Ta treść jest chroniona hasłem. Aby ją zobaczyć, podaj hasło poniżej:

29 polubień
19668 Views

Poczytaj więcej

50 komentarzy

  • Anonymous22 lipca, 2014 at 10:07 am

    Przeżyć coś takiego raz i można umrzeć

    Odpowiedz
  • Anonymous22 lipca, 2014 at 10:11 am

    Boskie hmmm. Kochankowie fantastyczni. Rozmarzylam sie na reszte dnia. Jeju a u mnie juz 24 C.

    Odpowiedz
  • Anonymous22 lipca, 2014 at 10:23 am

    Ja tez tak chceeeee ♥

    Odpowiedz
  • Anonymous22 lipca, 2014 at 10:28 am

    Cóż nic dodać nic ująć, czekam na kolejne. Cudo.

    Odpowiedz
  • Anonymous22 lipca, 2014 at 10:49 am

    Tak, ja jestem bardzo niegrzeczną dziewczynką, bo wg mnie był to najlepszy rozdział ze wszystkich:-) To było niesamowite!!! Musisz jak najszybciej dodać kolejny rozdział, bo umrę do tego czasu:-) Chylę czoła przed Twoim talentem. Pozdrawiam:_)

    Odpowiedz
  • Anonymous22 lipca, 2014 at 11:08 am

    Zastanawiam się jak to zakończysz… FBI/CIA wpadnie na trop diabła i zastrzelą go na oczach Anny? Anna dalej będzie trzymać się tej wersji o dziewicy? To chore. Mam nadzieję że wyjawi prawdę. Proszę nie daj nam długo czekać na zakończenie. Piszesz cudownie 😉

    Odpowiedz
    • Anna Valetta22 lipca, 2014 at 2:45 pm

      Spoko, Diabeł to nie idiota, ale Anka też go w błąd nie wprowadzała 🙂

      Oficjalnie ogłaszam, że kolejna część będzie kończyła ten cykl. Zresztą komplikacji tutaj starczyłoby na 5 opowiadań.

      Odpowiedz
  • Wycinajka22 lipca, 2014 at 2:51 pm

    U la la.. jaki gorący rozdzialik.. Aż mi się jeszcze bardziej gorąco zrobiło.. 😉 W ten upał to nie wskazane takie rozdzialiki dodawać.. ;D
    Ech czemu nigdzie nie ma takich facetów..?!.. – ach rozmarzyłam się 😉
    Pozdrawiam:)

    Odpowiedz
  • Anonymous22 lipca, 2014 at 4:32 pm

    Tez myślalam o policji itd . Jednak wolalabym , aby dobrze się zakończyło.Ta para stworzona jest dla siebie. Wszystko zależy od autora. Wspaniałe opowiadanie.
    Wyrazy uznania.

    Odpowiedz
  • Anonymous22 lipca, 2014 at 8:03 pm

    możesz zdradzić kiedy planujesz wstawić ostatnią część diabełka? 🙂

    Odpowiedz
  • Anonymous22 lipca, 2014 at 8:20 pm

    Nie mogłam zasnąć i kiedy ocknęłam się o 5 i zobaczyłam post myślałam że jestem w niebie i nie pomyliłam się! Świetny rozdział. Czekam na zakończenie oby nie za długo 🙂 Pozdrawiam

    Odpowiedz
    • Anna Valetta22 lipca, 2014 at 9:33 pm

      🙂 na ukojenie i jako środek nasenny ten rozdział chyba się nie nadawał 😀 (przynajmniej taką mam nadzieję)

      Odpowiedz
    • Anonymous22 lipca, 2014 at 11:51 pm

      Zdecydowanie się nie nadawał a wręcz przeciwnie tak mnie pobudził że nie mogłam już zmrużyć oka a jestem raczej z tych osób które lubią pospać do południa 🙂

      Odpowiedz
  • Anna Valetta22 lipca, 2014 at 8:34 pm

    Mam urlop i jutro zamierzam korzystać ( o ile będzie słońce) z ogrodu.
    Pomijając to, że powinnam sobie zrobić przynajmniej jeden dzień wolnego od bloga.
    Kusi mnie ta Montana, ale najgorsze jest to, że jak dotykam już jakiegoś opowiadania to potem nie mam ochoty ruszać żadnych innych :).

    Diabeł wleci do końca tego tygodnia. Ale kiedy? nie mam pojęcia 🙁
    Na pewno za to będzie to bardzo długi post.

    Odpowiedz
  • Anonymous22 lipca, 2014 at 8:41 pm

    Dokładnie już 6 raz czytam ten rozdział! Uzależniłam się:-)

    Odpowiedz
  • Anonymous24 lipca, 2014 at 12:14 am

    mogę iść spać? czy mam czekać bo gwałce przycisk f5 i czekam czekam czekam 🙁

    Odpowiedz
    • Anna Valetta24 lipca, 2014 at 12:18 am

      Iść spać 🙂

      Wrzucę coś jutro wieczorem (w sensie w czwartek).
      Nie mam siły dzisiaj.

