Ta treść jest chroniona hasłem. Aby ją zobaczyć, podaj hasło poniżej:

28 polubień
5570 Views

Poczytaj więcej

44 komentarze

  • Anna Valetta15 lutego, 2016 at 7:59 am

    Wczoraj katastrofa. Prąd zdechł. Baterii w komórce i laptopie co kot napłakał.
    Położyłam się spać wcześniej i co z tego jak i tak dzisiaj zaspałam,
    Na szybko, wrzucam Wam jedną rzecz tak jak leci. Resztę jak tylko będę się mogła zalogować w pracy na blog (pewnie w czasie jakiejś przerwy).
    Buziaki kochani i niech trafi te walentynkowe atrakcje

    Odpowiedz
  • Gosia15 lutego, 2016 at 8:45 am

    Chcę wiecej. Wciągnęło mnie tak bardzo, że chcę wiecej. Uwielbiam Twoje opowiadania, ale coś czuję przez skórę, że to bedzie moje ulubione 🙂

    Odpowiedz
  • aąaaaa15 lutego, 2016 at 9:23 am

    Uwielbia cie po prosru i czekam na ciag dalszy. Milej pracy

    Odpowiedz
    • Anna Valetta15 lutego, 2016 at 1:42 pm

      Dziękuję. Wracam bo mam urwanie głowy .. i czterech liter.

      Odpowiedz
  • at15 lutego, 2016 at 12:41 pm

    Te ostatnie zdania mnie po prostu wzruszy. Czekam na ciag dalszy

    Odpowiedz
    • Anna Valetta15 lutego, 2016 at 1:42 pm

      Że wdowa? … Co poniektórzy wiedzą kogo uśmierciłam 🙂

      Odpowiedz
      • at15 lutego, 2016 at 2:31 pm

        domysliłam sie kogo wdowa…dlatego az tak nad tym rozpaczam

        Odpowiedz
        • Kasia15 lutego, 2016 at 3:42 pm

          Po kim wdowa ??? Paradoks jeszcze nie skończony przecież

          Odpowiedz
          • anonim15 lutego, 2016 at 4:10 pm

            To kontynuacja opowiadania pt.”Diabeł”.
            Czekamy na Montana IV i Pogromce Wampirzycy !!! 😀

          • Anna Valetta15 lutego, 2016 at 7:56 pm

            Mam dylemat. Poprawiam tą Wampirzycę i mi się nie podoba. I tak mnie ciągnie w stronę Montany.
            I tak się zastanawiam (na głos tylko) czy wrzucać Paradoks i dopisać Montanę … czy jednak wpuścić Wampirzycę w kanał.

          • anonim15 lutego, 2016 at 8:14 pm

            Nie trzymaj już na w niepewność. DODAJ COKOLWIEK !!!!

          • Anna Valetta16 lutego, 2016 at 3:08 am

            Eh…. Wampirzyca zaliczyła wylot (czasowy) a przy okazji korekty Paradoksu powstała jego kolejna wersja.
            Wrzucilam ja bez korekty – szansa na radykalne zmiany opublikowanego juz tekstu jest zdecydowanie mniejsza. A nie chciałam znowu ryzykować.

      • Lesiu15 lutego, 2016 at 7:44 pm

        Nie nie nie nie nie nie 🙁 Tylko nie to niech on wróci !!!

        Odpowiedz
      • Weronika A.5 marca, 2016 at 10:47 pm

        Mojego ulubionego bohatera uśmierciłaś… 🙁 Aniu, jak mogłaś???

        Odpowiedz
        • Anna Valetta5 marca, 2016 at 11:04 pm

          Ale go nie podpaliłam 😀
          Dzielicie skórę na niedźwiedziu … a jak bryknie to co?>

          Odpowiedz
          • Anna Valetta7 marca, 2016 at 7:03 pm

            Musze to dodać … opowiadanie mi bryka nie tak jak planowałam. Proszę mi tu nie marudzić 🙂

  • Askaa15 lutego, 2016 at 1:58 pm

    Dawno mnie nie było,ale jestem śledzę…:)
    Jak narkotyk …normalnie mam detoks,wołam o więcej!:)

    Pozdrawiam Asia

    Odpowiedz
      • Askaa15 lutego, 2016 at 9:09 pm

        Miałam jakiś kryzys komentatorski 😛
        Możesz wrzucić nam Pawełka:D

        Ps. Mam nadzieję,że z Twoim zdrowiem wszystko w porządku?! 🙂

        Odpowiedz
        • Askaa15 lutego, 2016 at 9:11 pm

          Właściwie to daj Paradoks!!!:D

          Odpowiedz
  • klo15 lutego, 2016 at 6:50 pm

    Zmroziło mnie i zamurowało w pracy jak przeczytałam koniec! Czekam na więcej szczegółów co się działo u bohaterki przed przeprowadzką 🙂
    Czuję, ze będzie to moje ulubione opowiadanie zaraz po “Diable” (R.I.P) :(.

