Ta treść jest chroniona hasłem. Aby ją zobaczyć, podaj hasło poniżej:

70 polubień
5174 Views

Poczytaj więcej

45 komentarzy

  • Anna Valetta8 stycznia, 2016 at 2:22 am

    02:21 – musiałam przerwać w tym momencie.
    Wrzucam “na gorąco”. Wersja z “pomniejszoną” ilością błędów do 24h później.

    Odpowiedz
  • Pandziorka8 stycznia, 2016 at 4:30 am

    Jesteś niesamowita ale teraz mam ochotę cie udusić 🙂 siedzę jak na szpilkach i juz czekam z utęsknieniem na kolejną część

    Odpowiedz
    • Anna Valetta8 stycznia, 2016 at 1:39 pm

      Tak byłam ciekawa, czy mnie nie będziecie miały ochoty powiesić za zakończenie w takim momencie.
      Zabrakło mi czasu na pisanie dalej. To co powinno się znaleźć w tej części to minimum drugie tyle.

      Odpowiedz
      • Pandziorka9 stycznia, 2016 at 5:28 pm

        ok obiecuje nie udusić bo wtedy nie dowiem się co dalej 🙂 ale czekam z niecierpliwością chyba się uzależniłam ale w dobrym sensie tak myślę 😉 pozdrawiam i weny twórczej życzę

        Odpowiedz
  • e.8 stycznia, 2016 at 9:30 am

    Bardzo się cieszę, że wróciłaś! Brakowało mi Twoich opowiadań, tej chwili w której mogłam oderwać się od wszystkiego – obowiązków, myśli, problemów i całkowicie zatopić w opowiadaniu. Część świetna, tradycyjnie czekam na więcej!

    Odpowiedz
    • Anna Valetta8 stycznia, 2016 at 1:39 pm

      Dziękuję. Ja też dzięki pisaniu mogę zapomnieć się na chwilę.

      Odpowiedz
  • Groszkuku8 stycznia, 2016 at 10:03 am

    Dlaczego? Dlaczego w takim momencie? Cieszę się , że Maks ją dorwał. Pasują do siebie. A co do twoich opowiadań to minimum raz dziennie sprawdzam czy jest coś nowego. Uwielbiam Twoją twórczość ❤

    Odpowiedz
  • Aleksandra8 stycznia, 2016 at 10:22 am

    Uzależniłam się od Twoich tekstów.Są kwintesencją tego, co tak mnie przyciąga do wątków erotycznych, romansów w literaturze.
    P.S. Mój tekst oczywiście możesz cytować. 🙂

    Odpowiedz
  • Miss B8 stycznia, 2016 at 10:50 am

    Anno V. ta historia jest naprawdę niesamowita 🙂
    Z motylkami w brzuchu czekam na wielki finał….
    Jeszcze raz gorąco dziękuję za (jak to mówi moja latorośl)”zajefajny” prezent urodzinowy 😀

    Odpowiedz
    • Anna Valetta8 stycznia, 2016 at 1:41 pm

      Wszystkiego najlepszego!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Oj … to może w nocy dam radę i opublikuję resztę, która powinna się tu znaleźć 🙂
      Nie obiecuję, ale się postaram

      Odpowiedz
  • Gosia8 stycznia, 2016 at 12:02 pm

    No proszę Cię… w takiej chwili…

    Odpowiedz
    • Anna Valetta8 stycznia, 2016 at 1:36 pm

      Oj wiem, wiem … ale źle? 😀
      Zabawa dopiero się rozkręca.

      Odpowiedz
  • klo8 stycznia, 2016 at 4:04 pm

    Po pierwsze: jak mogłaś ?!
    Po drugie: obejrzałam film, jak skończy się tam podobnie to będzie fun! You know what I mean 😀

    Odpowiedz
    • Anna Valetta8 stycznia, 2016 at 4:15 pm

      Zaczynając od: po drugie
      Nie nie nie nie nie 😀
      Jeśli chodzi o film to rozważam mały eksperyment – ale na pewno nie w Paradoksie!

      A kończąc na po pierwsze: ups – wiedziałam, że za to oberwę.

      Odpowiedz
  • Weronika A.8 stycznia, 2016 at 7:08 pm

    Aniu, dobrze, że do nas wróciłaś ze swoimi świetnymi tekstami 🙂 Coś czuję, że “Paradoks” nie skończy się szybko, bo dopiero otwarły się nowe, ciekawe możliwości rozwijania tej historii 🙂

    Jak zwykle – rewelacja!

    Odpowiedz
  • ninn8 stycznia, 2016 at 8:26 pm

    Mam nadzieje, że wpadnie dzisiaj kolejna część. Cały dzień chodziło mi po głowie dzisiaj jak to się dalej potoczy:)

    Odpowiedz
    • Anna Valetta8 stycznia, 2016 at 8:50 pm

      A konkretniej?
      Mogłabym prosić?
      Szalenie mnie intryguje co się dzieje w Waszych głowach i wyobraźni. Naprawdę!

