Ta treść jest chroniona hasłem. Aby ją zobaczyć, podaj hasło poniżej:

16 polubień
7947 Views

Poczytaj więcej

39 komentarzy

  • Anonymous13 lipca, 2014 at 8:31 am

    Przepraszam że to powiem ale z Anki robi się taka sierotka Marysia.

    Odpowiedz
    • Anna Valetta13 lipca, 2014 at 9:40 am

      heh .. czyli przerwałam w odpowiednim momencie.
      Ale nie przesadzajmy. Dlaczego sierotka Marysia? 🙂

      Odpowiedz
    • Anonymous13 lipca, 2014 at 10:25 am

      Taka biedna samotna hehe. Niech pokaże pazurki. 😀

      Odpowiedz
  • Anonymous13 lipca, 2014 at 9:30 am

    nie!!!!!!!!!! jak moglas w takim miejscu, dlaczego le le jestes wielka kiedy nastepny fragment???

    Odpowiedz
    • Anna Valetta13 lipca, 2014 at 9:47 am

      no mogłam, mogłam. Jedno zdanie więcej i wszystko byłoby jasne. A tak to na stosie spalicie mnie za kolejną część 😀

      Odpowiedz
  • Anonymous13 lipca, 2014 at 10:57 am

    przeczuwam trójkąt 🙂 ale ja nadal trzymam kciuki za Maksa, Josh jest jakiś taki bez wyrazu dla mnie

    Odpowiedz
  • Anonymous13 lipca, 2014 at 11:22 am

    Opowiadania cudowne! Ale razi mnie po oczach i aż nadto psuje całość to ‘ciebie, tobie’ którego nadużywasz i zamieniasz gdy powinno być Ci Cię itd. Popracuj nad tym, bo czytelnikom może przeszkadzać (bynajmniej mi) poza tym świetne 😉

    Odpowiedz
    • Anna Valetta13 lipca, 2014 at 11:29 am

      Pytanie:
      Mam wątpliwości związane z użyciem krótszych lub dłuższych form zaimków osobowych. Zawsze byłam uczona, że mnie używa się na początku, zaś mi – w środku i na końcu zdania. Tymczasem moja koleżanka trafiła na artykuł, w którym było napisane, że na końcu wypowiedzenia używa się również form dłuższych. Nie pasuje mi to do tej pory (jak to – „Kocham ciebie”?!), jednak postanowiłam się upewnić. Oczywiście pomijam sprawy związane z akcentem, pytam jedynie o zasadę.
      Pozdrawiam,

      Odpowiedź:
      Zacznę od końca listu, gdzie pisze Pani: „Oczywiście pomijam sprawy związane z akcentem”. Akcentu w tej kwestii niestety nie można pomijać, bo od niego zależy odpowiedź. Forma ciebie może wystąpić na końcu zdania, jeśli jest akcentowana. Zdanie „Kocham ciebie” sugeruje, że nie kocham nikogo innego. Można dać temu wyraz, sięgając po odpowiednią partykułę, np. „Kocham tylko ciebie”. W tym ostatnim przykładzie użycie formy cię byłoby błędem, mimo że znajduje się ona na końcu zdania.
      Ogólna zasada jest taka: mi, mię, ci, cię stoją w pozycji nieakcentowanej, mnie, ciebie, tobie – w akcentowanej. Miejsce zaimka w zdaniu jest tu rzeczą wtórną i ma znaczenie tylko o tyle, o ile pozostaje w związku z akcentem zdaniowym.— Mirosław Bańko, PWN

      — — — — — — — — — — — — — — —
      Plus kłania się Chmielewska ze słynnym dylematem … szczerze mówiąc jestem w kropce!

      Odpowiedz
    • Anna Valetta13 lipca, 2014 at 11:38 am

      I jak mam być szczera to te korekty mnie dobijają. Cała akcja mi zwiewa w przestrzeń a z nią wszelkie chęci by cokolwiek pisać, gdy siedzę i zastanawiam się nad właściwą formą.

      Wiem – jak już pisać to porządnie! Ale z drugiej strony gdzie ta pasja, gdzie ta spontaniczność? I tak stoję pomiędzy młotem, a kowadłem!!

