Ta treść jest chroniona hasłem. Aby ją zobaczyć, podaj hasło poniżej:

11 polubień
10018 Views

Poczytaj więcej

20 komentarzy

  • Anonymous28 czerwca, 2014 at 2:15 am

    Wiesz, ze to nieludzkie? W głowie mam tylko jedno! Aż mi jest gorąco!!!!

    Odpowiedz
  • Anonymous28 czerwca, 2014 at 6:00 am

    Uwielbiam Twoje opowiadania!

    Odpowiedz
    • Anna Valetta28 czerwca, 2014 at 2:40 pm

      A ja bardzo się cieszę, że komuś ta moja pokątna twórczość się podoba! Super! Mam nadzieję, że wszystkie przypadną Tobie w mniejszym lub większym stopniu do gustu!

      Odpowiedz
  • Anonymous28 czerwca, 2014 at 12:56 pm

    W takim momencie skończyć ?! To podpada pod znecanie, czekam z nie cierpliwością na kolejna część 🙂

    Odpowiedz
  • Anonymous28 czerwca, 2014 at 2:22 pm

    jak zawsze mi malo!!!!!! kiedy znowu bedzie diabel???

    Odpowiedz
    • Anna Valetta28 czerwca, 2014 at 2:36 pm

      Jak nie padnę to dzisiaj. Ale nie obiecuję. Nie chcę znowu wrzucać krótkiego kawałka.

      Teraz tylko na chwilę przerwałam prace domowe i zerknęłam co się dzieje na blogu …. możecie mi wierzyć lub nie, ale się od niego uzależniłam.

      Odpowiedz
  • Anonymous28 czerwca, 2014 at 2:31 pm

    Przez Ciebie się napalilam 😛

    Odpowiedz
    • Anna Valetta28 czerwca, 2014 at 2:34 pm

      Hahaha … a co ja mam powiedzieć? To wszystko mi się w głowie kotłowało. 🙂

      Aż wstyd mi się tłumaczyć, że to wszystko miało zupełnie inaczej wyglądać, ale tak jakoś wszystko mnie pchało do łóżka. I znowu plany swoje, a opowiadanie swoje.

      Odpowiedz
  • Anonymous28 czerwca, 2014 at 5:20 pm

    Widzę, że wszyscy wzięli mnie za czarny charakter bloga Pani Anny. A więc tak dla uściślenia “opiernicz” za spóźnienie się w harmonogramie miał zmotywować Autorkę do częstszego wrzucania kawałków Diabła jak i Paradoksu. Mam nadzieję, że Autorka wybaczy moje naganne zachowanie. Po drugie GRATULACJE! Chodź miałam zostawić pochwały na sam koniec Diabła to jednak nie mogę się opamiętać. Jedną z wielkich zalet Autorki jest trzymanie napięcia. W każdym odcinku? zaskakuje Pani czytelników, którzy za pewnie tak jak ja nie mogą się oderwać od czytania i zerkają na Pani bloga co kilka godzin. Więc gratki 😀

    Odpowiedz
    • Anna Valetta28 czerwca, 2014 at 6:55 pm

      Heh … Autorka orze jak może. A już na poważnie, to ja sama mam ogromne wyrzuty sumienia kiedy się spóźniam.
      Znam to z autopsji, gdy sama chciwie czekam na teksty mojej ulubionej Blogerki (tak, tak, wiecie o kogo chodzi). Obiecała, miała napisać, a tu nic. Ale każdy z nas ma normalnie toczące się życie, rodzinę, inne zobowiązania, albo jest najzwyczajniej w świecie tak zmęczony, że pomimo silnego poczucia winy nie ma opcji, trzeba odpuścić.
      To, że ja będę dusić nic nie da. Zdołuje i ją, i mnie ….
      A co do opóźnień tutaj, to ja mam silne poczucie winy. Nie dołujcie mnie więc proszę jeszcze bardziej 😀

      Idę poświęcać się rodzinie 🙂 Wieczorem ogarniam harmonogram i może coś wrzucę, ale nie potwierdzam, Wolałabym dać większy kawałek niż znowu wrzucać drobiazg.

      PS> A ten baran, który się przyczynił do mojego rozstroju nerwowego w czwartek dał mi pomysł na jedną ze scenek w ‘Komedii omyłek’ więc nie jest tak źle 😀

      Odpowiedz
  • Anonymous28 czerwca, 2014 at 11:22 pm

    Ech jak ja uwielbiam to opowiadanie 😀 juz nie moge sie doczekać kontynuacji ! 🙂

    Odpowiedz
    • Anna Valetta28 czerwca, 2014 at 11:46 pm

      Siedzę właśnie nad piekielnym, ale nie mogę z łóżka ich wyrzucić. 🙂

      Odpowiedz
    • Anonymous29 czerwca, 2014 at 12:14 am

      Ja też tak mam 🙂 Co jakiś czas sprawdzam bloga, czy nie ma czego nowego :DDD

      Pozdrawiam i dziękuję za super opowiadanka,
      A.

      Odpowiedz
  • Anonymous29 czerwca, 2014 at 12:01 am

    Cudne 🙂 Opłacało się czekać. Ale żeby przerwać w takim momencie… Toż to sadyzm Szeherezado!

    Odpowiedz
  • Anonymous29 czerwca, 2014 at 12:02 am

    hehe ..w sumie to dobrze 🙂 przydałoby się małę bzykanko 😛 ale tak ogólnie to rzeczywiście mogliby w końcu ze sobą porozmawiać bo jak na razie to ona się go boi?(albo sama nie wie o co kaman) a on ciągle chodzi wkurzony 🙂 czyli jak to zwykle bywa w związkach..chcieliby się dogadać niby ale nie za bardzo wiedzą jak 😀
    Ps. jemu tez by się przydało porządne lanie XD

    Odpowiedz
  • Anonymous29 czerwca, 2014 at 12:02 am

    Heh zapomniałam się podpisać, to z wrażenia. Pozdrawiam serdecznie Szeherezado – Paula

    Odpowiedz
  • Anna Valetta29 czerwca, 2014 at 12:32 am

    hehehe … jak to w fantazji, niby wszystko poukładane, a cały scenariusz diabli biorą i znowu nie wiadomo o co chodzi. Uprzedzałam, że Diabeł może być jutro ( jutro u mnie zawsze oznacza wieczorem jutro 🙂

    Hm …. pisałam, że z łóżka ich własnie wyrzucam. jestem w trakcie, kompletnie to nie idzie w tą stronę w którą planowałam. Dialogów na razie niet. A nie, przepraszam. Na dwóch stronach, łącznie wypowiedzieli 11 słów. Mi samej ręce opadają na takie karygodne zachowanie! 😛

    PS. chwilkę mnie nie było a tu 5 komentarzy. Nie muszę chyba pisać, że mi uśmiech z twarzy nie schodzi. 🙂 Wracam do piekielnika.

    Odpowiedz
  • Weronika A.29 czerwca, 2014 at 12:37 am

    Teraz jest pora, gdy zwykle coś dodajesz, więc pewnie dla tego taki tu ruch 🙂 Pisz sobie spokojnie, poczekamy :)))

    Odpowiedz
    • Anna Valetta29 czerwca, 2014 at 1:46 am

      Miało być z niedzieli na poniedziałek, a jest wcześniej. Nieźle jak na mnie 😀

      Odpowiedz

Zostaw komentarz

Please enter your name. Please enter an valid email address. Please enter message.