Ta treść jest chroniona hasłem. Aby ją zobaczyć, podaj hasło poniżej:

28 polubień
4550 Views

Poczytaj więcej

30 komentarzy

  • Anna Valetta18 października, 2018 at 6:22 am

    Trzeba było w końcu zacząć wydobywać Diabła. Przyjemności.

    Odpowiedz
    • Jo Winchester18 października, 2018 at 2:30 pm

      Obawiam się, że gdyby Diabeł ożył, szeryf nie miałby z nim najmniejszych szans. Urocze jest to, jak oboje miotają się ze swoimi uczuciami do tej drugiej osoby i mimo wszystko chcą być ze sobą, tylko nie bardzo mają pomysł, jak to zrobić.

      Odpowiedz
  • Agnes18 października, 2018 at 8:00 am

    Ooooooo. Obstawialam że trupem z szafy jest Ktoś inny a nie Diabeł.

    Odpowiedz
    • Anna Valetta18 października, 2018 at 6:56 pm

      A kto? Jeśli masz ochotę zweryfikować czy może jednak masz rację, to daj znać. Może być mailowo, może w PW na facebooku 🙂

      Odpowiedz
      • Agnes19 października, 2018 at 9:15 am

        Za bardzo się boję, że cudem trafiłam i wtedy mój świat runie. Powaga

        Odpowiedz
        • Anna Valetta19 października, 2018 at 6:33 pm

          Ma być co będzie i nie ma co się martwić na zapas.
          Trochę to skomplikowane co ma być … a zawsze może się zmienić

          Odpowiedz
  • PannaAnna18 października, 2018 at 11:24 am

    Podejrzewam że Diabeł czai się tuż za rogiem. A może nawet bliżej. Anna ma chyba pecha. Czy jej pech wyjdzie jej na dobre i będzie szczesliwa? A może to szczęście okaże sie pechowe? Czekamy na ciąg dalszy.

    Odpowiedz
    • Anna Valetta18 października, 2018 at 6:57 pm

      Tak się wciągnęłam, że siadam dzisiaj. Teoretycznie wiem co się powinno stać, ale czasem los płata figle. Tekst też.

      Odpowiedz
  • Julka18 października, 2018 at 2:40 pm

    No w takim momencie przerwać no 🙁 i weź tu wytrzymaj do następnej części

    Odpowiedz
    • Anna Valetta18 października, 2018 at 6:58 pm

      Kurcze, mam ten sam problem Pada, na nos – właśnie do domu wparowałam, ale chyba usiądę i zacznę pisać dalej.

      Odpowiedz
  • Tony Porter18 października, 2018 at 3:52 pm

    He, he, no ciekawa jestem bardzo, jak naszej parce wyjdzie z tą dyskrecją. Przecież to Bozeman! 🙂 I mieszka tam Denise. I jej mąż. Tak w sumie, to nie wiadomo, które z nich jest gorsze:) No ale, powodzenia z tymi dyskretnymi przyjazdami szeryfa “tak często jak się da. Tylko po to, żeby się upewnić czy nic się nie dzieje.” He, he, a przy przywożeniu zakupów nie mógłby się upewnić, czy nic się nie dzieje? I niby co miałoby się dziać? A! Wiem co! Dj mógłby przyjść z wizytą:) Ania była rozczarowana, że szeryf odstawił ją pod drzwi niczym paczkę, a ja myślę, że “biedaczek” funkcjonował już na rezerwie samokontroli i trzymania rąk przy sobie, a najchętniej sprawdziłby wytrzymałość łóżka zrobionego przez rywala. I tym samym zwiększył szanse na ujrzenie dwóch kresek na teście ciążowym:)
    Mocno jestem ciekawa odczuć i przemyśleń szeryfa, ale myślę, że konstrukcyjnie dla opowieści lepszy był ciąg dalszy. Konstrukcyjnie i przemyśleniowo co do przemyśleń szeryfa:)

    Odpowiedz
    • Anna Valetta18 października, 2018 at 7:06 pm

      Noooo! Intuicyję posiadasz zacną. Za dużo się nie pomyliłaś.
      Plany łóżkowe szeryfa pokrzyżowałam niestety ja, a dokładniej to, że ta chwila gdy powinien zacząć dbać o przyrost naturalny nadeszła o drugiej w nocy.

      A co do upewniania się i dyskrecji. Powiem tylko, że prawdziwe Bozeman za wiele się od tego o którym czytanie nie różni. Niby większa mieścina, ale tak naprawdę kichnąć nie można w spokoju. O grubszych akcjach nawet nie wspomnę.