      Odpowiedz
    • Anna Valetta13 lipca, 2014 at 11:56 am

      Merde! Sięgnęłam aż po opinię Rady Języka Polskiego PAN. To co piszą też da się różnie interpretować!!!
      Postaram się stosować, ale mam nadzieję, że nie będziecie strzelać. Po prostu zanim wrzucę post na bloga, poświęcę więcej czasu na korektę.

      Odpowiedz
    • Anonymous13 lipca, 2014 at 2:06 pm

      Kochana fakt jest taki, że człowiek błędy popełnia. Każdy bez wyjątku. Po prostu czasami mam wrażenie, że “ciebie” w niektórych momentach jest zbyt długą formą, niestety. I długo się nie zastanawiaj bo my niecierpliwie czekamy na każdą część twoich opowiadań! :-):-)

      Odpowiedz
  • Małgorzata F13 lipca, 2014 at 11:30 am

    Mnie też to wyglada na trójkąt, choć osobiście wolałabym Maksa. Josh sprawia na mnie wrażenie płytkiego faceta.

    Odpowiedz
  • Anonymous13 lipca, 2014 at 11:59 am

    Witam.Trafilam na Twoj blog czytajac Babeczke. Oba opowiadania sa z ikra . Chcualbym tylko wiedzuec czy beda jeszcze kolejne rozdzialy. Czytajac Babeczke i Ciebie odnosze wrazenie, ze Wasze bohaterki przypominaja Was. Szkoda, ze ja nie mam takiej takiej odwagi. Pozdrawiam

    Odpowiedz
    • Anna Valetta13 lipca, 2014 at 12:32 pm

      Dzięki!!!
      Akurat oba opowiadania wykańczam, w sumie to one trochę mnie, ale co tam.
      Ale jeśli ‘Diabeł’ przypadł do gustu, to polecam ‘Montanę’. Wskoczy w przyszłym tygodniu 🙂

      Odpowiedz
  • Anonymous13 lipca, 2014 at 2:39 pm

    Ok. Na pewno zajrze. Tylko jedno mnie tylko w Diabelku mnie irytuje , ze glowna bohaterka ciagle jest spiaca. 🙂 Z ponsami na policzkach czekam na kolejne rozdzialy. Fanka

    Odpowiedz
    • Anna Valetta13 lipca, 2014 at 2:49 pm

      No tak, teraz ją nafaszerowałam prochami.
      W sumie to też co chwilę coś w nią ładują.
      Plus klimat robi swoje.
      A wierzcie mi, jak po porządnej migrenie w końcu ten ból przechodzi to człowiek na nic siły nie ma.
      Nie ma mocnych. Spać musi, ale przyznacie że jak się spojrzy na ww. to i tak nieźle funkcjonuje. 😀

      Trochę się rozrusza 😀

      PS> Gwoli wyjaśnień, mam aktualnie podgląd na bloga. Teraz siedzę nad Paradoksem. Potem – tylko proszę się nie śmiać – idę spać. A później Diabeł. 🙂 taki jest przynajmniej plan.

      Odpowiedz
  • Anonymous13 lipca, 2014 at 6:55 pm

    Czyli jeszcze kilka rozdzialu Parsdoksu i Diabelka?

    Odpowiedz
  • Anonymous13 lipca, 2014 at 9:58 pm

    Prosimy, prosimy 🙂 O jeszcze :))

    Odpowiedz
  • Anonymous13 lipca, 2014 at 10:20 pm

    Kolejne opowiadanie w którym się zakochałam <3 Weź obu!!! 😀
    Może coś specjalnego wrzucisz na bloga gdy bedzię 50 000 odsłon? :>

    Odpowiedz
  • Anna Valetta13 lipca, 2014 at 10:25 pm

    Jasny gwint, niedawno się obudziłam. W trakcie pisania ostatniej części ‘Paradoksu” ścięło mnie wcześniej, a moi ukochani przez aklamację stwierdzili, że potrzebuję snu i pozwolili mi spać. Do oporu!!
    Jestem w plecy ze wszystkim, zaczynając od bloga!!!!!!!!

    Wykańczam właśnie ‘Paradoks’, ale biorąc pod uwagę obowiązki rodzinno- kolacyjne wleci w nocy ( przy okazji – a co nie wlatuje na tego bloga w nocy??).
    O Diable już boję się wspominać.

