Ta treść jest chroniona hasłem. Aby ją zobaczyć, podaj hasło poniżej:

62 polubień
12101 Views

Poczytaj więcej

21 komentarzy

  • mika kamaka20 kwietnia, 2015 at 5:16 am

    Widzisz?
    A! I dumna jestem z Ciebie 😉 Dawaj dalej!

    Odpowiedz
  • ania s20 kwietnia, 2015 at 8:26 am

    Codziennie Cie nawiedzalam a dzis taka niespodzianka. Dziekuje zwlaszcza ze czekalam na to opowiadanie, ciesze sie ze udalo Ci sie cos napisac, zapowiada sie ciekawie:) pozdrawiam

    Odpowiedz
    • Anna Valetta20 kwietnia, 2015 at 9:19 am

      Dziękuję. Tym bardziej, że to kontynuacja Diabła. Ta nie książkowa.
      Muszę dopisać ze dwie strony i wrzucę wkrótce łącznik pomiędzy Diabłem i
      Montaną. Póki co możesz poszaleć z wyobraźnią zastanawiając się nad tym co się stało

      Odpowiedz
      • ania s20 kwietnia, 2015 at 12:37 pm

        Zaintrygowalas mnie, przeczytalam jeszcze raz zwracajac wieksza uwage na szczegoly ktore wczesniej mi umknely i faktycznie, chyba masz racje;p
        Z tym wieksza ciekawoscia bede sledzila to opowiadanie (o ile jest to mozliwe:)

        Odpowiedz
      • Weronika A.22 stycznia, 2016 at 9:40 pm

        Jak myślę to, co myślę i Ty też to wymyśliłaś to nie czytam “Montany” 😉

        Odpowiedz
        • Anna Valetta23 stycznia, 2016 at 8:46 am

          Nawet jeśli się nie mylisz i dobrze myślisz, że wymyśliłam to o czym Ty myślisz, że wymyśliłam (chyba się tu gdzieś zgubiłam .. wybacz) .. to Montana jest warta czytania 🙂

          Odpowiedz
      • anonim23 stycznia, 2016 at 10:56 am

        Książkowa ? Chyba o czymś nie wiem. >:

        Odpowiedz
  • Ile.Znasz. Sposobow.Zabijania.20 kwietnia, 2015 at 4:13 pm

    Chłopiec z gitarą byłby dla niej parą? 😉 Już nie mogę się doczekać aż mnie “wgniecie” dalsza część. Pozdrawiam

    Odpowiedz
      • Ile.Znasz. Sposobow.Zabijania.21 kwietnia, 2015 at 7:50 pm

        Heh, czytając mój mózg klimatycznie w tło wkleił jej takiego faceta, piosenka się sama nawinęła i tak jakoś wszystko wydało się na miejscu ;).

        Odpowiedz
  • Lena21 kwietnia, 2015 at 1:18 am

    Uff zapowiada się interesująco. Dziękuję i czekam na więcej:-)

    Odpowiedz
  • Aleksandra23 kwietnia, 2015 at 11:03 pm

    To naprawdę kontynuacja Diabła? Jeżeli tak to ja chyba pominęłam jakiś istotny wpis kiedy podawałaś to do informacji czytelnikom.

    Odpowiedz
    • Anna Valetta24 kwietnia, 2015 at 7:40 am

      Hej. Najpierw planowalam napisac “lacznik” – wersja Diabła beta (patrz: mój komentarz wyżej ). Ale teraz całkiem możliwe, że wplotę to w Montanę. Na pewno się dowiecie jaki był bieg wydarzeń.

      Odpowiedz
  • GL31 stycznia, 2016 at 3:18 pm

    Nie mogę się doczekać ciagu dalszego.

    Odpowiedz
    • Anna Valetta31 stycznia, 2016 at 9:55 pm

      Kurcze – minimalne obsunięcie będzie. Położyłam się na chwilę, obudziłam po kilku godzinach i po niedzieli …

      Odpowiedz
  • Anna Valetta11 lutego, 2016 at 10:20 pm

    Kochani. Chwilowo pokonał mnie ząb przy intensywnej pomocy dentystki. Daje do wiwatu ostro od kilku tygodni, ale w środę oberwałam solidnie. Zataczam się do dzisiaj i piszę póki względnie kojarzę, ale:
    1. jutro (w piątek) w porach różnych wlatują trzy teksty – Montana II i III oraz Paradoks (finał)
    2. a Walentynki …. na walentynkowo. Wampirzyca i czerwień dobrze się komponują.

    Odpowiedz
    • Gosia12 lutego, 2016 at 7:16 pm

      Ząb – paskudna sprawa. Ale mam nadzieję, że dacie mu radę (Ty i dentystka) :). W końcu kto tu rządzi – on czy Ty ;). Choć jak boli to pewnie on, niestety.

      Odpowiedz
      • Anna Valetta12 lutego, 2016 at 9:02 pm

        Rządzi ząb 🙁
        Właśnie jestem po wizycie, w środę następna … ta cholerna czwórka mnie wykończy (dla odmiany po pechowej ósemce)

        PS. ale mam dobre rzeczy na receptę i piszę dalej 😀

        Odpowiedz

Zostaw komentarz

Please enter your name. Please enter an valid email address. Please enter message.