Ta treść jest chroniona hasłem. Aby ją zobaczyć, podaj hasło poniżej:

43 polubień
6861 Views

Poczytaj więcej

20 komentarzy

  • lkolac28 lutego, 2015 at 5:47 am

    Ojej!

    Odpowiedz
  • lkolac28 lutego, 2015 at 8:48 am

    No i co dalej. Musialas kogos wstawiac do pokoju? Przeciez to moglbyc teraz kazdy nawet ta kobieta co na poczatku zmieniala posciel a moze pies i przeciag. I teraz o nic nie moge sie doczepIc mial byc paradoks jest. Do konca dnia musze byc mila i nawet nie moge sie spytac kiedy nastepna czesc

    Odpowiedz
    • mika kamaka28 lutego, 2015 at 10:45 am

      Co Ci przeszkadza w byciu milszą? Zawsze tak jędzowato mówisz.
      Też jestem jędza, ale nie ciągle 😀

      Odpowiedz
  • Lkolac28 lutego, 2015 at 11:53 am

    Nie mam za bardzo sie dzis na kim wyzyc, a na dzieciach nie bede.
    Ance tez sie boje zamiescic zbyt konstruktywny komenarz bo jeszcze sie obrazi i co, cztery miechy bede czekac na kolejna czesc jesli wogole sie doczekam,
    na przecinkach sie nie znam niestety i na “ciebie, tobie, zrobie ci dobrze”, po drugie jakos tak wole zagmatwane przypadki niz prosto i przyjemnie. Jedyne co jak dotad mi sie w tej mini powiesci nie podoba to ta ukryta komnata ze skarbami, ale traktujac to jako zupelnie pojechana fikcje literacka i to moze tak byc. Jakos tak nie za bardzo przepadam za malarstwem holenderskim i za wloskim renesansem, ale moze to bardziej pasuje do szkockiego zamku niz piet mondarin albo franz marc. Ale i nawet wtedy, nadal nie pasuje, to z tymi napadami i podwojnym zyciem tez, trudno-fikcja literacka. Choc i tak jest malo pojechane kiedys czytalam jakies badziewie i facet nie dosc ze byl Wzietym chirurgiem z broda to jeszcze odnosil sukcesy na polu literackim piszac poczytne powiesci, jak by facetow nic wiecej nie interesowalo jak robienie kasy i kariery i czekanie na ta jedyna.
    Ciekawiej oczywiscieby bylo gdyby josh byl kochankiem ekscentrycznego maksa a na to wszystko wpadla ania i rozwalila ten uklad poprostu bedac soba.

    Ale wracajac do bycia milym, staram sie, choc mnie nosi, paradoks lubie cokolwiek Ania napisze, bede z zadowolenia kiwac glowa i pojekiwac z rozkoszy ze wreszcie sie doczekalam nastepnej czesci. Do jutra tez sobie obiecalam zadnych majli do Ani w sprawie ” gdzie paradoks” bo jeszce mnie do spamu przeniesie i juz zadnej formy nacisku nad nia nie bede miec

    Tak wiem duzo i nie na temat
    Milej soboty.

    Odpowiedz
    • Anna Valetta28 lutego, 2015 at 12:42 pm

      A jedź sobie po mnie – byle z klasą. Wolę prawdę i szczerość od gadania z jednej strony, że “super”, a na boku “do d…”.
      Focha nie strzelę. Jedyne co, to mogę odpowiedzieć w takim samym tonie 😛
      Od razu uprzedzam, że jedyne czego nie będę tolerować to chamstwa, buractwa i złego wychowania. Nadmiaru przekleństw również ( i jeśli to ostatnie czytają dwie osoby, które mnie znają, a niedawno dowiedziały się o blogu, to bardzo proszę się nie śmiać :D)

      A nowe opowiadania zacznę pisać dopiero, kiedy skończę te rozpoczęte (hm … z “Kurą” mogę mieć mały problem, ale co tam)