      Odpowiedz
  • Anonymous24 lipca, 2014 at 12:17 am

    Mhmm napalilam sie 😛 ide wykorzystać mojego faceta 😀

    Odpowiedz
  • Anonymous24 lipca, 2014 at 12:28 am

    czy ty wiesz kobieto że nas wszystkich w bez senność wprowadzisz! wstaje o 4 do pracy a o od pół nocy czekam na twoje opowiadanie wyglądam jak zombie ale cóż warto 🙂

    Odpowiedz
  • Anna Valetta24 lipca, 2014 at 4:41 pm

    Od razu piszę, że zaktualizowałam harmonogram. Dzisiaj wchodzi Paradoks.

    Odpowiedz
    • Anna Valetta24 lipca, 2014 at 11:44 pm

      Na drugi raz nie kładę się spać popołudniu. Mam mega obsuwę w czasie. Jeśli ktoś czeka na wpis to proszę wchodzić jutro. Zwłaszcza jak ktoś wstaje o 4 rano!!!!!!!
      Bardzo proszę!
      Może zdążę, może padnę. Chciałabym umieścić jedną scenkę, ale na to potrzebuję czasu, żeby nie wyszła ‘popierdółka’.
      Ja co prawda mam jeszcze resztki urlopu, ale ostatnio obrywam po głowie jak mnie jakikolwiek fragment rodziny łapie przy kompie w nocy.
      🙁

      Odpowiedz
  • Anonymous25 lipca, 2014 at 12:14 am

    dziekuje ze o mnie pomyślałaś bo wstaje jak zawsze i czekałam 🙂

    Odpowiedz
  • Anonymous25 lipca, 2014 at 12:21 am

    Kobieto nie przejmuj się nami. Masz urlop odpoczywaj, spędzaj go z rodzina. Pamiętaj że blog to tylko twoje hobby. Nie musisz dodawać tekstów codziennie. Pamiętaj o tym. Pozdrowionka Justa. 😉

    Odpowiedz
    • Anna Valetta25 lipca, 2014 at 11:10 am

      Eh … poszłam spać praktycznie chwilę po tym jak to napisałam i wstałam dopiero teraz. Masakra.

      Odpowiedz
    • Anonymous25 lipca, 2014 at 11:39 am

      A właśnie codziennie pięć razy dziennie po 50 stron worda dziennie. Nie wiem czy się zrymowalo

      Odpowiedz
  • Weronika A.25 lipca, 2014 at 12:47 pm

    A ja kolejny raz napiszę – nie spiesz się, wypoczywaj 🙂 Takie czekanie tylko zaostrza apetyt :DD Pozdrawiam!

    Odpowiedz
  • Anonymous25 lipca, 2014 at 11:16 pm

    a jak dzisiaj mamy się kłaść spać ??

    Odpowiedz
    • Anna Valetta25 lipca, 2014 at 11:23 pm

      Siedzę i płodzę ‘Paradoks”. Zakręciłam się na biciu się w piersi przez Josha.
      Proszę iść spać.
      Nie wiem czy coś będzie, a zawsze można rano przeczytać 🙂

      Odpowiedz
  • Anonymous25 lipca, 2014 at 11:49 pm

    Ja i tak co 3 godz. Małą karmię. To sobie siedzę i czekam….:)
    Takie to życie matczyne. 🙂
    Dzięki za Twoje opowiadania i Babeczki.

    Odpowiedz
    • Anna Valetta26 lipca, 2014 at 12:01 am

      Ej! Ja mam teraz wyrzuty sumienia. Zaczęłam za bardzo coś sprawdzać i w efekcie popłynęłam z czasem :). W sumie to zdrowo popłynęłam.
      Jedyne co dobre, to chociaż upałów już nie ma. Biedaku, ale i tak niewyspana jesteś.

      A co do babeczek to można to zrobić jako babeczkę, ale się nie opłaca. Kiedyś zrobiłam i zeżarli tak samo szybko jak ciasto.
      A pożera się to ciasto na pniu, więc po prostu szkoda zachodu. Z jednej strony serce się raduje bo fajnie, że tak schodzi i im smakuje, ale z drugiej równie dobrze łopatą można to zaserwować. Zjedzą i tak, w dodatku w takim samym tempie.

      PS. i jeszcze leci ‘Pół żartem, pół serio’. Masakra! No jak tak można!

      Odpowiedz
  • Anonymous26 lipca, 2014 at 12:04 am

    i jak wena przyszła opowiadanie się klei bo czekamy i chociaż wiem że mogę się nie doczekać to w sumie jutro weekend więc posiedzę i poczekam a nóż widelec 🙂

    Odpowiedz
    • Anna Valetta26 lipca, 2014 at 12:07 am

      Opowiadanie się klei aż za dobrze. Rąk mi brakuje by to spisać. Dopiero Josh podniósł się z lizania podłogi, a to może 1/20 tego co chciałam w tej części napisać.
      Iść spać proszę! I zajrzeć jutro. Proszę nie czekać!