      Odpowiedz
      • ninn9 stycznia, 2016 at 6:17 pm

        Chodziłam, wizualizowałam sobie całą historie i wyobrażałam jak to się potoczy. Czy weźmie ją siłą i się znienawidzą, czy zacznie całować i mówić jak mu jej brakowało a później będą żyć długo i szczęśliwie czego im życzę. Przyznam szczerze, że mimo ujawnienia kto był pierwowzorem Maksa ja go sobie inaczej wyobraziłam i za nic nie pasuje mi ten aktor ze zdjecia. Dlatego nadal trzymam się swojej wersji jego osoby:)

        Odpowiedz
        • ninn9 stycznia, 2016 at 6:24 pm

          Nie umiem tak ładnie i ciekawie tego jak mi wyobraźnia działa w słowa ubierac tak jak Ty to robisz;) wiec wybacz, że to takie zubożałe ;p

          Odpowiedz
          • Anna Valetta9 stycznia, 2016 at 8:14 pm

            Nic nie szkodzi – wcale nie zubożałe, tylko powiedzmy, że wersja skrócona 🙂

            A tak na marginesie – zresztą chyba już kiedyś o tym wspominałam. Mam taki sam problem z bohaterami gdy najpierw czytam książkę, a potem oglądam ekranizację.

          • ninn9 stycznia, 2016 at 9:11 pm

            No to ja też tak mam. Mimo, że dokładnie opisywałaś jak wygląda główny bohater “Diabła” ja go sobie inaczej wyobraziłam i sru… Przepadło ;p Chociaż bardzo się starałam nie mogłam sobie go inaczej wyobrazić;)

          • Anna Valetta9 stycznia, 2016 at 9:45 pm

            Diabła? Paradoksu 😀

          • ninn9 stycznia, 2016 at 10:03 pm

            Nie no dobrze napisałam:) średnio raz na miesiac siadam sobie wygodnie wieczorem i od A do Z czytam “Diabła”. Uwielbiam te opowiadanie. Cos w nim jest takiego, że lubie do niego wracać:))

          • Anna Valetta9 stycznia, 2016 at 10:14 pm

            Ciiii .. ja też 😀

  • Lesiu8 stycznia, 2016 at 9:10 pm

    Uwielbiam Cię :*

    Odpowiedz
  • Askaa8 stycznia, 2016 at 11:35 pm

    No Laska….Jak możesz??? W takim momencie???
    Pastwisz się nad nami!:)

    Odpowiedz
    • Anna Valetta9 stycznia, 2016 at 8:15 pm

      Troszeczkę – ale tez i nie.
      Dzięki temu sami możecie w swojej głowie rozwinąć ciąg dalszy … jeden z wielu.

      Odpowiedz
  • Sylwia9 stycznia, 2016 at 2:41 am

    Mam nadzieję, ze nie dasz nam zakończenia jak Gołębiewski w “Melanżach z żyletka”. Mam nadzieję, ze Maks się opamieta i będa żyli długo i szczęśliwie, a skóra Anny zostanie nienaruszona.

    Odpowiedz
  • Miss B9 stycznia, 2016 at 10:15 am

    Hurra!!!
    W zakładce “harmonogram”, z wpisu “10 stycznia – Paradox XXXIX” zniknął dopisek w nawiasie. Znaczy się to jeszcze nie koniec!!!
    Kogoś tu chyba dopadła wena twórcza!
    Nie wiem jak reszta czytelników, ale ja podskakuję z radości!!! :-*

    Odpowiedz
    • Weronika A.9 stycznia, 2016 at 11:33 am

      Aniu,nie trzymaj nas w niepewności i napisz, że jeszcze nie wiesz kiedy skończysz ‘Paradoks” 😀

      Odpowiedz
    • ninn9 stycznia, 2016 at 12:09 pm

      A co bylo w tym nawiasie?

      Odpowiedz
      • Miss B9 stycznia, 2016 at 12:10 pm

        (koniec)

        Odpowiedz
        • ninn9 stycznia, 2016 at 6:09 pm

          Aha… No to faktycznie fajnie, że jeszcze się akcja potoczy. Mam ogromną słabość do Maksa:d

          Odpowiedz
          • Anna Valetta9 stycznia, 2016 at 8:16 pm

            taaaaak … zamiast jednej części na koniec – będą dwie 😀

          • ninn9 stycznia, 2016 at 9:12 pm

            “No to fajnie” jak to mówią w reklamie mc donalda:p

          • Anna Valetta9 stycznia, 2016 at 9:49 pm

            Oj .. proszę nie marudzić.
            Dokładnie to samo było, gdy Diabeł się kończył.
            Coś mi się wydaje, że przed ostatnim kawałkiem Paradoksu wrzucę Wam drugą część Montany.

          • ninn9 stycznia, 2016 at 10:07 pm

            Przyjmiemy wszystko co Nam dasz:p łącznie z kartą bankomatową i pinem:p

          • Anna Valetta9 stycznia, 2016 at 10:14 pm

            oj .. a ja tylko nerkę przygotowałam 🙁

          • ninn9 stycznia, 2016 at 10:36 pm

            Wszystko to wszystko:p najwyżej troszkę nam zejdzie ze znalezieniem biorcy:p

  • Lesiu11 stycznia, 2016 at 10:01 pm

    Kiedy wleci kolejna część? Już się nie mogę doczekać 🙂

    Odpowiedz
    • Anna Valetta11 stycznia, 2016 at 10:37 pm

      Szpital miałam na głowie – w sumie nie tylko, ale po tym mam największy kocioł. Zaraz postaram się ogarnąć.

      Odpowiedz

Zostaw komentarz

Please enter your name. Please enter an valid email address. Please enter message.