      PS. co do napadów to po napisaniu całości podeślę Tobie kilka rzeczy. Wszelkie kradzieże (no pomijając Michała Anioła, ale kto tam wie) – zdarzyły się naprawdę. Nawet nie wiesz jaką mam frajdę interpretując to na swój sposób 🙂
      Tak na marginesie przerażające co można odnaleźć w sieci. Dokopałam się nawet do nagrania z monitoringu tego, co zrobi bohaterka “Paradoksu”. Pomijając dokumentację z towarzystwa ubezpieczeniowego .. no po prostu się rozpłynęłam.
      W sumie jestem ciekawa jak to pójdzie (mam na myśli reakcję Josha i Maksa), bo wywinie im numer stulecia. I serio nie mam pojęcia w którą stronę to wszystko się rozwinie. Na miejscu Maksa bym ją zabiła.

      PS2. A co do trójkąta – jedna kobieta, dwóch mężczyzn … jest taki dział “Krótko i na temat”. Coś się tam później pojawi 🙂

      Odpowiedz
      • Lkolac28 lutego, 2015 at 1:28 pm

        Staram sie nie jezdzic, moje dobre maniery zabraniaja mi klnac chyba ze na oswiate i glupote ktora uprawiaja, wczwartek czulam sie jak kazda twoja bohatetka, bolala mnie glowa (jak nigdy bo mnie nigdy nic nie boli, nawet jak jestem chora to musze dzialac a tu mnie tak luplo ze prawie nie widzialam) i musialam zmierzyc sie z glupota szkolna.
        Nieprzytomnosc twoich bohaterek zaczynam rozumiec

        Watki z napadami nie sa najgorsze, tzn jestem w stanie ci uwierzyc ww akcje z diamentami na lotnisku, niedawno tez zniknal caly utarg ze sklepu appla w berlinie po premierze kolejnego iphona, nawet w muzeum narodowym w poznaniu byl przypadek ze gosc podmienil obraz impresjonisty bo chcial w domu sobie na niego patrzec (i prawie by mu sie udalo nadal go miec gdyby bodajze sprawa o alimentx czy jakies male przewinienie bo znalezli jego odcisk palca w bazie i tak wpadl, pare lat temu pisali o tym w gazetach, chyba nawet w glosie wlkp)
        Ja czuje tylko takie naciagniecie ze nagle dwoch asow napadow i zbrodni przyjmuje do teamu zielona anulke i chca zaczac cos z nia dzialac i nawet planuja a ania nie zachowuje sie profesjonalnie bo nagle leci emocjami. Tzn widac ze ona chce, ale brakuje jej opanowania, obycia. Takie rzeczy czasami dopiero widac jak juz tych czesci jest wiecej i fabula jest juz bardziej zarysowana. Troche niezdecydowania u ciebie widze w ktora strone to ma isc, tzn bardzo bys chciala sensacje zrobic ale ciagle jest za malo na romans. Choc hak by sie zrobilo slodko i komplikacje typu co on mial na mysli i dlaczego jestem w ciazy to bym przestala czytac.

        Odpowiedz
        • Lkolac28 lutego, 2015 at 1:32 pm

          Michala aniola by ciezko bylo ukrasc, dawid jest cokolwiek wielki a freski to chybabylo trzeba skuc

          Odpowiedz
          • Anna Valetta28 lutego, 2015 at 1:56 pm

            Fresków nie było. I nie takie rzeczy kradziono.
            A fantazje to fantazje 😛
            Dlatego to nie książka a blog. Tak na marginesie w “Diable” bardziej pojechałam po bandzie.

          • lkolac28 lutego, 2015 at 2:36 pm

            Diabel jakos tak splynal. Tzn podobal mi sie, zakonczenie to nie koniecznie slub ale moglo ich jeszcze ponosic w uniesieeniach i zazdrosci przez pare odcinkow. Bohaterka bylo zbyt nie przytonna a jak byla przytomna to tylko poddala sie biegowi wydazen. Jakos tak tych mdlejacych z rozkoszy i polprzytomnych po aviomarinie nue wybaczam (to masz juz troche ograne)
            Choc nie powiem pare scen bylo fajnych, wnosily taka fajna goraczke pomiedzy glownymi postaciami.

