrigo dorwie Annę. On sam jeszcze nie wie, że jego żona „ułożyła” sobie życie bez niego i chyba nie jest świadomy, że cała sytuacja jest bardziej skomplikowana. Mam nadzieję, iż następny rozdział odsłoni kolejne elementy tej układanki, a wtedy Diabeł zobaczy to na co nie był gotowy…… czyli Annę i szeryfa 🤭

      Odpowiedz
      • Anna22 maja, 2020 at 2:54 am

        Anna to na razie jest spokojna…. Jak ona się wqrzy na tych dziadów… To skończy się tym że ona będzie grać a oni tańczyć i pytać czy w dobrą stronę…. Co do szeryfa to sytuacja z jego ex żoną nie jest jasna i trochę mnie on martwi… Jego stosunek do Anulki jest lekko mówiąc paranoiczny.. Boje sie o nią gdy jest z nim…. Ale nasza Ania Waletta z pewnością to wyjaśni… Czekam niecierpliwie… 😘

        Odpowiedz
    • Anna Valetta21 maja, 2020 at 5:42 pm

      Szczerze to sama jestem ciekawa o co mu chodzi.
      Ruszyło go, że Rodrigo zapoluje na Annę, a o szeryfie jeszcze nie wie. Ale się dowie 😀

      Odpowiedz
  • Alex21 maja, 2020 at 1:15 pm

    Coś mi się wydaje , że Raoul zginie ratujac Anne przed Ramonem, a Szeryf wykorzysta okazję. Ramon uznał, że w końcu Anna będzie jego bo Raoul z niej zrezygnował.

    Odpowiedz
  • Alex21 maja, 2020 at 1:17 pm

    Jeśli Anna będzie w ciąży z szeryfem będzie 🔥🔥🔥🔥

    Odpowiedz
    • Anna Valetta21 maja, 2020 at 5:44 pm

      Gdzie się rąbie drewno, tam wióry lecą 😀
      Cóż mogę więcej powiedzieć

      Odpowiedz
      • AnNo21 maja, 2020 at 6:43 pm

        Noooo to by było zaskakujące 😅 właśnie myślałam niedawno kiedy zaciąży hahah

        Odpowiedz
        • Anna Valetta21 maja, 2020 at 10:17 pm

          Przypomnisz sobie w odpowiedniej chwili i zrozumiesz na ile sposobów można zinterpretować jedno zdanie
          😀

          Odpowiedz
      • Alex21 maja, 2020 at 6:56 pm

        Mam cichą nadzieję że jednak Anna I Raoul będą razem:)
        #teamRaoul

        Odpowiedz
  • Magda K.21 maja, 2020 at 7:48 pm

    W końcu zaczyna się imprezka! 😁
    Nie mogę się doczekać dalszych rozdziałów. A najbardziej reakcji Anny na mężusia i reakcji Raoula na żonkę i Szeryfa razem😈
    Robi się gorąco🔥🔥🔥🔥🔥

    Odpowiedz
    • Anna Valetta21 maja, 2020 at 10:20 pm

      Do takiej imprezy to się policję woła… ups .. ale już mamy przedstawiciela władzy.
      Czyli zaczynamy imprezę 🙂

      Odpowiedz
  • Aricca21 maja, 2020 at 8:22 pm

    Jak to tworzą w kolorowych gazetach twory : Rauanna 😂😂😂(coś jak Brangelina )
    #teamniezdecydowanyzakochanychocotymniewiedokoncazazdrosnyRaoul ❤️

    Odpowiedz
  • Roksana22 maja, 2020 at 1:47 am

    Mało mało mało…. Więcej więcej więcej… Żeby nie napisać szybciej ! Człowiek spać nie może i zastanawia się co to dalej z nimi będzie . Happy end musi być. Jak ogień i woda ale ale jeden bez drugiego żyć nie może 😎😁

    Odpowiedz
    • Anna Valetta1 czerwca, 2020 at 6:39 pm

      Sama jestem ciekawa co tu się stanie. Cały czas mamy czterech graczy – pytanie kto tu naprawdę rozdaje karty .

      Odpowiedz
  • Anna22 maja, 2020 at 2:43 am

    No kochana…. ponieważ przeczytałam Diabła, Montane i teraz czytam Bez przebaczenia to Ci powiem że już nie mogę się doczekać kiedy akcje się zbiegną i powieść ruszy dalej…. I aż się boję… Ale jak ktoś zadziera z Polką i do tego Anną…. No to tylko mu współczuć…. Fajnie by było, gdyby poczuli temperament pięknych, inteligentnych, ciepłych, energicznych, oraz bardzo honorowych Polek…. (Taka patriotyczna nuta😜)…. Pozdrawiam kochana i uściski dla rodzinki za to że tak cię wspierają… A i gratulacje za wydanie… Już się zapisałam 😘

    Odpowiedz
    • Anna Valetta1 czerwca, 2020 at 6:40 pm

      Nie wiem czy są na to gotowi by poczuć słowiański temperament. Co nie zmienia faktu, że to nastąpi.
      Cóż mogę powiedzieć – można im współczuć. Całej trójce 😀

