Ta treść jest chroniona hasłem. Aby ją zobaczyć, podaj hasło poniżej:

18 polubień
12447 Views

Poczytaj więcej

20 komentarzy

  • Anonymous21 lipca, 2014 at 2:50 am

    Ha, nareszcie się doczekałam! Wciąga tak bardzo. Czuję się jak niezrównoważona fanka czatująca pod księgarnią noc przed premierą książki ulubionego autora.

    Odpowiedz
  • Wycinajka21 lipca, 2014 at 2:53 am

    Ślub piekny jak z bajki. Widzę,że Diabełek strasznie romantyczny się zrobił..:) tylko płatków róż zabrakło ;)Wszystko toczy sie tak świetnie,że aż ciekawi mnie bardzo jakie zakończenie wymyśliłas. Pozdrawiam! 🙂

    Odpowiedz
  • Anonymous21 lipca, 2014 at 7:19 am

    My tez chcemy wiecej!:D

    Odpowiedz
  • Anonymous21 lipca, 2014 at 8:57 am

    Bosko!!!

    Odpowiedz
  • Anonymous21 lipca, 2014 at 9:08 am

    OOO, mam nadzieję, że to nie koniec

    Odpowiedz
  • Anonymous21 lipca, 2014 at 9:09 am

    Umieram z iekawości, co będzie w drugiej części.

    Odpowiedz
  • Anonymous21 lipca, 2014 at 11:23 am

    Musisz wymyślić coś podobnego, a raczej bohatera z podobnym charakterkiem 😀

    Odpowiedz
    • Anna Valetta21 lipca, 2014 at 11:32 am

      Raczej czarnych charakterów u mnie dostatek.
      Właśnie sobie wyobraziłam czy byłabym w stanie stworzyć jakiekolwiek opowiadanie z jakimś ofermowatym blondaskiem. Zdaje się, że więcej czasu niż jemu, poświęciłabym na ukrycie zwłok (czyli w sumie jemu 😀 ).

      Odpowiedz
  • Meska21 lipca, 2014 at 5:48 pm

    Genialne. A ktory poniedzialek masz na mysli? Dzis ? Bo tydzien to cala wiecznosc, uzaleznilam sie od tego opowiadania (mimo ze zazwyczaj komentuje bez logowania). Prosimy wczesniej kolejna czesc niz za tydzien 😉

    Odpowiedz
    • Anna Valetta21 lipca, 2014 at 6:14 pm

      Na myśli miałam dzisiaj, ale nie powiem jak się pisze sceny łóżkowe w dzień i w taki upał!! Pewnie znowu siądę do Diabła dopiero wieczorem, bo naprawdę chciałam dać długi i mega soczysty kawałek.
      Znając życie wcześniej niż o 2 w nocy piekielnego spodziewać się nie należy.

      Całkiem możliwe, że teraz wyszlifuję ‘Montanę” i wrzucę pierwszy kawałek.

      Odpowiedz
  • Anonymous21 lipca, 2014 at 5:50 pm

    Super opowiadanie. Zastanawiam sie czy te piekne chwile nie przerwie jakas tragedia:(

    Odpowiedz
  • Wycinajka21 lipca, 2014 at 10:04 pm

    W takim razie Ty pisz sobie spokojnie a My już czekamy na wycieraczce na nastepną część i odpoczywamy od upału 😉

    Odpowiedz
    • Anna Valetta21 lipca, 2014 at 10:09 pm

      Hehe … zaraz podrzucę zimną lemoniadę i ciasto:)

      Przy okazji macie pecha, znowu leci Spartakus 🙂 No żesz lata mi ten facet po życiorysie w te i nazad.

      Odpowiedz
    • Wycinajka22 lipca, 2014 at 12:22 am

      O super! 🙂 A jakie ciasto? 😉

      Ogladaj sobie spokojnie,a my w tym czasie będziemy marzyć o Diabełku i wymyslać rózne scenariusze losów Anny i Raula 😉

      Odpowiedz
    • Anna Valetta22 lipca, 2014 at 12:31 am

      Poezja 🙂 Na kruchym spodzie, z malinami i lekką bezą. Nienawidzę bezy, a kiedy zrobiłam to ciasto po raz pierwszy to zjadłam prosto z blachy, kiedy tylko przestało parzyć.
      Ciasto jest grzechu warte. Serio!!!!
      Kurcze, mam teraz ślinotok!

      Odpowiedz
  • Anonymous22 lipca, 2014 at 1:51 am

    Cudowne! Droga Autorko, naprawdę potrafisz oszołomić swoich fanów 🙂 Nie mogę się doczekać na to, co szykujesz w następnej części 🙂
    Pozdrawiam serdecznie – Paula.

    Odpowiedz
  • Anna Valetta22 lipca, 2014 at 2:16 am

    Jak napiszę, że nie wyszłam poza łóżko, to nie uwierzycie. W dodatku planowałam więcej, ale wena dopadła mnie dopiero po Spartakusie (Manu Bennett to nie Diabeł 😀 – od razu powtarzam).
    Planowałam jeszcze coś im porobić, ale może tej parze wystarczy….
    Zaraz wrzucam Diabła, tylko muszę jeszcze przejrzeć tekst, bo na pewno roi się od błędów.

    Odpowiedz

Zostaw komentarz

Please enter your name. Please enter an valid email address. Please enter message.