Ta treść jest chroniona hasłem. Aby ją zobaczyć, podaj hasło poniżej:

18 polubień
4472 Views

Poczytaj więcej

26 komentarzy

  • Anna Valetta20 lipca, 2017 at 1:07 am

    Od razu uprzedzam – musiałam ściąć sporo tekstu. To co niedostępne na razie dla Waszych oczu plus rekompensata będzie jeszcze w tym tygodniu.
    Dobrej nocy … albo dzień dobry. I miłego czytania.

    PS. Ktoś wchodzi do zabawy i obstawia trupa? W sensie zwłoki?

    Odpowiedz
  • Ile.Znasz. Sposobow.Zabijania.20 lipca, 2017 at 1:16 am

    Moje ostatnie oszukać przeznaczenie było przy wciskaniu się w skórzane leginsy xs…cóż na promocji i dla satysfakcji było warto nawet jak radość trwała do dorzucenia 0,5kg hah.
    Wracając…czekam na licytację tak jakbym sama miała się brać… 🙂

    Odpowiedz
    • Anna Valetta20 lipca, 2017 at 5:52 pm

      Pozostaje mi tylko żywić nadzieję, że licytacja spełni oczekiwania. Nie będę za długo zwlekać, bo mi się “Azyl” pali do wyjścia na światło dzienne.

      Odpowiedz
  • Pandziorka20 lipca, 2017 at 5:59 am

    Nooo i właśnie tego mi brakowało 🙂

    Odpowiedz
    • Anna Valetta20 lipca, 2017 at 5:53 pm

      Hej 🙂 Dobrze Cię widzieć.
      Jedna część mnie jest przekonana, że nie powinnam zadawać tego pytania, ale druga nie może się powstrzymać.
      Czego brakowało? 😀

      Odpowiedz
      • Pandziorka20 lipca, 2017 at 6:02 pm

        Wszystkiego 😛 czegoś dobrego do przeczytania na poprawę humoru, tego dreszczyku emocji, uśmiechu jaki wywołują twoje opowiadania a przede wszystkim Montany;) Mam nadzieję że u Ciebie wszystko ok ? Pozdrawiam 🙂

        Odpowiedz
  • Pokularna20 lipca, 2017 at 8:39 pm

    Ja w takim razie wędruję do poprzednich wpisów: )

    Odpowiedz
  • Tony F.P.20 lipca, 2017 at 9:09 pm

    No proszę, proszę! Szeryfowi chyba się w łebku poprzestawiało z poczucia własnej wartości – jakiż pewny, że Ania chciałaby go nabyć drogą kupna. Phi! Chyba zmienię zdanie w temacie uśmiercenia szeryfa:) Chociaż nie – za dobrze by mu było. Gdyby trzymał buzię na kłódkę, to wylądowałby w ramionach córki burmistrza, a tak, to Ania chyba nie popuści i kupi dziada:) Kupi i nawet z nim nie zatańczy, demonstrując mu swoje lekceważenie. Hmmm… i byłby trup, bo szeryf udusiłby się z wściekłości:) Z drugiej jednakże strony, może należałoby pozwolić wygrać córce burmistrza – szeryf zostałby z lekka spacyfikowany i nie miałby czasu i sił na gnębienie Ani. Ale patrzcie, jaki bezczelny jest. I chamski. Tak właściwie to jego zachowanie podpada pod nękanie.
    Ja osobiście, gdybym była na miejscu Anny, to uśmierciłabym Denise – nie cierpię, gdy ktoś próbuje mnie uszczęśliwić na siłę i lepiej niż ja wie co dla mnie dobre – nie trawię takich osób.
    Istnieje też możliwość, że Dextera trafi szlag jeśli Ania oleje jego plan i wylicytuje pyszałkowatego szeryfa.
    Niby nie ma kogo uśmiercić, ale zarazem prawie każdy się nadaje:) Oprócz łosia. I Ani, oczywiście:)

    Odpowiedz
    • Anna Valetta20 lipca, 2017 at 9:35 pm

      Oj jak bym coś napisała … ale to byłoby jednoznaczne z potwierdzeniem co się wydarzy. Palce korci … bardzo korci, ale się nie złamię.
      A co do Denise, to ta nacja tak ma. Filmy nie są przejaskrawione – powiedziałabym, że wręcz przeciwnie. Sama na początku byłam ogłuszona, ale człowiek jest silny – przeżyje wiele.

      PS. jak ktoś trafi z tymi zwłokami to potwierdzę na priv – o ile będę mogła. I oczywiście, jeśli nastąpi to przed publikacją.

      Odpowiedz
      • Tony F.P.20 lipca, 2017 at 11:06 pm

        Mam nową opcję w kwestii licytacji! Ania kupuje i szeryfa, i Dextera! Podejrzewam, że w takim przypadku Dexter miałby ubaw po pachy, a szeryf zginąłby od samozapalenia:) Łoj, ale by była impreza! Niezapomniaaaanaaa:)
        W kwestii zwłok rozpatruję dwie opcje: Diabeł – było, nie było, rzekomo zastrzelony, bądź Margaret – o ile była na balu… chociaż… hmmm… zejście z tego świata nie musiało odbyć się na balu (uczynić imprezy wyjątkową:)), tylko w mieście tak w ogóle, a na balu mogła się pojawić wieść o trupie.
        Próbowałam zastosować metodę Sherlocka H. i eliminować osoby, które zdecydowanie nie nadają się do odstrzału, ale u mego boku nie stoi Dr Watson, więc nie mam pojęcia kto zawita w prosektorium.

        Istnieje możliwość, że burmistrz tak się przejmie, że jego córka “kupiła” , bądź” nie kupiła” szeryfa, że dostanie zawału.

        Odpowiedz
        • Anna Valetta21 lipca, 2017 at 7:57 am

          Tony – uwielbiam kiedy wyobraźnia czytelnika podsuwa mu kolejne obrazy. Fajna zabawa, prawda?
          Hm … przed chwilą wykasowałam dużą część komentarza. Za dużo wskazówek bym podała – jednak kusi.

          Odpowiedz
          • Tony F.P.22 lipca, 2017 at 5:51 pm

            Zabawa przednia:) Wyobrażanie sobie szeryfa, gdy słyszy trzecie uderzenie młoteczka i staje się własnością Ani…oj, piękna rzecz:) Obawiam się, że dostałby takiego szczękościsku, że zęby by sobie połamał.
            Zdecydowanie wskazówek nie podawaj – główkowanie co do kierunku w jakim pójdzie akcja to świetne ćwiczenie dla umysłu:)

  • Luc21 lipca, 2017 at 7:17 pm

    Aniu
    Dodaj coś dzisiaj
    Tak na dobry początek weekendu

    Odpowiedz
    • Anna Valetta21 lipca, 2017 at 8:39 pm

      Ale to nie Montanę.
      Na Montanę potrzebny jest autentyczny “wk…rw”, a ja na to jestem dzisiaj za bardzo zmęczona.
      Nawet nie mam siły zejść po wodę. Chyba dzisiaj zaprzyjaźnię się z kranówką.

      Odpowiedz
  • Anna Valetta24 lipca, 2017 at 11:14 pm

    Nie każdy wchodzi w zakładkę “harmonogram”, więc:
    Mały problem = duże komplikacje. Wrzucenie tekstu na stronę muszę przełożyć na jutro. Postaram się go dodać jak najszybciej. Wybaczcie proszę

    Odpowiedz

Zostaw komentarz

Please enter your name. Please enter an valid email address. Please enter message.