      Znając życie pewnie wrzucę mniej, ale na pewno nie dam tylko tego co mam teraz.

      Odpowiedz
  • Anonymous26 lipca, 2014 at 12:17 am

    josh podniósł się z lizania podłogi? hmm … i jak tu usnąć co on zlizywał ? ale ok jak spać to spać 🙂 jutro z rana pewnie moja psinka później pójdzie bo jak zawsze pancia wystartuje na kompa i się zaczyta ale cóż przyzwyczajona że najpierw pancia zaspokoi swoje potrzeby a później długi spacer dla niej 🙂 to dobranoc tym co czekali oby do jutra 🙂

    Odpowiedz
    • Anna Valetta26 lipca, 2014 at 12:33 am

      Oj, najpierw powinien być spacer! Biedna psina.
      🙂
      Dobra, pisze tyle na ile mi sil starczy. Potem pi razy oko korekta (jakbym kiedyś inaczej ją robiła), tak żeby rano można było przeczytać.
      PS. Co to dla Ciebie jest rano? 😀

      Odpowiedz
    • Anonymous26 lipca, 2014 at 10:09 am

      rano to koło 10 a nawet 11 a piesek pierwszy spacer ma z panem o 5 wiec bez stresu mogę poczytać 🙂

      Odpowiedz
  • Anonymous26 lipca, 2014 at 1:15 am

    U mnie to ciasta kupne czy robione szybko schodza. Czytalam ostatnio w necie przepis na gotowany sernik. U mnie w domu jest pozeracz sernika to pewnie 2 tortownice będę robić. Ma ktoś jakieś rady na bolące piersi. Mala ostatnio tak zaczęła ssać, ze orgazmu można dostać.

    Odpowiedz
    • Anna Valetta26 lipca, 2014 at 1:22 am

      Z ostatnim problemem nie pomogę, ale może jakaś czytelniczka?

      Odpowiedz
  • Anonymous26 lipca, 2014 at 1:27 am

    Hehe. Gdy moją połówkę namowiłam na szaĺeństwo w łóżku i poza nim , ż to spłodziliśmy małą . Tak to się rozbrykał hihi
    Nawet jak byłam w ciąży to uprawialiśmy czasami dziki seks . Teraz troszkę przygasł. 🙁
    Ok Mala nakarmiłam . Mały żarłok hihi 🙂

    Odpowiedz
    • Anna Valetta26 lipca, 2014 at 1:39 am

      Dziecko, odpowiedzialność, Czasami potrzeba chwili by dojść do siebie. I nie mówię tylko o kobietach, ale i mężczyznach 🙂

      Potrzebuję jakieś 20 minut by rozbić tekst i publikuję. Oczywiście tylko mały fragment, ale rozrósł się strasznie.

      Odpowiedz
  • Anonymous26 lipca, 2014 at 4:38 pm

    Ja ta kura niebojowa. Mala nakarmiłam.Tatko z cora na spacer a ja relaksuje się czytając Paradoks. Przypominają mi sie czasy gdy nie było tego całego kochanego zamieszania. Pojechalismy na koncert kapeli jazzowej i po tym koncercie szalelismy do rana….. wiecie co mam na myśli.
    Wtedy czulismy się wolni.
    Ostatnio moje kochanie wpadło na pomysl , zeby Mała porzucic dziadkom. Na razie to nie możliwe bo karmie ehhh

    Odpowiedz
    • Anna Valetta26 lipca, 2014 at 6:16 pm

      Jak tylko będziecie mogli bezwzględnie zrobić sobie urlop! Krótki!
      Od dzieci, domu i obowiązków!!!
      Gorąco polecam!!!!!!!!!!!!!!!!!

      Odpowiedz
  • Anonymous26 lipca, 2014 at 4:41 pm

    Chcialabym znow z nim poszalec po uliczkach krakowskich.
    Super jest kichac sie w deszczu.
    Nigdy tego niezapomne…..
    przepraszam zagalopowalam się…uwielbiam Twoje opowiadanko.

    Odpowiedz
    • Anna Valetta26 lipca, 2014 at 6:16 pm

      Teraz ja się rozmarzyłam.
      Trzy lata mieszkałam w Krakowie i wspominam to jako najcudowniejsze chwile w moim życiu 🙂

      Odpowiedz
  • Babeczka28 lipca, 2014 at 9:11 pm

    Ja tu sobie czytam, bo myślałam, że jest skończone i dostałam po łapach :-))) No nic… Poczekam. Niecierpliwie 😉

    Odpowiedz
    • Anna Valetta28 lipca, 2014 at 11:30 pm

      Wybacz 🙂 Jak będę miała wrzucać wyślę mail 🙂 Szansa jest na środę, bo wypycham ostatnie obce ciało z biura i wieczór będzie względnie spokojny.

      Odpowiedz
  • ren26 sierpnia, 2014 at 5:38 pm

    Kiedy nowy wpis i wersja beta? 🙂

    Odpowiedz

Zostaw komentarz

Please enter your name. Please enter an valid email address. Please enter message.