    Odpowiedz
  • Anonymous13 lipca, 2014 at 11:00 pm

    O której Paradoks? I kiedy Dabieł? Prosze daj diabełka

    Odpowiedz
    • Anna Valetta13 lipca, 2014 at 11:05 pm

      W głowę sobie strzelę, ale się nie rozdzielę. Nad ‘Paradoskem’ własnie siedzę. I naprawdę mam trudne rzeczy do napisania, chyba że chcecie żebym zrobiła to na odpiernicz, ale mam nadzieję, że nie.
      Jeśli ktoś ma wchodzić na bloga by sprawdzić, czy już jest ostatnia część to proszę to zrobić jutro rano. Równie dobrze mogę skończyć o trzeciej jak i o szóstej.
      Proszę nie marudzić tylko docenić, ja jutro do pracy idę!

      Diabeł miał być dzisiaj, ale nie wejdzie.
      Niestety za bardzo weszłam w plątaninę z Joshem i Maksem by się od tego od razu odciąć.
      Wiem, że czekacie ale z tego co widziałam i czytałam historie powstające w Waszych głowach są niezłe 🙂

      Odpowiedz
  • Anonymous13 lipca, 2014 at 11:12 pm

    Niech będzie trójkąt! W końcu to opowiadania erotyczne, niech zaszaleja! :))

    Odpowiedz
  • Weronika A.13 lipca, 2014 at 11:27 pm

    Mogę poczekać nawet kilka dni, byleby zakończenie obydwóch opowiadań było satysfakcjonujące ;))) Pozdrawiam i weny twórczej życzę 😀

    Odpowiedz
    • Anna Valetta14 lipca, 2014 at 12:23 am

      Dzięki za te słowa! tego potrzebowałam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      Odpowiedz
  • Anonymous13 lipca, 2014 at 11:46 pm

    Jeku tylko nie trojkat .
    Prosze. Ostatnio czytalam na jakis forum polaczonym z sesulogiem. Ludzie zaczeli snow o trojkatach niektorzy o parach itd. Po ich opisach poprostu wszystko w zoladku mi sie wywrocilo . Nie jestem jakas cnotka i dewotka . Seks z partnerem z ktorym sie czuje nie tylko chemie, ale zlaczenie dusz jest wspanialy. Poprostu jestes w raju. Dodam tylko , ze nie jest to seks po bozemu. 🙂

    Odpowiedz
  • Anonymous13 lipca, 2014 at 11:48 pm

    Swietnie , ze sa takie tworcze osoby 🙂 Pisz dalej i rozwijaj swoj pisarski talent.

    Odpowiedz
  • Anonymous13 lipca, 2014 at 11:50 pm

    Szanowna autorko i radości mego wieczoru! W szybkim konkursie na imię bohaterów Paradoksu określiłaś Maksa jako socjopatę, a Josha jako drania. Czy mam zatem konsekwentnie wierzyć, że Josh jest jednak tym dużo lepszym? Wydaje mi się, że nie rozbudowałaś Maksa dokładniej i widzimy go wyłącznie oczami Anny. Twoje opowiadanie i nie śmiem Ci nic narzucać, ale ciekawe by było poznać Maksa lepiej.

    Odpowiedz
    • Anna Valetta13 lipca, 2014 at 11:57 pm

      Eh ten konkurs. Z ręka na sercu to tak nie do końca przemyślany ( a wiem to dopiero teraz!).
      Pisałam go daawno, daaawno temu i miałam w głowie nie bohaterów opowiadania, a pierwowzory.
      Widzę, że przejrzałaś blog od deski do deski, bo zakładkę z konkursami chwilowo zlikwidowałam. Chapeau bas!

      🙂
      Może w ramach ukłonu w stronę autorki bloga uznajmy proszę, że pierwsza próba nie musi być udana. Dobrze?

      Odpowiedz
  • Anonymous14 lipca, 2014 at 12:38 am

    OK, ale nieśmiałą sugestię o większe rozwinięcie postaci Maksa ponawiam. Dzięki za kolejną część Paradoksu i powodzenia w pisaniu.

    Odpowiedz
    • Anna Valetta14 lipca, 2014 at 1:25 am

      Nie mówię tak. Nie mówię nie. Te opowiadania żyją własnym życiem.