            Czasami postacie powinny tez z soba pogadac W dialogach w opowiadaniu a nie strescic tylko “dlugo rozmawiali” dlugo to ja gadac moge z kolezanka i nic z tego nie wynika ani jej lepiej nie znam ani nic nie wiem. Faceci przy kobietach to tak chyba inaczej tikaja. Mojemu moge gadac a na koncu slysze pytanie gdzie ma wbic gwizdzia a bylo o tym jak mi minal dzien

            Jak sie czepiam to mnie nosi? Co to znaxzy ze mam wyluzowac, farbki wyciagnac? Sie bawie moje zadowolenie wzrasta jak sobie glupoty popisac moge. To se pisze. Taki dzien.

          • Anna Valetta28 lutego, 2015 at 4:06 pm

            Inni wolą Diabła, Ty Wolisz Paradoks.
            Tak bywa.
            I tak jak pisałam wcześniej – nie wszystko musi się podobać.
            Niektóre z Waszych uwag biorę pod uwagę, ale nie będę zmieniała bohaterów, albo na siłę dopisywała czegoś, co kompletnie mi nie podchodzi, bo komuś coś nie pasuje. mam nadzieję, że zrozumiesz i nie weźmiesz do siebie.

            PS> jak masz taki dzień na pisanie to pisz na priv 😛

          • Wiktor28 lutego, 2015 at 9:40 pm

            Witajcie!!!. Mogę się podłączyć do dyskusji?. Aniu zgadzam się z Tobą. Jak będzie się tak wszystko zmieniać to powstanie zupełnie inne opowiadanie, niż był jego zamysł. Opowiadanie fajne, ale mi bardziej pasują Twoje opowiadania z serii ” co nas nie zabije”. Pomysły masz zarąbiste (pozytywnie), i w fajny sposób opisane. Czekam na następne części, obojętnie co to będzie!. Pozdrawiam Wiktor

  • E.28 lutego, 2015 at 5:31 pm

    Oby tak dalej:)
    Pozdrawiam

    Odpowiedz
  • Ile.Znasz. Sposobow.Zabijania.28 lutego, 2015 at 10:26 pm

    Sama na włościach i potem nie ma co się dziwić, że takie akcje owocują. “Twoi faceci” to sam ogień. Pozytywnie.
    Pozdrawiam.

    Odpowiedz
  • ania1 marca, 2015 at 7:20 pm

    No i poprawiłaś mi nastrój, pogłaszczę Ciebie troszeczkę:), jak zawsze, gdy czytam Ciebie!
    Hmmm…., jesteś “wielka”, cokolwiek napiszesz bedzie przeczytane.
    Pozdrawiam
    Ania

    Odpowiedz
    • Anna Valetta1 marca, 2015 at 7:33 pm

      Dzięki 🙂 Głaszcz, głaszcz .. utknęłam z piekielnym. Przyda się 🙂

      Odpowiedz
  • Rose1 marca, 2015 at 8:39 pm

    Bardzo się cieszę, że tak często wstawiasz części. Wreszcie mogę się tym nacieszyć. A co z tymi zapowiedziami opowiadań? Niektóre bardzo mi się spodobały, a ich nie kontynuujesz

    Odpowiedz
  • Aleksandra1 marca, 2015 at 8:58 pm

    Anno, nareszcie wróciłaś! Czekam z niecierpliwością na kolejne części ósemki i finał Diabła na którego mój apetyt wcale nie zmalał, a wręcz rośnie w zastraszającym tempie! 😀 Pozdrawiam.

    Odpowiedz

Zostaw komentarz

Please enter your name. Please enter an valid email address. Please enter message.