      Odpowiedz
  • Ewa22 maja, 2020 at 10:35 am

    OJ chcialabym zobaczyc mine Raoula , kiedy zobaczyl zdjecie Anny w gazetke 😁

    Odpowiedz
    • Anna Valetta1 czerwca, 2020 at 6:41 pm

      Zdjęcie, jak zdjęcie. To “tylko ” Dexter. Mnie interesuje co się stanie, gdy się dowie o zażyłości łączącej Annę z Mallroyem

      Odpowiedz
  • Barbara29 maja, 2020 at 7:30 pm

    Anna jest nie smakowita mam tylko nadzieję że będzie z diabłem że wszystko będzie oknie mogę się doczekać papierowego wydania❤❤❤❤

    Odpowiedz
  • Bea29 maja, 2020 at 9:43 pm

    Moja Droga czy ty nam detox robisz? Czekam I czekam na kolejne czesci kazdej twojej opowiesci, sprawdzam 3 razy dziennie a tu nic a nic…. najpierw uzalezniasz a potem zostawiasz w zwieszeniu 😂😂

    Odpowiedz
    • Anna Valetta30 maja, 2020 at 11:14 pm

      Uprzedzałam, że może mnie nie być do końca maja. Nie przewidziałam, że jak zwykle życie zrozumie to po swojemu i zablokuje mnie na amen.
      Tęsknicie? Poważnie?
      Jeszcze jutro może być ciężko, ale postaram się dodać coś wieczorem.

      Odpowiedz
      • Bea31 maja, 2020 at 1:35 am

        Pewnie ze tesknimy!! Jak za takimi perelkami nie tesknic 🥰 warto poczekac a ty regeneruj siły 😉

        Odpowiedz
  • Ines1 czerwca, 2020 at 12:55 am

    Czekam na cz. IV z niecierpliwością, super się to czyta a jak wciąga🥰 Rewelacyjnie napisane

    Odpowiedz
    • Anna Valetta1 czerwca, 2020 at 11:06 am

      Dziękuję 🙂 Powoli wracamy z Diabłem do świata żywych 🙂

      Odpowiedz
  • Beata3 czerwca, 2020 at 8:33 pm

    Pani Aniu nie moge sie doczekac lolejnej czesci Bez przebaczenia i Zlej decyzji.Mam nsadzieje ze jest Pani zdrowa.Pizdrawiam serdecznie

    Odpowiedz
  • Joanna3 czerwca, 2020 at 11:57 pm

    R E W E L A C J A !!!!! 😍😘

    Odpowiedz
  • Dorota8 czerwca, 2020 at 5:42 pm

    KIEDY NAD NAMI się zlitujesz….Sprawdzam codziennie kilka razy 🙂

    Odpowiedz
    • Anna Valetta10 czerwca, 2020 at 8:33 pm

      To nie ja, to życie. Niestety, ale nawet smoka można spowolnić – na szczęście nie pokonać 😛

      Odpowiedz
  • Paulina11 czerwca, 2020 at 6:36 pm

    Kochana błagam koedy zaczniesz pisać. Nie czytam tej części dopóki nie będzie skończona, bo nie chcę się później stresować 🙂

    Odpowiedz
    • Anna Valetta15 czerwca, 2020 at 7:10 pm

      Wkrótce, wkrótce. Już jest lepiej, ale dla odmiany utknęłam z Piekielnym

      Odpowiedz
  • Mima9 lipca, 2020 at 12:45 am

    Droga autorko …. Kiedy kolejna część? Od miesiąca codziennie sprawdzam a tam nic ;/… Nie trzymaj już nas w niepewności bo nas wykończysz o.O

    Odpowiedz
  • Gosia6 sierpnia, 2020 at 6:50 pm

    Aniu trzymam kciuki, że u Ciebie jest wszystko ok. Mało coś ostatnio publikujesz ale niestety bywa tak w życiu czasem jest pod górkę. Mam nadzieję że to będzie niewielki pagórek i już niedługo będą następne wspaniałe części. Pozdrawiam

    Odpowiedz
    • Anna Valetta14 sierpnia, 2020 at 4:56 pm

      Mało, mało – ale Diabeł absorbuje prawie 100% wolnego czasu. A nawet jak nie on, to przez niego nie mogę nic zrobić. Teraz wprowadzane są zmiany na stronie i nagle okazało się, że nie umiem dodać nowego wpisu.
      Co przeżyję to moje, ale i Wasze 😛
      Cierpliwości i dziękuję

      Odpowiedz
  • Dorota30 sierpnia, 2020 at 5:33 pm

    Czy wkoncu doczekamy się?Od maja nie ma kolejnej części,a prawie mamy wrzesien!!!

    Odpowiedz
    • Anna Valetta3 września, 2020 at 9:11 pm

      Nie da rady łapać piętnastu srok za ogon, a powód braku wpisów wyjaśniałam na fanpage’u.
      Strona jest w trakcie zmian, ale o wiele głębsze są na niewidocznym dla Was poziomie. Nie wiedziałam jak mogę dodać posty.
      To po pierwsze.
      Plus Diabeł i inne drobiazgi. Jeszcze chwila i wracamy do starego rytmu 🙂

      Odpowiedz

Zostaw komentarz

Please enter your name. Please enter an valid email address. Please enter message.