      Odpowiedz
  • Magda18 października, 2018 at 6:51 pm

    Jak zawsze przerywasz w takim momencie !!!
    Anna jest trochę dużo bardziej potulna niż wobec Raula, więc czekam aż znów pokaże charakterek.
    Myślę, że Raul wróci. Przecież nie widziała go od momentu zastrzelenia 😏

    Odpowiedz
    • Anna Valetta18 października, 2018 at 7:14 pm

      Przepraszam, ale tak od zawsze piszę 🙂 Już się nie oduczę.

      Ale Magda? Gdzie napisałam, że Raoula zastrzelili? Ja napisałam, że go zastrzelili? Jemu coś innego zrobiono.
      O żesz!
      możesz mi proszę podesłać link i informację, w której części i czego tak się rąbnęłam?
      Może przez niedopatrzenie czegoś nie zmieniłam

      Odpowiedz
    • blue28 października, 2018 at 9:54 am

      Takie momenty są najlepsze!!! 🙂

      Odpowiedz
  • Tony Porter19 października, 2018 at 3:58 pm

    Spokojnie, Aniu, spokojnie 🙂 O strzelaniu nic nie było:
    “Zobaczyłam jego zamknięte oczy. Zakrwawioną koszulę. Ktoś mnie odciągnął nie pozwalając sprawdzić czy oddycha.”

    Odpowiedz
    • Anna Valetta19 października, 2018 at 6:18 pm

      uffff … rany boskie. Zdenerwowałam się jak nie powiem co. No to żyję i wracam do Azylu 😀

      Odpowiedz
  • Darusia28 października, 2018 at 7:59 am

    Czemu w takim momencie przerwalaś?! 🙁 Kiedy następna część??? 😀 Umrę z ciekawości..

    Odpowiedz
  • blue31 października, 2018 at 8:42 pm

    Oho! Wampirzyca zniknęła !?

    Odpowiedz
    • Anna Valetta31 października, 2018 at 8:48 pm

      Błagam! Ta cholera mi zniknęła. Zaktualizowałam wpis, dodałam kilka rzeczy i nie mogę tej małpy przywołać do życia. Zaraz mnie szlag trafi.
      Żartobliwie napisałam, że w Halloween dorośli mogą zmierzyć się ze swoimi demonami, ale do diaska bez przesady.
      Jestem na granicy gryzienia!!!!

      Odpowiedz
      • Anna Valetta31 października, 2018 at 8:50 pm

        jest!!!!!!!! rany boskie ile się zdenerwowałam to moje. Aż mnie głowa rozbolała. Ogarnę tylko zdjęcie bo mnie … irytuje 😀

        Odpowiedz
  • blue31 października, 2018 at 8:49 pm

    Złośliwość rzeczy martwych!
    Miejmy nadzieje, że martwych 😉

    Odpowiedz
  • Etteb4 listopada, 2018 at 6:52 pm

    OMG !
    To w odcinkach ?
    Trzeba by poszukac od poczatku 🙂

    Odpowiedz
  • Aaaaa24 listopada, 2018 at 10:17 am

    Aniu. Co sie stalo???
    W harmonogramie tylw planow
    My tu czekam i czekamy a tu Cisza.
    Znow cos nie tak??
    Chcesz nas opuscic?

    Odpowiedz
    • Anna Valetta14 kwietnia, 2019 at 8:50 am

      Ufff. Mogę powiedzieć, że jestem z powrotem. Żywa 🙂
      Miałam nadzieję, że ten rok zacznie się spokojniej, ale co nas nie zabije to dostarczy nam upiornej rozrywki.

      Strasznie się stęskniłam za pisaniem i Wami.
      Buziak w czoło, słońca na niebie i do przeczytania

      Odpowiedz
  • Bety14 lutego, 2019 at 10:08 pm

    Hej ciekawie piszesz ❤ przeczytałam za jednym tchem diabła i Montana jestem wstrząśnięta że nie ma dalszych części. Jak by mi ktos pół ciała odebrał ❤❤❤ mam nadzieję że wrócisz do tego opowiadania… Powodzenia

    Odpowiedz
    • Anna Valetta14 kwietnia, 2019 at 8:50 am

      Właśnie to robię. Do przeczytania wieczorem … albo wcześniej 🙂

      Odpowiedz
  • Kasia1 czerwca, 2019 at 6:21 am

    Jak za każdym razem super. Czytałam z wypiekami i nie mogę doczekać się co będzie dalej. Trzymam kciuki za mojego faworyta chociaż go zabiłaś bo coś mi się nie chce wierzyć że tak łatwo go było zlikwidować. Aniu i pamiętaj że my tęsknimy ale.rozumiemy.

    Odpowiedz

Zostaw komentarz

Please enter your name. Please enter an valid email address. Please enter message.