Ta treść jest chroniona hasłem. Aby ją zobaczyć, podaj hasło poniżej:

26 polubień
4828 Views

Poczytaj więcej

10 komentarzy

  • Aaa28 stycznia, 2017 at 11:16 pm

    Jęczę, bo mało. Ale plus za wpis 🙂

    Odpowiedz
    • Anna Valetta29 stycznia, 2017 at 10:12 am

      Litości … jakie mało. Toż to 4 strony A4 były 😀

      Odpowiedz
  • Ile.Znasz. Sposobow.Zabijania.29 stycznia, 2017 at 1:07 am

    Oooch. Jak miło. Mała dawka lekarstwa na nikczemny dzień wczorajszy. Chciałabym któregoś z Twoich facetów, serio. Realia jakoś bardziej załamują. A jak widać my nie chcemy idealnych. Ostatnio poznałam takiego “na miarę bohaterskiego”, hmmm, oderwanego prawie szeryfa….szkoda,że tak często kłamie jak i pociąga.

    Odpowiedz
    • Anna Valetta29 stycznia, 2017 at 10:19 am

      Oni są idealni? 😀 Ha! Przypomnę Ci to pod koniec Montany … ale pewnie taki szeryf ujdzie, nawet z tym … a zresztą przeczytasz.
      Co do ideałów to NIE istnieją – wszelkie zalety są wyrównywane przez wady. Ale z drugiej strony jeśli we wszechświecie jest równowaga to jest to w takim razie stan właściwy.
      Na miarę to obawiam się, że w dzisiejszych czasach możemy trumnę zamówić, albo sukienkę dać uszyć.
      I z tym optymistycznym akcentem wracam do pisania – Montana powstała co prawda kilka lat temu, ale bohaterowie w międzyczasie mi bryknęli w bok i ich poczynania muszę spisywać raz jeszcze …

      Odpowiedz
      • Ile.Znasz. Sposobow.Zabijania.30 stycznia, 2017 at 2:25 pm

        🙂 to chyba cała nasza radość z tego, że z czasem się wszystko zmienia i przewraca do góry nogami. Nie wiesz co Cię spotka, a jak myślisz,że umiesz zareagować na każdą sytuację to się dowiadujesz, że może różnie się potoczyć,przy tym odkryjesz w sobie tą “inną”. Tak, pod skórą mamy wiele twarzy, tylko sytuacji brak by je wszystkie wyciągnąć.

        Odpowiedz
        • Anna Valetta30 stycznia, 2017 at 8:19 pm

          Ano masz rację jak stąd na Księżyc i z powrotem – o przewidywalność i przygotowanie na wszystkie możliwe scenariusze oczywiście chodzi.
          Dawno się przestałam nastawiać … przygotowywać … im bardziej byłam czegoś pewna, z tym większym hukiem się sypało, albo działo się coś … eh … podejść do tego trzeba z dystansem i nie denerwować się zbytnio.
          A co do twarzy .. u mnie jest jedna, tylko masek dużo .. niestety

          Odpowiedz
  • Tony F.P.29 stycznia, 2017 at 9:16 am

    No, proszę! Szeryf przemówił ludzkim głosem:) Wprawdzie milusi nie był, ale przynajmniej nie wpadł w furię – to już plus. Ciekawa jestem, co on knuje – skoro wie kim był mąż Ani, to przecież tak łatwo nie odpuści. Nie chce mi się wierzyć, że już nie chce się jej pozbyć z Bozeman. Poza tym, wie, że się jej podoba. Oj, mocno podejrzane to przemówienie ludzkim głosem:)

    Odpowiedz
    • Anna Valetta29 stycznia, 2017 at 10:20 am

      A przecież to nie Wigilia 😀 Podejrzane, podejrzane …

      Odpowiedz

Zostaw komentarz

Please enter your name. Please enter an valid email address. Please enter message.