      Jedyne co mogę potwierdzić, że pierwowzór Maksa ( i nie mam na myśli samej postaci Maksa, tylko istniejącego, prawdziwego człowieka będącego inspiracją), został wykorzystany również w Montanie.
      A tak już jest rozwinięty! Oj, bardzo rozwinięty!! 😀

      Odpowiedz
  • Anonymous14 lipca, 2014 at 10:18 am

    Czy czerpiesz pierwowzory z zycia? Czy raczej z ksiazek, filmow? Pozdrawiam
    cieplutko dzis oj cieplutko

    Odpowiedz
    • Anna Valetta14 lipca, 2014 at 10:42 am

      Heh …nie ma to jak stały podgląd na bloga. Ale pytanie!
      Jestem w stanie odpowiedzieć tylko podając konkretny przykład.

      Dawno temu oglądałam film. Zafascynował mnie jeden z aktorów. Silny, męski, nawet brutalny. I była w tym filmie scena, kiedy wściekły podnosi się z klęczek. Reżyser genialnie umieścił kamerę i sfilmował scenę z poziomu ziemi. To co można było zobaczyć to samca alfa, który zamierza po raz kolejny udowodnić, że nie bez przyczyny ma taki status.
      A ja zamknęłam oczy i wyobraziłam sobie …oj, co ja będę się rozpisywać … no i tak powstał Diabeł.

      A Paradoks zaczął się od tej niesamowitej wieży w Irlandii, a konkretniej od portalu z zamkami do wynajęcia. Przeglądałam zamki, potem doszedł wynajem na wyłączność, potem wparowało w to dwóch mężczyzn a finał tych przemyśleń widać powyżej.

      Opowiadania są zaś mieszaniną moich fantazji z (niestety) rzeczywistością. Nie ośmieliłam się jeszcze umieścić cudzych doświadczeń, ale własnych mam aż nadto.
      Chociażby teraz, gdy odpowiadam na ten post przyszedł mi do głowy kolejny idiotyczny wybryk, który popełniłam (muszę to wykorzystać!!).
      Nie przyznam się za żadne skarby świata co narozrabiałam :). Na pewno niektórych granic ( o co może mnie posądzacie) nie przekroczyłam i nigdy nie przekroczę, ale pomarzyć można!!!!!
      Dlatego piszę te opowiadania. Pardon – spisuję fantazje.

      Odpowiedz
  • Anonymous14 lipca, 2014 at 6:59 pm

    Dzieki za odppwiedz.:)
    Hmmm czlowiek czasem kieruje sie impulsem i wtedy …..:)
    Poprostu wsluchuje sie w sama siebie a wtedy to fajerwerki….:)
    Super blog

    Odpowiedz
  • Anonymous23 sierpnia, 2014 at 1:23 pm

    Nie będziemy ciebie do niczego zmuszać a to, że nie dokonasz żadnego wyboru nie wpłynie na nasz stosunek względem ciebie. Uwielbiamy ciebie, bądź z nami. Nie zawiedziemy ciebie i naprawdę chcemy żebyś była szczęśliwa. Rozumiesz? Nie będziemy ciebie do niczego zmuszać. Nigdy.Nie musisz uciekać od nas, nie skrzywdzimy ciebie. 
    Źle, źle, źle.
    Nie będziemy Cię do niczego zmuszać.
    Uwielbiamy Cię! A nie CIEBIE. itd. Wiem, że chcesz dobrze, ale taką hiperporawnością sobie szkodzisz. ; ( a co do opowiadania to pisz ; ) jest super. trzymam kciuki i mam nadzieje, że weźmiesz sobie moje słowa do serca.

    Odpowiedz
    • Anna Valetta23 sierpnia, 2014 at 3:47 pm

      NIe, spokojnie. Przerwa nieprzewidziana, aczkolwiek dla mnie cudowna.
      A wracając do bloga, moze dzisiaj sie uda uruchomic. Zobaczymy na ile ja okażę się pojętna 🙂

      Nie publikuję tutaj nic bo nie wiem co i jak uda się przenieść. Pewnie te ostatnie komentarze tez nie przejdą.
      Biorę słowa do serca. I dziękuję za napisanie!
      bardzo ciepło pozdrawiam.
      I proszę trzymac kciuki. Juz niedługo. Na dniach, moze dwóch? 🙂

      Odpowiedz

Zostaw komentarz

Please enter your name. Please enter an valid email address. Please enter message.