    Pozdrawiam 🙂

    Odpowiedz
    • Anna Valetta15 lutego, 2016 at 8:00 pm

      Ja Diabła (oczywiście, że mam na myśli “pierwowzór” postaci) zaraz zobaczę 🙂
      Wiem, straszna jestem.

      Odpowiedz
      • klo15 lutego, 2016 at 8:26 pm

        Też bym chciała takiego Diabła zobaczyć, a tymczasem widzę notatki na egzamin z konstrukcji 🙂

        Odpowiedz
        • Anna Valetta16 lutego, 2016 at 2:42 am

          Diabeł jest niebezpieczny i zły. Diabła lepiej unikać.

          Odpowiedz
          • klo16 lutego, 2016 at 10:06 pm

            To wiadomo 😀
            Ale mam przeczucie, że ten latynoski się jeszcze w USA pojawi 🙂 Dlatego otarłam łzy i czekam.

          • Anna Valetta16 lutego, 2016 at 10:09 pm

            Ja nic nie wiem, nie znam się … ja tu tylko piszę 🙂

  • Styna15 lutego, 2016 at 9:47 pm

    Kolejna działka mojej ulubionej używki…. Znowu pozostałam na głodzie, więc tylko przypominam, że czekam razem z pozostałymi czytelnikami, (nie)cierpliwie na ciąg dalszy…. 😉
    Pozdrawiam 🙂

    Odpowiedz
    • Smuteczek16 lutego, 2016 at 12:47 am

      Szkoda ze Diabel nie zyje.

      Odpowiedz
        • Mojrz16 lutego, 2016 at 7:59 pm

          Nigdy tutaj nie komentuje zawsze z ciekawością czytam Twoje opowiadania które są mega wciągające….ale że zamordowałas Raula ….to już nie chce czytać o nowej miłości bohaterki która będzie szeryf który obroni ją przez ciemnymi typami …za dużo ciemności w życiu już mamy by czytać o niej jeszcze …ale z pewnością wielu osobom przypadnie Montana do gustu 🙂

          Odpowiedz
          • Anna Valetta16 lutego, 2016 at 8:25 pm

            To chcesz mi powiedzieć, że lubisz czytać ale dopiero gdy doszłaś do wniosku że wykończyłam mojego ukochanego bohatera (Twojego również) to się odezwałaś ?
            😀
            Ale …… w osądach byłabym ostrożna – zwłaszcza, że oceniasz treść jej nie znając.

            Montana.. oj .. ja ją pokochałam 🙂 Mam nadzieję że Wam też się spodoba.

            A trup jakiś musiał być .. ale czy ten? Co do USA, przerabialam na własnej skórze ten temat i status rezydenta mam przeżuty wszerz i wzdłuż. Dwie komplikacje były w opowiadaniu pierwotnie. No przecież nie napiszę, że bohaterka w lotto wygrała i dlatego się w Montanie znalazła. A musi być “nasza” ….
            A dlaczego?
            … nie lubicie czytając wcielać się czasami w jej rolę 🙂

  • Magda17 lutego, 2016 at 12:03 pm

    Długo kazałaś nam czekać na to opowiadanie, ale było warto czekać kilka (kilkanaście ?) miesięcy na kontynuację zapowiedzi 😉

    Mówią, że nadzieja matką głupich i pewnie nadinterpretuję te słowa: “Ktoś mnie odciągnął nie pozwalając sprawdzić czy oddycha.”, ale mam wrażenie, że Raul nie zginął.

    Odpowiedz
    • anonim17 lutego, 2016 at 4:05 pm

      Z ust mi to wyjęłaś

      Odpowiedz
  • Dominika I.18 lutego, 2016 at 9:58 pm

    Dziękuję Aniu że piszesz. Uzależniasz 🙂

    Odpowiedz
  • Kinga C19 lutego, 2016 at 10:23 am

    Super! Czekam na ciąg dalszy 🙂

    Odpowiedz
    • Anna Valetta19 lutego, 2016 at 10:01 pm

      Tym bardziej doceniam, że zajrzałeś 🙂
      Dziękuję

      Odpowiedz

Zostaw komentarz

Please enter your name. Please enter an valid email address. Please enter message.